Prezydent USA Joe Biden oświadczył, że w przypadku ewentualnego wtargnięcia Rosji na Ukrainę USA zamierzają wysłać swoje wojska nie na samą Ukrainę, a do sąsiednich krajów NATO.
[…skąd będą dziarsko pokrzykiwać przez granicę i wygrażać pięścią – admin]
Prezydent USA Joe Biden, pytany przez dziennikarzy o to, dlaczego odrzuca ideę rozmieszczenia amerykańskich wojsk na Ukrainie w przypadku ewentualnego wtargnięcia Rosji, odpowiedział, że takie pomysły „nigdy nie były brane pod uwagę”.
Biden wyjaśnił, że podczas ostatniej rozmowy z Władimirem Putinem powiedział mu, że w przypadku wtargnięcia wojska USA zostaną wysłane do krajów Bukaresztańskiej Dziewiątki na wschodniej flance NATO.

– Będziemy musieli wysłać więcej amerykańskich i natowskich wojsk na flankę wschodnią, B9 – to kraje NATO, w stosunku do których mamy święty obowiązek obrony ich przed każdym atakiem ze strony Rosji.
Amerykański prezydent dodał przy tym, że USA „nadal będą zapewniać narodowi ukraińskiemu możliwości obronne”. Powiedział też, że zwrócił uwagę rosyjskiemu prezydentowi, że gospodarcze skutki potencjalnej inwazji na Ukrainę będą dla Moskwy druzgocące [Bua ha ha ha – admin]
Dałem prezydentowi Putinowi jasno do zrozumienia, że jeśli ruszy przeciwko Ukrainie, ekonomiczne konsekwencje dla jego gospodarki będą druzgocące – powiedział Biden.
[Admin ostrzega Burkina Faso, że jeśli zaatakują Chiny, to pociągnie ich za konsekwencje – admin]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz