czwartek, 21 lipca 2022

Wydalenie 70 pracowników rosyjskiej ambasady: Nawet Polska sobie na takie coś nie pozwoliła

Sofijski oddział Bułgarskiej Partii Socjalistycznej, na czele którego stoi wicepremier Kornelija Ninowa, po raz kolejny skrytykował decyzję premiera Kiryła Petkowa o wydaleniu z kraju 70 pracowników rosyjskiej ambasady.

Członkowie BSP wyrazili oburzenie, że premier nie uznał za konieczne wcześniejszego omówienia tej kwestii ze swoimi partnerami koalicyjnymi – BSP i Demokratyczną Bułgarią.

Tymczasem członkowie BSP w Sofii skrytykowali swoją liderkę za zgodę na współpracę z rządzącą partią Petkowa.
– Będziemy kontynuować zmiany w celu utworzenia nowego gabinetu – partia, według oświadczenia oddziału w Sofii, nie postawiła swoim obecnym koalicjantom żadnych warunków dotyczących poprawy stosunków z Rosją, co jest sprzeczne z sentymentami członków i sympatyków BSP.

„Mimo konfliktu na Ukrainie żaden kraj o wyraźnym antyrosyjskim stanowisku, jak USA i Wielka Brytania czy nawet Polska (…) nie pozwolił sobie na tak ostre środki wobec Rosji, idące aż do zamrożenia lub na granicy zerwania stosunków dyplomatycznych. Takie działanie Bułgarii jest narodową zdradą odwiecznych interesów naszego państwa w sensie historycznym” – czytamy w stanowisku sofijskiej BSP.

Autorzy apelu uważają też, że Bułgaria, która odmówiła zapłaty w rublach i została bez dostaw rosyjskiego gazu, na skraju zimy znów będzie musiała „pukać do drzwi Gazpromu”, podczas gdy inne kraje europejskie „cierpliwie czekają” i działają w sposób gwarantujący im dostawy.

Oddział w Sofii nalega, aby kierownictwo partii i jej deputowani podjęli działania w celu zakończenia publicznej konfrontacji z Rosją i formalnie wyrazili gotowość do obiecującego rozwoju stosunków między dwoma krajami.

„Bułgaria, jako kraj, w którym większość obywateli pozostała niezachwianie pozytywnie nastawiona do Rosji nawet teraz, podczas konfliktu zbrojnego na Ukrainie, powinna odgrywać aktywną rolę w poszukiwaniu pokoju i bezpieczeństwa – zarówno w regionie Morza Czarnego, jak i w skali ogólnoeuropejskiej” – podsumowali autorzy stanowiska.

W ubiegłym tygodniu premier Kirił Petkow ogłosił decyzję o wydaleniu 70 przedstawicieli rosyjskiej ambasady – dyplomatów i personelu technicznego. 3 lipca opuścili kraj wraz z rodzinami. Według premiera, jego decyzja nie była jednostronna i wynikała z raportów Państwowej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, według których rosyjscy dyplomaci prowadzili „niekonwencjonalne działania”.

Jednocześnie przeciwnicy Petkowa wielokrotnie wyrażali wątpliwość, czy wszyscy wyrzuceni pracownicy mogli mieć cokolwiek wspólnego ze szpiegostwem.

W przeddzień minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że Moskwa zareaguje na wydalenie rosyjskich dyplomatów, a ambasada Rosji w Bułgarii na obecnym etapie „nie jest w stanie normalnie pracować”.

[Fakt, że Bułgaria – kraj bodaj najbardziej sprzyjający Rosji – w ten sposób zaostrza stosunki z Rosją, świadczy ewidentnie, że jego władze opanowane są przez unych – admin]

https://pl.sputniknews.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...