czwartek, 15 października 2020

Bo po co.....

Obiecałam sobie...już nie będę o tym pisać, wspominać,apelować.
Bo po co.....
Łamię moją zasadę, bo życie wciąż mi nie pozwala zapomnieć...
COVID 19 pewnego dnia przyniósł osobiście mnie samej wiele cierpień, odebrał część zdrowia i pewność jutra.Spowodował że,do tej pory nie potrafię się całkiem fizycznie pozbierać. Początkowo siadła mi też mocno psychika. Kto zna ten lęk samotności niekończących się nocy z zabetonowanymi płucami, ten wie o czym mówię Jeszcze te dwa światy-moja rodzina,przyjaciele i nieznani mi ludzie, którzy wysyłali mi piękne słowa wsparcia, wirtualne kwiaty i modlitwy. Z drugiej strony świat krzyczący na mnie, pouczając,y z potężną potrzebą wyplucia z siebie jadu i drwiny,dla którego stałam się córką Billa Gatesa , koronacelebrytką, płatną lekarką wynajętą przez BIG PHARMA, która wzbogaci sę teraz na krzywdzie masowo mordowanych szczepionką ludzi...Jeszcze ten telefon, po moim dwuminutowym występie w Faktach ,gdzie opowiedziałam o swojej chorobie -nagle dla jakiegoś męskiego anonimowego głosu stałam się nie ozdrowieńcem tylko szmatą z TVN-u.
Obiecałam sobie że tego juz nie napiszę. Teraz przepracowałam to wszystko - już mnie to nie boli, nie dotyka.Mam teraz przed sobą szklaną taflę i tylko czasem nie mogę się nadziwić że moi niektórzy znajomi z fb których znam od lat -przeszli ostatnio na stronę tych, którzy piszą ostatnio nowe podręczniki medycyny, patofizjologii i epidemiologii. My lekarze, którzy wierzą w fakty naukowe, widzieli śmierć,nie do opanowania duszność i skalę zniszczeń w covidowych płucach jesteśmy traktowani przez nich jako rozhisteryzowani lekarze poddani medialnej manipulacji , którzy wciąż tylko gadają o tym nieważnym wirusie i że są ciągle zmęczeni a jakoś efektu ich pracy nie widać .Powinni jeszcze się bardziej starać, bo przecież " my im za to płacimy".
Pracuję wiele lat, ale tak źle nie było nigdy dotąd. Nie mówię o poziomie sprzętu, wyposażeniu szpitali , naszego dostępu do wiedzy. Nigdy nie było takiego chaosu, podważania naukowych autorytetow - braku logiki działania i braku koordynacji. Codziennie przychodzimy na dyżur z myślą, że może jakoś do rana dotrwamy i najbardziej paraliżuje strach, że nie wszystko od Ciebie teraz zależy i nigdy nie wiemy czy w tym przeciążeniu damy wszystkim radę pomóc. Nikt nie widział przecież "tego " wirusa, ja też nie, ale widzę, co potrafi on zrobić z ludzkim organizmem, jak potrafi szybko podbijać swoje terytorium i zapalić gorączką w pacjencie wszystko. To jeden z wielu miliardów wirusów bakterii i innych wynalazków natury, które uczą nas całe życie pokory .Covid 19 jest to jedna z wielu jednostek chorobowych która odbiera nam zdrowie i życie. Dlaczego teraz to taki celebryta ? Czy my zapominamy o innych dramatycznych chorobach, które nas na codzień masowo zabijają? Nigdy tak nie będzie..przyczyn aby umrzeć jest tysiące ale ten wirus rozwalił nam tu i teraz i tak słaby już system. Dodatkowo jeszcze zwiększa statystyki niepowodzeń a każda śmierć jest śmiercią równie w swej tragedii ważną i nieodwracalną, nie ma śmierci mniej ważnej. Przez to że zderzamy się z tak dużą ilością gwałtownie rosnących zachorowań, powoduje że nie ma na dzisiaj ani jednego miejsca wolnego w szpitalach zakaźnych na Śląsku (możesz codziennie śledzić sam tą statystykę na stronie szpital.slask.eu) a teraz bardzo ważne dla wszystkich duże szpitale zostają na gwałt przekształcane jedynie dla pacjentów covidowych, dzięki czemu zwiększy się wkrótce umieralność z innych przyczyn, z powodu braku dostępności w tych miejscach do ich leczenia.Ten "wymyślony" wirus eliminuje z pracy naszych lekarzy i pielęgniarki i ratowników, stąd padają całe oddziały a my nie wiemy gdzie na dyżurach odsyłać chorych bo wszędzie jest ta sama rozpacz, wożenie pacjentów od szpitala do szpitala.Nie wiem dlaczego nikt nie pomyśli aby, odciążyć szpitale i pozwolić na większy dostęp dla wszystkich chorych, budując tymczasowo jak na całym świecie duże centra dla chorych w halach sportowych na zasadzie szpitala polowego.Potraktujmy to jako klęskę żywiołową i wojsko które przecież teraz jest podobno tak dobrze zorganizowane j ma nas zawsze wspierać -powinno w krótkim czasie stworzyć taką bazę, pozbierać łóżka tam gdzie są niewykorzystane, przewieźć ten sprzęt medyczny który stoi w magazynach Ministerstwo Zdrowia i stworzyć bazę dla chorych, covidowych może w tym mniej dramatycznym stanie. Ale w ten sposób nie będzie się tak paraliżować cały nasz system szpitalny. Oczywiście największy problem jest w personelu, jest nas mało .. coraz mniej ale jeśli to jest sytuacja nadzwyczajna i tymczasowa, warto w tym celu poprawić logistykę wykorzystania jeszcze rezerw personalnych zarówno medycznej służby wojskowej czy też poszukać dodatkowych rąk do pracy w miejscach gdzie w tej chwili personel medyczny jest mniej obciążony.Dla wszystkich jest to trudne ,wymaga dużego poświęcenia ale bez jakiejkolwiek koordynacji zaczyna być wręcz niewykonalne zabezpieczenie pod względem medycznym wszystkich, którzy zgłaszają się do szpitala i to z wszystkich przyczyn zdrowotnych .Jesteśmy nie dość że przez pacjentów lekceważeni to bardzo po ludzku wypaleni. Oprócz pracy z pacjentem wisimy wciąż na telefonach (wczoraj moje prawie 3 godziny bez efektu próby dodzwonienia się do koordynatora wojewódzkiego bo wciąż linia zajęta z informacją że padła nam wczoraj pediatria) I tak codziennie ..Jutro mój kolejny ostry dyżur, który zacznę pewnie od info jakie sąsiednie oddziały i SORy są znowu zamknięte i z których miast będą nam dodatkowo zwozić pacjentów do naszego szpitala.. Ktoś znowu dziś napisał mi na fb że czuję się zniewolony, że musi założyć maskę na twarz-naprawdę to jest Twój największy teraz problem? Jesteś więc w tych czasach szczęściarzem... My już nie czytamy tych tekstów, teorii zagrzybiania sobie płuc mózgu i łamania praw człowieka. My na to już nie mamy czasu i siły i szanujemy swoją wiedzę i doświadczenie.My nie nawrócimy już nikogo z wybranej jego drogi abnegacji.My tylko zajęci teraz co raz większą ilością duszących się pacjentów z koronawirusem, możemy nie zdążyć na czas z udzieleniem komuś pomocy np.z zawałęm serca. Gdy jesteśmy aktualnie przy kimś, gdzieś nas w tym momencie zabraknie Czy nam się opłaca dalej jako społeczeństwo mnożyć ten wirus? Czy nie chcecie powiedzieć już temu dość? Czy nie chcecie już to skrócić, przerwać i wrócić do normalnego życia? . Możesz sobie i nam pomóc, zachowując rozsądny międzyludzki dystans, poprzez założenie tak znienawidzonej maski na twarz i poprzez mycie prawidłowo swych rąk.Czy to naprawdę tak wielkie poświęcenie dla przywrócenia normalności w naszym życiu? ... Wirus wygrywa tam gdzie brakuje rozwagi.A my to przecież teraz jako naród ani nie romantyczni ani nie rozważni... My mamy tylko dumę... to teraz zbyt mało aby to wszystko przetrwać ...

Obraz może zawierać: noc, tekst „Based on true events.”
Obraz może zawierać: jedzenie, tekst „Normal Lung COVID-19 Lung”
Obraz może zawierać: tekst „"Potrzebuję pomocy"”
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Beata Poprawa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...