środa, 24 marca 2021

Ludobójstwo Wołyńskie

 Rzeź wołyńska: Tylko prawda jest ciekawa


W Polsce trwają przygotowania do uczczenia 70-lecia masowych zbrodni popełnionych na Wołyniu przez bojówkarzy z Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) na ludności polskiej. Rzeź Wołyńska obok mordu w Katyniu była największą masową zbrodnią na Polakach dokonaną w okresie II wojny światowej nie przez niemieckich okupantów. Według najnowszych szacunków polskich historyków zginęło wówczas około 100 tysięcy kobiet,mężczyzn, dzieci i starców. Dotychczas jednak prawda o tym wydarzeniu dzieli Polaków i Ukraińców.

Niedawno hierarchowie Ukraińskiej Cerkwi Grekokatolickiej wystosowali pismo, w którym potępiają i ubolewają zarazem z powodu masowych mordów na ludności cywilnej Wołynia. W piśmie jednak próbuje się jednakową odpowiedzialnością obarczyć obydwie strony za to, co się stało na Wołyniu w latach 1943-44. Mówi się o „ukraińsko-polskim konflikcie", „o rozlewie krwi", „o bratobójstwie" i „odmiennej pamięci zbiorowej o tych wydarzeniach". Abp. rzymskokatolicki Lwowa Mieczysław Mokrzycki odmówił jednak podpisania takiego listu, a ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, wnikliwy badacz wołyńskiej tragedii, porównał wręcz pismo grekokatolickich hierarchów do próby negowania holokaustu. „Nie było holokaustu. Była tylko wojna Niemiecko-Żydowska", odniósł się dosadnie do krępującego prawdę przesłania ukraińskich duchownych.

Również oficjalne władze Polski nie mogą zaakceptować takiej wersji wydarzeń, o czym niedawno w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" mówił doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego prof. Tomasz Nałęcz. Szanując prawdę o tamtych tragicznych wydarzeniach Rzeź Wołyńską należy traktować jako czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa, wynikało z całości wywiadu prezydenckiego doradcy, który – nawiasem mówiąc – jest profesjonalnym historykiem.

Ukraińscy nacjonaliści z UPA i współpracująca z nimi ludność szykując grunt pod ewentualny plebiscyt na Wołyniu po odejściu Niemców postanowili w sposób fizyczny wyeliminować z tych terenów Polaków. Za wzór do działań miało posłużyć wcześniejsze „rozwiązanie sprawy żydowskiej", które imponowało bojówkarzom z UPA swą skutecznością. Dmytro Kliczkiwski ps. „Kłym Sawur", dowódca grupy UPA-Północ, wiosną 1943 roku podjął indywidualną decyzję o rozpoczęciu mordów na całym Wołyniu. „[...] Powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat. [...] Tej walki nie możemy przegrać i za każdą cenę trzeba osłabić polskie siły. Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi", brzmiał makabryczny wyrok na ludność polską.

Na Zachodniej Ukrainie Kleczkiwski i wielu innych zbrodniarzy z UPA są czczeni obecnie jako bohaterzy. Stawiane są im pomniki, ich imionami nazywane są ulice. Samostijna Ukraina, podzielona zresztą na zantagonizowane ze sobą Wschód i Zachód, nie jest w stanie zmierzyć się ze wstydliwymi kartami własnej historii. Często brnie w ciemny jej zaułek bez żadnej refleksji. Polska wspierając europejskie aspiracje Ukraińców relacje ze wschodnim sąsiadem musi jednak budować na prawdzie. Będzie wymagało to czasu i wysiłku. Ale, jak mawiał słynny wilniuk Józef Mackiewicz, tylko prawda jest ciekawa.

Tadeusz Andrzejewski

http://l24.lt/pl/opinie-i-komentarze/item/12696-rzez-wolynska-tylko-prawda-jest-ciekawa

------

Ludobójstwo – temat niewygodny – rzeź wołyńska



65. rocznica rzezi wołyńskiej

PAP-Nauka w Polsce,11.07.2008
„11 lipca 1943 roku rozpoczęła się masowa akcja przeciwko ludności polskiej przeprowadzona przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu, określana mianem rzezi wołyńskiej. W tym roku mija 65 lat od tego wydarzenia. Istnienie na Wołyniu antypolskich grup, w skład których wchodzili Ukraińcy, odnotowywano już na początku działań wojennych we wrześniu 1939 roku. Ich akcje przeciwko Polakom stopniowo zaczęły się nasilać od ataku ZSRR na Polskę, pod wpływem propagandy sowieckiej, jednak ich największe natężenie miało miejsce po wybuchu wojny między Niemcami a ZSRR i zajęciu dawnych Kresów Rzeczpospolitej przez III Rzeszę w 1941 roku. ..Podczas rzezi wołyńskiej zginęło od 30 do 60 tys. Polaków. Strona ukraińska ocenia swoje straty na 10-12, a nawet 20 tys. ofiar, przy czym część ofiar zginęła z rąk UPA za pomoc udzielaną Polakom lub odmowę przyłączenia się do sprawców rzezi. ”

Ludobójstwo – temat niewygodny

Nasz Dziennik,11.07.2008
„Uczestnicy z wielkim rozmachem zorganizowanej sesji naukowej w rocznicę rzezi wołyńskiej nie szczędzili gorzkich słów rozczarowania pod adresem Kancelarii Prezydenta i środowisk usiłujących relatywizować prawdę o ludobójstwie na Kresach. ”

Smutna rocznica rzezi Wołynia

„Rz”11.07.2008
65 lat po ludobójstwie. Sejm nie przyjął uchwały w sprawie rzezi Polaków, prezydent Lech Kaczyński nie pojawił się na obchodach.– Nie da się zbudować pojednania z Ukrainą na kłamstwie, a milczenie w sprawie rzezi Polaków na Wołyniu jest równoznaczne z kłamstwem – mówi „Rz“ Jan Piliszuk, jeden z wołyniaków przybyłych na konferencję naukową poświęconą wydarzeniom sprzed 65 lat zorganizowaną w Galerii Porczyńskich.
Polskie elity zapomniały o ofiarach Wołynia
„Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Ksiądz obrządków łacińskiego i ormiańskiego, autor książki „Księża wobec bezpieki”
Rz: Czy polscy politycy uczcili we właściwy sposób pamięć o ofiarach rzezi na Wołyniu?
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Niestety, nie. I lewica, i partie postsolidarnościowe torpedują próby mówienia prawdy. To wstrząsający dowód całkowitego wyrzeczenia się Kresów i ludzi, którzy są z nimi związani. Parlament polski powinien potępić ludobójstwo na Wołyniu, tak jak wcześniej potępił ludobójstwo Ormian czy akcję „Wisła”. W uchwale trzeba oddać cześć Ukraińcom, którzy ratowali Polaków i którzy byli ofiarami UPA. A potem zbudujmy pomnik tych ofiar w Warszawie. ”

Tragiczne ślady historii

„Rz”10.07.2008
„Tragiczna historia i przelana krew może, ale nie musi dzielić, zwłaszcza teraz, w zjednoczonej Europie i przy partnerskich związkach łączących Polskę i Ukrainę. Polaków nie mordował naród ukraiński. Rzezie polskich wsi organizowali ideolodzy i przywódcy OUN-UPA, wykonywały jej oddziały, często niestety z pomocą i przy współudziale ukraińskich sąsiadów. Ale wielu innych Ukraińców ocaliło życie setkom Polaków. Wielu też zostało również okrutnie zamordowanych za sprzeciwianie się mordom i odmowę uczestnictwa w nich.
Każdy naród powinien kultywować swoją historię i dbać o zachowanie własnej tożsamości. Jednak miarą jego stosunku do przeszłości jest m.in. poszanowanie zapisów międzynarodowego prawa, a także kierowanie się zasadami humanitaryzmu tam, gdzie problemy dotykają ludzkiego bólu i ludzkiej tragedii.”

Zrodlo: https://nfajw.wordpress.com/2008/07/11/ludobojstwo-temat-niewygodny-rzez-wolynska/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...