Władza twierdzi, że obowiązek szczepień, to nie przymus, bowiem przymus, jest użyciem siły i nie podlega oporowi ofiary. Sądząc po zdarzeniach z Zamościa, można wątpić w te zapewnienia.
Na Twitterze pojawiło się nagranie z galerii handlowej w Zamościu, na którym widać, jak funkcjonariusze straży miejskiej i policji, atakują klientów gazem pieprzowym i paralizatorem.
Kontekst ataku był taki, że ludzie nie chcieli zakryć ust i nosa maskami.
Czy to, co się tam wydarzyło, jest zwiastunem tego, jak może wyglądać przymus szczepień w Polsce?
Skoro ludzie są traktowani jak bydło, z powodu braku maseczki, to tak samo, mogą być karani antyszczepionkowcy.
Odmówienie przyjęcia szprycy, może więc skutkować gazowaniem i rażeniem prądem. To już zdecydowanie są działania totalitarne i nie ma co używać wobec nich eufemizmów.
Problem w tym, że szefowa Komisji Europejskiej – Ursula von der Leyen – chce zanegować Kodeks Norymberski, który tego typu przemoc penalizuje. To z kolei będzie oznaczało, że na siłę trzeba będzie odpowiadać siłą, bo prawo już nas nie ochroni.
https://zmianynaziemi.pl/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz