Pieskow o nowych sankcjach wobec Rosji: UE maniakalnie szkodzi własnym interesom
Żadne restrykcje, nawet najsurowsze, nigdy nie doprowadziły do zmiany stanowisk państw – powiedział rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow, odnosząc się do nowych sankcji wobec Rosji.
[Chlubnym wyjątkiem jest Polska, na którą wystarczy tupnąć, by o 180 stopni zmieniła swe nastawienie i podporządkowała UE, USA, Izraelowi, Ukrainie, Litwie itp. – admin]
Pieskow odpowiedział na pytanie, czy Kreml uważa, że polityka nacisku na sankcje wyczerpuje się, gdyż siódmy pakiet unijnych sankcji zawiera zniesienie części ograniczeń.
– Nie, nie ma takiego uczucia. Jak na razie z godnym pozazdroszczenia uporem Unia Europejska próbuje generować nowe sankcje, choć dla nas jest oczywiste, że żadne sankcje, nawet te najsurowsze, nigdy nie spowodowały, że kraje, przeciwko którym zostały nałożone, zmieniły w jakikolwiek sposób swoje stanowisko w jakiejkolwiek części świata. Tym bardziej nie dzieje się to również w naszym kraju – powiedział rzecznik.
– Widzimy, że Unia Europejska woli, wręcz maniakalnie, trzymać się tych sankcji, które szkodzą ich własnym interesom, a przede wszystkim nie tyle ich interesom, co szkodzą ich ludności, która zaczyna w sposób oczywisty cierpieć z powodu tych sankcji i konsekwencji, które te decyzje Unii Europejskiej powodują. Nie należy zapominać, że Amerykanie są pod tym względem znacznie bardziej pragmatyczni. Bardzo szybko, wykorzystując swój elastyczny system, wprowadzają licencje, które przewidują zniesienie sankcji tam, gdzie jest to korzystne dla samych Stanów Zjednoczonych – dodał Pieskow.
Po rozpoczęciu przez Rosję operacji specjalnej na Ukrainie, państwa zachodnie zaczęły nakładać na Rosję sankcje, w szczególności na rosyjskie dostawy energii. Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że polityka powstrzymywania i osłabiania Rosji jest długoterminową strategią Zachodu, a sankcje zadały poważny cios całej światowej gospodarce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz