Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Przebudzenie
Marsze Polaków za pokojem – 19 października w Rzeszowie , 26 października w Szczecinie budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...
-
Sokrates – grecki filozof słynął ze swych opowieści dydaktycznych i innych moralnych rad z zakresu – dziś nazwalibyśmy to – stosunków międz...
-
Wiele się obecnie rozprawia o znaczeniu wszechoceanu, z drugiej zaś strony lądów – głównie Eurazji – w starciu o panowanie nad światem. Zas...
-
A to dopiero zakpiła sobie z obywatela Tuska Donalda Reichsfuhrerin Urszula Wodęleje! Kiedy Naczelnik Państwa, co to najpierw patronował spr...
ZSRR do Polski marszałek Konstanty Rokossowski, który 6 listopada 1949 r. został powołany na stanowisko polskiego ministra obrony narodowej. Rokossowski kontaktował się bezpośrednio z Moskwą. Jednak również na niego ludzie Berii gromadzili materiały kompromitujące. J. Światło twierdził, że elementem obciążającym Rokossowskiego był fakt, że jego brat był przed wojną wyższym oficerem służby śledczej polskiej Policji Państwowej, a podczas wojny pracował w Polskiej Policji Kryminalnej podlegającej niemieckiej Kripo. Z tym bratem marszałek K. Rokossowski utrzymywał stosunki, a nawet go popierał. Wiedział o tym X Departament MBP, który prowadził na niego teczkę 53 . Informacja wojskowa miała stosunkowo ograniczony zasięg działania, natomiast głównym narzędziem służącym nie tylko do walki informacyjnej ale również do sterowania całością cywilnego życia Polski – zarówno politycznego, jak społeczno-
gospodarczego, a nawet kulturalnego – było w tym czasie Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego i jego terenowe agendy. W okresie stalinowskim MBP wraz z podległym mu aparatem stanowiło coś w rodzaju państwa w państwie, kontrolując nawet samą partię.
Stanisław Radkiewicz, faktycznie decydujący głos miał główny doradca radziecki
generał NKWD Lalin. Na szczeblu warszawskim działalność aparatu bezpieczeństwa podlegała politycznie Bierutowi, u którego odbywały się regularnie konferencje, na których kierownictwo MBP składało sprawozdania, meldowało o zamierzonych akcjach i otrzymywało instrukcje od Bieruta. W konferencjach tych ze strony partii brali udział oprócz Bieruta również Berman i Minc, rzadko Mazur lub ktoś inny. Ministerstwo było reprezentowane przez Radkiewicza wraz z wiceministrami Romkowskim, Mietkowskim, Świetlikiem i Ptasińskim. Czasami byli obecni niektórzy dyrektorzy departamentów 54”
PZPR, które na stanowisko I sekretarza KC wybrało Edwarda Ochaba. Na tym Plenum był obecny N. Chruszczow, który w kuluarowych rozmowach poruszył problem żydowski, stwierdził przy tym, że w ZSRR jest 2% Żydów więc i w ministerstwach, na uniwersytecie itd. jest też po dwa procent. Wywołało to zaniepokojenie wśród członków polskiego kierownictwa pochodzenia żydowskiego 3 0 .
kontrowersji. (…) Sprawa narodowościowa wypłynęła, kiedy z sali przedstawiono kandydaturę Zambrowskiego. Podczas tego Plenum zarysowały się w łonie KC PZPR dwie przeciwstawne grupy – puławska i natolińska. Pierwsza z nich wzięła nazwę stąd, że kilku jej członków mieszkało przy ulicy Puławskiej w Warszawie, druga zaś nazwę swą wzięła od miejsca zebrań w Natolinie. Spośród członków najwyższego kierownictwa politycznego grupę puławską wspierali R. Zambrowski, J. Cyrankiewicz, E. Ochab i A. Rapacki, natomiast natolińczyków popierał Aleksander Zawadzki i Konstanty Rokossowski.
i ich zachodnim przyjaciołom wytworzyć w świadomości polskiego społeczeństwa (a także w świadomości społeczeństw zachodnich) obraz natolińczyków stalinowców, zwolenników zamordyzmu i agentów Moskwy. Równocześnie wobec władz ZSRR starano się kompromitować natolińczyków jako tych, którzy mogą rozbudzić polski nacjonalizm; szermowano też często etykietą antysemityzmu przyklejaną natolińczykom – zwłaszcza wobec zachodniej opinii publicznej. Siebie natomiast puławianie i ich zachodni przyjaciele przedstawiali jako liberałów, zwolenników demokratycznej odnowy i obrońców polskiej suwerenności przed zakusami Moskwy; ten obraz również upowszechnił się w świadomości społeczeństwa polskiego.”