Polskie Nagrania sprzedano za 8 milionów PLN.
Marek Mikulski: Dlaczego Polskie Nagrania są takie ważne?
Krzysztof Wodniczak* – Może być tylko jedna odpowiedź, to jest nasze dobro narodowe! Trzydzieści pięć tysięcy nagrań. Zarówno muzyki klasycznej jak i współczesnej, kroniki Konkursów Chopinowskich, kroniki Festiwali Wieniawskiego, Siedemdziesiąt dziewięć pozycji z serii Polish Jazz. Nie wspomnę już nawet o katalogu muzyki rockowej, czy rozrywkowej. To dobro narodowe z najwyższej półki!
Czy nie lepiej, że tymi nagraniami zajmie się prywatny właściciel, który ma pieniądze na wydawanie nowych płyt? Państwo cały czas mówi o braku środków na kulturę.
Przecież państwo kładzie pieniądze na kulturę. Ministerstwo Kultury wyda około ośmiuset milionów złotych na dwa budynki. We Wrocławiu paradoksalnie budowane jest Forum Muzyki za bagatela czterysta milionów złotych. Podobne gmaszysko w Łodzi za trzysta osiemdziesiąt milionów. Czyli pieniądze są, tylko niewłaściwie wydatkowane. Do tego, tworzy się dziwne, kontrowersyjne podmioty, które nie wnoszą do kultury niczego pożytecznego.
Czy artyści stracą na tym, że Polskie Nagrania zmieniają właściciela?
Nie można mówić tu o takich prostych zależnościach jak zysk lub strata artysty w sensie finansowym. Chodzi tu bardziej o to, że teraz to Warner będzie decydował jakie utwory wydawać a jakich nie. Jeśli więc przyjmiemy, że firma ta kieruje się wyłącznie zasadami biznesu, nie zaś wrażliwością artystyczną, to dojdziemy do prostego wniosku. Ukazywać się będą tylko te pozycje, które na pewno przyniosą zysk. Na przykład, popularność Chopina w Japonii jest tak duża, iż Warner z pewnością wypuści na tamten rynek kroniki Konkursów Chopinowskich. Nie będzie w tym żadnej idei krzewienia polskiej kultury, jedynie prosta pogoń za pieniądzem. Natomiast, cała reszta nagrań nieopłacalnych może zostać zamknięta w archiwach i biurkach.
Czy to oznacza, że odbiorcy nie będą mieli dostępu do wielu nagrań?
Trochę tak to wygląda. Ale trzeba pamiętać, że wiele osób ma te nagrania, bo regularnie kupowali produkcje tego wydawnictwa. Tutaj raczej chodzi o to, czy Warner będzie chciał w dalszym ciągu wydawać reedycje różnych ciekawych rzeczy ukrytych w archiwum Polskich Nagrań. Zbaczając lekko z tematu, przeglądałem ostatnio historię Polskich Nagrań na ich stronie internetowej i nigdzie nie znalazłem informacji o wykupieniu firmy przez zagraniczną korporację. Takie „przeoczenie” na własnej witrynie to trochę dziwne.
https://www.miastopoznaj.pl/kultura-i-styl/1586-sprzedali-dobro-narodowe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz