środa, 28 lipca 2021

Czy prawica, czy lewica, z punktu widzenia zwykłego obywatela to adin chooj.

Czy prawica, czy lewica, z punktu widzenia zwykłego obywatela to adin chooj.

Z okazji przemarszu gejów i lesbijek wygrzebany został stary temat wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami Wielkanocy, czyli „lepszości” ideologii i rządów prawicy od ideologii i rządów lewicy.

Zaprawdę, ślepym być trzeba, żeby nie skojarzyć, że (jak propagandowo ujął to był kiedyś niezapomniany i nieodżałowany kabaret zwany partią KPN Leszka Moczulskiego) różnica polega tylko na tym, że do koryta dopchały się inne ryje.

A mówiąc bardziej cywilizowanie zarówno prawica jak i lewica tworzą (tym razem posłużę się słowem ze słownika anarchistycznego) System.

W Polsce System służy do tego, żeby dorwać się do władzy, złapać za mordę wszystkich myślących inaczej niż „właściwa” (czyli właśnie rządząca) opcja, zamknąć im gęby i spokojnie nachapać się do syta. Tym chata bogata, co ukradnie tata.

Prawica ma tę przewagę, że reprezentuje tych, do których przemawia sam Bóg, a więc jest nieomylna i błogosławiona. To jej pozwala na wszystko, włącznie z łamaniem zasad Dekalogu, który jest jej kodeksem najwyższym. A szczególnie przykazań 6 i 8, bo jak wiadomo cel uświęca środki.

Jeśli ktoś sądzi, że prawica różni się programowo od lewicy (lub odwrotnie) to niech zdejmie okulary słoneczne i przytomnie popatrzy, a wtedy zobaczy, że zarówno jedni, jak i drudzy, gdyby tylko mogli, złapaliby ludzkość z całej siły za mordę i wprowadzili dyktaturę.

Dla obywatela żadna różnica, czy musi padać na twarz przed Stalinem, czy przed księdzem dobrodziejem i za czyją sprawą ograniczane i łamane są jego najbardziej elementarne prawa, dla niego nie jest istotne również to, czy pracy i służby zdrowia nie ma z powodu rządów prawych czy lewych tyranów.

Prymitywna propaganda jest po prostu prymitywną propagandą, jest jednakowo kłamliwa i pełna nienawiści bez względu na to, czy jest okraszana prawicową czy lewicową demagogią.

Ale lewica przynajmniej jest uczciwsza pod jednym względem: nie bredzi o miłości bliźniego i nie usiłuje udawać, że czyni święte dobro w imię Boga najwyższego.

Jeśli ktoś upiera się przy wierze w dobro płynące z religii i w to, że „wierzący” są uczniami Jezusa, to nich zajrzy na blogi pobożnych chrześcijan.

Po niedzielnych wydarzeniach w Warszawie blogi pobożnych chrześcijan powołujących się na nauki swojego idola, JPII i wycierających sobie buzie imieniem Jezusa spływają wprost najokropniejszym rynsztokowym słownictwem na k. ch. i p. oraz jeszcze gorszym, pełne są określeń typu „zboczeńcy”, „pedały”, „dmuchanie w d. lub ch.” oraz innych, których przytaczać się tu nie godzi. A wszystko podlane sosem odrażającej i przerażającej wprost zaciekłości i nienawiści.

Heil Hitler, Żydzi, komuchy, pedały i murzyny do gazu, a baby do garów.

Obozowe baraki i krematoria jeszcze się nie rozsypały, przy niewielkim nakładzie sił i środków można je uruchomić.

Siły ciemności są wygłodzone, bo dawno na naszej planecie nie szalało piekło lęku i nienawiści, za długo był spokój, a przecież bez przelewu krwi nie mogą żyć więc powoli zwierają szyki i już wkrótce pobożni ludzie znów zostaną uwiedzeni, wprost zahipnotyzowani religijną propagandą obrony „wiary”, „moralności” i „wartości chrześcijańskich” i pójdą w imię Boga zabijać, gwałcić i torturować.

W imię miłości, której uczy ta religia.

(Opublikowane na starym blogu 2005-06-13 21:29:53)

Źródło: astromaria.wordpress.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...