wtorek, 20 lipca 2021

Michał Falzmann – patriota, który ujawnił okradanie Polski i Polaków

Michał Falzmann – patriota, który ujawnił okradanie Polski i Polaków

Każdy antynarodowy reżim umacnia się za pomocą afer finansowych, czyli okradania obywateli. Nie inaczej było z demoliberalną III RP. W jej przypadku takim fundamentem była afera Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, którą wykrył Michał Falzmann. Ten wielki patriota, kierujący się interesem państwowym, oficjalnie zmarł w wieku 38 lat (18 lipca 1991 roku) po tym, jak poprosił na piśmie Narodowy Bank Polski o udostępnienie informacji, objętych tajemnicą bankową, o obrotach i stanach środków pieniężnych (gotówkowych i bezgotówkowych) Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Jeszcze tego samego dnia Falzmann został odsunięty od sprawy. Następnego dnia zmarł na „zawał serca”.

– Ordynator szpitala nakłaniał mnie do odstąpienia od sekcji. Potem, jak się zastanowiłam, to na ogół jest inaczej, to znaczy lekarze chcą sekcji, a rodzina prosi o odstąpienie, czyli dziwny był ten porządek rzeczy. Mieliśmy całą serię włamań, zupełnie niewyjaśnionych. Były otwarte wszystkie drzwi i nic nie zginęło albo zginął zużyty odtwarzacz wideo, a zostały pieniądze, które leżały na biurku – powiedziała Izabela Brodacka-Falzmann. Michał Falzmann w trakcie kontroli FOZZ był nękany i odbierał pogróżki. Tożsamość sprawców przestępstw nie została ustalona.

Michał Falzmann trafił na ślady afery, kiedy pracował w Izbie Skarbowej. Podczas rutynowej kontroli spółki Universal wykrył jej powiązania z FOZZ i tym samym rozpoczął śledztwo nad systemem wyprowadzania pieniędzy z budżetu państwa. Swoje ustalenia przedstawił na łamach prasy. Dzięki temu w kwietniu 1991 roku dołączył do zespołu w Najwyższej Izbie Kontroli, który badał działalność Funduszu.W czerwcu 1991 roku raport z kontroli był gotowy. Protokół wskazywał na liczne nadużycia oraz „utajony” sposób prowadzenia działalności, polegający na wydawaniu poleceń ustnych i unikaniu dokumentacji zlecanych transakcji. Opisywał liczne nieprawidłowości w obracaniu przez FOZZ sumą 9,8 biliona starych złotych – 980 milionów złotych, przekazanych przez Ministerstwo Finansów jako dotacja na wykup długów.

Wyroki w sprawie afery FOZZ zapadły w marcu 2005 roku. Sąd uznał, że pieniądze przeznaczone dla Funduszu, którego zadaniem był poufny wykup długów zaciągniętych przez PRL w latach 70. i 80., zostały albo przywłaszczone, albo rozdysponowane w sposób niezgodny z prawem. Sąd skazał byłego dyrektora generalnego FOZZ Grzegorza Żemka na 9 lat i 720 tys. zł grzywny. Jego zastępczyni Janina Chim została skazana na 6 lat i 500 tys. zł grzywny, z kolei biznesmen Dariusz Przywieczerski na 3,5 roku, a troje innych oskarżonych na kary do 2 lat więzienia. Przywieczerski uciekł z kraju i wydano za nim list gończy. W 2006 roku Sąd Apelacyjny zmniejszył wymiar kary. Żemkowi wymierzył 8 lat i 5 tys. zł grzywny, Janinie Chim 5 lat i 5 tys. zł grzywny, a Przywieczerskiemu 2,5 roku więzienia. Podczas procesu Żemek wyjawił, że był agentem wojskowych służb specjalnych PRL, które uczestniczyły w organizacji procederu. W 2018 roku dokonano ekstradycji Dariusza Przywieczerskiego, który rok wcześniej został zatrzymany na Florydzie. 8 września 2018 roku przyleciał do Polski z USA samolotem, by zostać osadzonym w areszcie śledczym w Warszawie.

Na podstawie: nacjonalista.pl/polskieradio.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...