środa, 26 stycznia 2022

Jak koty nas widzą

 



Pierwszą rzeczą, jaką zauważa Twój kot, gdy Cię widzi, jest sposób, w jaki się poruszasz i gdzie patrzysz. Przede wszystkim pamiętaj, że jesteś duży. Dla Twojego kota jesteś olbrzymem. Olbrzymem o wielkich, ciężkich łapach i bardzo długich rękach.

Twój kot, kiedy Cię widzi, zazwyczaj leży na podłodze, więc najbliżej niego znajdują się te wielkie, ciężkie łapy/stopy. Wystarczy jeden lub dwa małe incydenty, kiedy przypadkowo nadepniesz na jedną z jego łapek lub ogon, aby Twój kot nauczył się, że musi uważać na te wielkie młoty na końcach Twoich nóg, kiedy tylko jesteś w pobliżu. Niekoniecznie musi się ich bać, po prostu wie, że musi na nie uważać.

Masz również bardzo długie nogi i chodzisz tylko na dwóch z nich, zamiast na normalnych czterech. Długość twojego kroku jest dla kota trudna do określenia, zwłaszcza że jest ona tak zmienna. Kiedy dodamy do tego fakt, że chodzisz wyprostowany na dwóch nogach, co jest całkowicie tajemnicze, a dodatkowo potrafisz się obracać i zmieniać kierunek na jednej nodze, co zupełnie nie mieści się w głowie twojego kota, to kot ma naprawdę duży problem z przewidzeniem, gdzie walnie twój następny wielki młot pneumatyczny.

Oczywiście z czasem kot nauczy się ci ufać i zrozumie, że nie zamierzasz na niego tupać tymi wielkimi stopami, więc zrelaksuje się, kiedy będziesz w pobliżu. Ale nadal ma cię na oku, kiedy jesteś w pobliżu, tak na wszelki wypadek.

Twój kot, który jest drapieżnikiem, rozumie, że ty też nim jesteś. Zrozumiał to widząc, gdzie zdobywasz pożywienie (gdzieś daleko) i gdzie je konsumujesz (przynosisz je z powrotem do swojej nory i tam zjadasz). Innymi słowy, najwyraźniej nie jesteś roślinożercą. A jedną z rzeczy, które wie o drapieżnikach jest to, że atakują, zwykle poprzez nagłe podbiegnięcie do celu z pewnej odległości. Ponieważ kot postrzega cię jako drapieżnika, w dodatku bardzo silnego, to jak się poruszasz w danym momencie może być dla niego sygnałem wielu rzeczy.

Jeśli wchodzisz do pokoju w pośpiechu i głośno, to jest to dla niego sygnał, że jesteś w biegu, a może nawet w pościgu. Kogo gonisz? Gdzie oni są? Co się dzieje?

Różne koty będą miały różny poziom tolerancji na Twoje ruchy, zanim zinterpretują je jako alarmujące. Jednak szybkie poruszanie się jest zazwyczaj sygnałem, że coś się dzieje, coś, co może być dla kota bardzo istotne. Przyciąga to więc ich uwagę. Może to nie mieć, i zazwyczaj nie ma, nic wspólnego z nimi, ale one tego nie wiedzą na początku, więc obserwują cię i rozglądają się dookoła, aby spróbować to zrozumieć. Jesteś wielką, ważną rzeczą w ich życiu, więc to, co robisz, ma dla nich znaczenie.

Kot obserwuje Cię, ale ponieważ na początku nie zawsze może stwierdzić, dokąd idziesz lub co robisz (w końcu jesteś taki duży i ruchliwy, masz te niewiarygodnie długie ramiona i te niesamowite dłonie i palce!), szuka wskazówek dotyczących Twoich zamiarów. Jedną z takich wskazówek jest to, gdzie patrzysz i na co patrzysz. Nie tylko koty zwracają na to uwagę, my wszyscy też to robimy. A jeśli patrzysz na kota, kot myśli, że twoje działania są skierowane na niego.

Ponadto, kot studiuje twój wyraz twarzy. Koty nie są tak zdolne do tworzenia szerokiej gamy wyrazów twarzy, jakie my pokazujemy, ale mają kilka, których używają do komunikowania się między sobą, więc koty rozumieją związek między wyrazem twarzy a intencjami i czynami. Może nie rozumieją wszystkich twoich, ale rozpoznają gniewną minę, kiedy ją zobaczą, jak również kilka innych.

Tak więc wraz z Twoimi ruchami i ich widocznym poziomem szybkości i kierunku, Twój kot zauważa również wygląd Twojej twarzy. Jeśli wpatrujesz się w nią dłużej niż sekundę lub dwie, kot dochodzi do wniosku, że to, co robisz teraz i co możesz zrobić za chwilę, ma z nim coś wspólnego.

Rzeczy, które robimy, sposób, w jaki to robimy i wyraz twarzy, jaki w tym czasie nosimy, często nie mają nic wspólnego z kotem, ale kot nie zawsze o tym wie. Musi się tego dowiedzieć, obserwując nas.

Ponieważ jesteśmy tak duzi, tak silni fizycznie i często tak nieprzewidywalni, nasze usposobienie i nasze działania wymagają monitorowania. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy nas dobrze znają i całkowicie nam ufają. W stosunku do nich mamy ogromne możliwości i moglibyśmy być bardzo niebezpieczni, gdybyśmy się na to zdecydowali. Dla nich działamy na gigantyczną skalę. Dla nas jednak nasza skala jest normalna. Robimy rzeczy, które wydają się nam błahe, niewinne lub subtelne w skali, w której działamy, i zazwyczaj zapominamy lub nie zdajemy sobie sprawy (mówię „my”, ponieważ wszyscy to robimy; to całkiem normalne), jak ogromne i niepokojące mogą się wydawać niektóre z naszych lekkomyślnych zachowań naszym dużo mniejszym towarzyszom.

Znalezione gdzieś na Quora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...