środa, 19 stycznia 2022

Ideały w polityce zagranicznej

 



PARIS — Prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał w środę kraje UE do rozpoczęcia nowych negocjacji w sprawie bezpieczeństwa z Rosją, aby rozładować narastające napięcia wojskowe.

Przemawiając w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, Macron przedstawił swój pomysł jako żywotną potrzebę potwierdzenia przez Europę swojej suwerenności. Sugestia pojawia się, gdy USA i NATO jak dotąd nie przekonały Moskwy do wycofania prawie 100 000 żołnierzy z granicy z Ukrainą.

Następne kilka tygodni musi doprowadzić nas do sfinalizowania europejskiej propozycji budowy nowego ładu bezpieczeństwa i stabilności, musimy zbudować go wśród Europejczyków, a następnie podzielić się nim z naszymi sojusznikami w NATO, a następnie poddać go negocjacjom z Rosją” – powiedział Macron w przemówienie z okazji rozpoczęcia francuskiej prezydencji w UE, która rozpoczęła się 1 stycznia.”
>https://www.politico.eu/article/macron-wants-new-euro-russian-security-negotiation/

Francja nie boi się Rosji, a wręcz przeciwnie, Francuzi mają dla Rosjan wiele sympatii. Najpiękniejszy most na Sekwanie w Paryżu jest mostem noszącym imię Aleksandra, cara, tego który był twórcą francusko-rosyjskiego przymierza. Podobno nazwa kafejek francuskich zwanych „bistro”, pochodzi od rosyjskiego słowa „bystro” czyli szybko podawanych napojów czy dań wojsku rosyjskiemu.

Polacy mają awersję i strach przed Rosją. Podobno jest to historycznie uzasadnione, bo Polska …itd.
Popatrzmy, czy to jest prawda. Najwięksi polscy twórcy i pisarze pochodzili z zaboru rosyjskiego. A takie nazwiska jak Moniuszko, Kościuszko, czy Orzeszko, są nazwiskami takimi samymi jak Łukaszenko. 😉

Tak naprawdę, to Polacy polonizowali tereny wschodnie. Cały problem z Rosją polega na konflikcie religijnym: katolicyzm contra prawosławie. Tylko, że obecnie nie ma już ani w Polsce ani w Rosji nadmiaru zaciętych religijnych wojowników, a wyzywanie się na polskich portalach od „rosyjskich onuc” świadczy o polskiej niedojrzałości politycznej.

Każdy kto zna historię to może sobie policzyć „plusy dodatnie i plusy ujemne” w historii polsko – rosyjskich relacji. Ja nie zamierzam tego robić. Ja mam pytanie: jaka jest właściwie polska bieżąca polityka zagraniczna?

„Nie” dla Niemiec, „nie” dla Rosji, „nie” dla UE, więc o co chodzi? Jeżeli polscy politycy wierzą, że USA zbuduje Polsce Trójmorze łącząc Litwę, Polskę i Ukrainę, to raczej mała z tego pociecha, nawet gdyby dało się to zrobić. Nie mówiąc, że tak Litwini jak i Ukraińcy nie chcą „polskich panów”.

Przejawia się w dyskusjach pojęcie „kondominium rosyjsko-niemieckie” jako zagrożenie dla Polski. Na czym to zagrożenie polega? Czy zagrożenie polega na tym, że Polacy przestaną mówić po polsku? A ci co mieszkają dziś w Niemczech, czy UK to jak będą mówić?

Ukraińskie władze na siłę forsują ukrainizację kraju, tylko, że już ich jest coraz mniej, ubyło jakieś 1/3 ludności.

Tak Niemcy jak i Francja, ale również Austria, Włochy, oraz inni widzą w Rosji rynek zbytu na własne towary, liczą też na zasoby naturalne na własny rozwój. Dlaczego tego nie potrzeba Polsce?

Na portalach dyskusyjnych propaguje się mity, że „pisanie dobrze o Rosji dowodzi zdrady”. O Rosji nie potrzeba pisać ani dobrze, ani źle, trzeba pisać obiektywnie, pisać o możliwych interesach, bo to jest i będzie sąsiad niezależnie jak się będzie o Rosji pisało.

Anna-PK
https://an40na.neon24.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...