czwartek, 4 sierpnia 2022

Polski twórca Grupy Bilderberg – Józef Retinger

 

Polski twórca Grupy Bilderberg – Józef Retinger


Czy normalny człowiek może przyjaźnić się z setkami wybitnych arystokratów, polityków, naukowców i artystów? Retinger mógł – stwierdza Włodzimierz Kalicki w artykule „Gracz, który budował Europę” opublikowanym w „Gazecie Wyborczej” z 18-19 września 2010. Kim była z najbardziej tajemniczych postaci w polskiej historii XX wieku?

Józef Hieronim Retinger (1888-1960). Urodził się 17 kwietnia 1888 w kamienicy przy ulicy Wiślnej 3 w Krakowie. Był najmłodszym dzieckiem Józefa Stanisława Retingera, znanego krakowskiego adwokata i Marii Krystyny, córki profesora chemii Emiliana Czyrniańskiego, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego ojciec zmarł gdy Józef Hieronim miał zaledwie 10 lat, jego matka aby uzyskać środki na wykształcenie dzieci sprzedała rodzinny majątek i kupiła mniejszy w okolicach Wieliczki.

Po ukończeniu katolickiego liceum św. Anny w Krakowie Retinger przyjęty został do nowicjatu zakonu jezuitów w Rzymie (stało się to dzięki pomocy zaprzyjaźnionego z rodziną hrabiego Władysława Zamoyskiego), który jednak wkrótce opuścił rozpoczynając studia na École des Sciences Politiques oraz na Wydziale Literatury w Sorbonie. Po ich skończeniu, dzięki protekcji Zamoyskiego związał się z elitami ówczesnego Paryża nawiązując szerokie znajomości wśród tamtejszych artystów i polityków, wkrótce też po obronieniu doktoratu stał się najmłodszym w europie doktorem literatury. Na tym nie skończyła się jego przygoda ze studiami, uczęszczał bowiem także na zajęcia ze studiów psychologii narodów w Monachium, przebywał także we Florencji oraz w londyńskiej London School of Economics.

Przez kolejnych kilka lat, aż do wybuchu I Wojny Światowej większość czasu spędzał w Krakowie, gdzie związał się z tamtejszą bohemą artystyczną. W okresie tym nawiązał także bliską znajomość z Josephem Conradem. Razem z nim Retinger działał na rzecz sprawy polskiej u zachodnich mocarstw dążąc do poparcia ze strony państw ententy. W 1916 był jedną z osób wysłanych do Austrii w celu negocjowania warunków pokoju z cesarzem Karolem I. Jak sam pisał w swoich pamiętnikach:

W czasie, gdy zajmowałem się badaniem możliwości zawarcia odrębnego pokoju z Austro-Węgrami, wydawało mi się, że odgrywam ważna rolę w polityce międzynarodowej, ale może tylko łudziłem się. Może moje działania były jednymi z wielu, może równolegle prowadzono także inne rozmowy. Później zabrakło mi ciekawości, by zbadać, czy rola, jaką odegrałem, rzeczywiście była aż tak wielka, jak mi się wydawało. Mogę tylko powiedzieć, że pracowałem gorliwie i gdy uznałem, iż realizacja planu jest niemożliwa, w ogóle przestałem o niej myśleć. Może traktowałem siebie zbyt serio, ale byłem wówczas bardzo młody

Jak zauważa Bolesław Podgórski w okresie I Wojny Światowej oprócz działalności na rzecz polskiej niepodległości Retinger spotykał się także z przywódcami ruchu syjonistycznego – Chaimem Weizmannem, przyszłym pierwszym prezydentem Izraela, Władymirem Żabotyńskim oraz Nahumem Sokołowem. Poznał wówczas (1917) Athura Capela – Anglika, z którym rozpoczął pracę nad książką The World on the Anvil („Świat na warsztacie”), w której postulowali powołanie rządu światowego, opartego na ścisłym sojuszu Francji i Anglii.

Przeczytaj także: Pierwsze konfrontacje na szczycie Bilderbergów – straszono zamachem

W okresie rokowań pokojowych naraził się wielu stronom i w związku z tym musiał opuścić Francję. Zamieszkał w Hiszpanii, skąd w latach 20-tych wyjechał do Meksyku.Tam poznał jednego z miejscowych przywódców związkowych, późniejszego ministra w rządzie Plutarco Callesa, Luisa Negrete Moronesa. Z czasem bardzo związał się z ówczesną meksykańską administracją stając się jej nieoficjalnym doradcą w wielu dziedzinach. Warto przy tym zaznaczyć masońskie powiązania Callesa, a także na fakt, że inspirowane przez niego prześladowania religijne zaowocowały wybuchem wojny domowej zwanej powstaniem „Cristeros”. Kiedy Calles i Morones stracili w połowie lat 30-tych władzę i zostali wygnani z Meksyku, Retinger wrócił do Europy. Po powrocie do Polski zajmował się kontaktami między opozycyjnymi wobec sanacji obozami. Oto co pisał o nim Juliusz Żuławski:

Od roku 1935, aż do wybuchu wojny, był w ciągłym ruchu między Warszawą, Londynem, Paryżem, czeską Pragą i morawską Ostrawą, spotykając się Niedziałkowskim, profesorem Kotem, generałem Sikorskim, Witosem, Korfantym, aranżując ich spotkania z politykami europejskimi. A potrafi zawsze – dzięki rozległym znajomościom i umiejętności ich wyzyskania – dotrzeć do każdego, do kogo dotrzeć pragnął. Owładnięty koncepcją stworzenia w Polsce realnej alternatywy wobec rządów sanacji, poświęcił się temu całkowicie.

Te dobre relacje z Sikorskim zaowocowały, już po wybuchu II Wojny Światowej i objęciu przez niego stanowiska premiera RP, propozycją współpracy, którą Retinger przyjął. Wkrótce z resztą to jego koneksje po zaatakowaniu przez Niemcy Francji pomogły uzyskać zgodę Churchila na ucieczkę sił polskich do Anglii. To jeszcze bardziej zacieśniło relacje między obydwoma politykami, Retinger stał się jednym z najbliższych doradców Sikorskiego, który nazywał go „kuzynkiem diabła” (określenie to posłużyło później jako tytuł jednej z biografii napisanych przez Olgierda Terleckiego).

W okresie tym odgrywał on ważną rolę w działalności dyplomatycznej na rzecz sprawy polskiej. Przykładowo po zawarciu układu Sikorski-Majski, udał się do Moskwy i tam razem z Władysławem Andersem działał na rzecz uwolnienia przetrzymywanych w ZSRR Polaków. Śmierć Sikorskiego zastała go podczas pobytu w Wielkiej Brytanii, skąd szybko udał się na Gibraltar.

Wielu mu współczesnych podejrzewało Retingera o udział w zamachach zwracając między innymi uwagę na fakt, że do tej pory prawie zawsze towarzyszył premierowi w zagranicznych podróżach. Z drugiej strony sam Retinger przyznał, że Sikorski odmówił mu udziału w feralnym wyjeździe, ponieważ chciał zabrać ze sobą swojego osobistego sekretarza. Co więcej, jak przypominają inni przeciwnicy tej teorii, Retinger był obecny podczas dwóch wcześniejszych „wypadków” lotniczych Sikorskiego.

Nowy premier Stanisław Mikołajczyk wykorzystał go jako „cichociemnego” i wysłał ze ściśle tajną misją do okupowanej Polski. Misja była na do tego stopnia utajniona, że nie wiedziały o niej nawet władze wojskowe w Londynie i w związku z tym już po jego wylądowaniu na początku kwietnia 1943 do AK dotarł rozkaz by Retingera zlikwidować (podejrzewano go o szpiegostwo). Rozkaz z czasem cofnięto i chociaż nie jest potwierdzone jaki był konkretny cel jego misji, ostatecznie wrócił on bezpiecznie do Anglii (przywożąc ze sobą m.in. plany rakiet V-2).

Po zakończeniu wojny i aresztowaniu jego współpracowników Retinger przestał angażować się w sprawy polskie.

Z racji ograniczonego miejsca przejdźmy teraz do jego działalności powojennej kiedy to zaangażował się w ruch mający na celu integrację Europy. Była to w praktyce konsekwentna kontynuacja jego dotychczasowej działalności, którą zajmował się jeszcze w czasie I Wojny Światowej. Pierwszy krok ku temu wykonał już 7 maja 1946 roku kiedy w Królewskim Instytucie Spraw Zagranicznych w Chatham Hause wygłosił referat pod tytułem Kontynent europejski?. Wkrótce też zaangażował się w ruch integracyjny wykorzystując przy tym posiadane już wcześniej znajomości. W okresie tym spotykał się z przedstawicielami różnych środowisk Europy Zachodniej, podróżował do Londynu, Paryża, Hagi, Rzymu. Spotykał się z przedstawicielami Labour Party i z hierarchami Kościoła (takimi jak kard. Monti, późniejszy papież Paweł VI).

W końcu dopiął swego odgrywając istotną rolę w organizacji paneuropejskiego, liczącego blisko 800 delegatów kongresu, który odbył się w dniach 8-10 maja 1948 roku, w gmachu holenderskiego parlamentu w Hadze. Jak sam później przyznał: „wszystkie wielkie traktaty europejskie wyrosły z żyznego gruntu tego śmiałego zebrania”.

Z czasem jednak, wraz z powstaniem Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali oraz wycofaniem się Wielkiej Brytanii z ruchu integracyjnego Retinger stracił zapał do dalszych działań i wkrótce podjął decyzję o wycofaniu się z działalności na rzecz europejskiej integracji. Nie oznaczało to jednak zupełnego zaprzestania działalności. Dostrzegł on wówczas potrzebę jeszcze szerszej, transatlantyckiej integracji przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi.

Zwieńczeniem tych działań było spotkanie do jakiego doszło w maju 1954 roku, kiedy to najbardziej wpływowe osobistości ze Stanów Zjednoczonych i Europy spotkały się w hotelu niedaleko Arhnem w Holandii. Hotel nosił nazwę Bilderberg i jak się okazało miano to już na zawsze zostało skojarzone z tą grupą. Spotkania Grupy Bilderberg zaczęły odbywać się regularnie, mniej więcej raz do roku w różnych państwach. Pomimo, że na spotkaniach obecni byli dziennikarze, brak było jakichkolwiek komunikatów prasowych, tematyka oraz przebieg obrad osnute były tajemnicą. Jednak sam Retinger w 1956 roku opublikował pracę na jej temat, w której wyszczególnił cele jej działalności a także wymienił jej dotychczasowych członków. Do końca lat 50-tych pełnił funkcję sekretarza grupy, musiał jednak w końcu z niej zrezygnować ze względu na coraz bardziej zaawansowanego raka płuc. Zmarł w Londynie, 12 czerwca 1960 roku.

Wokół postaci Józefa Retingera nie brak spekulacji i domysłów. Podejrzewało się go o współpracę z wywiadem angielskim a nawet sowieckim. Niejasne pozostają także jego związki z masonerią, o przynależność do której posądza go wielu badaczy. Był on prawdziwą „szarą eminencją” stojącą za wieloma istotnymi dla historii pierwszej połowy XX wieku wydarzeniami. Zapewne co do prawdziwej natury jego działań historycy będą się jeszcze spierać przez wiele lat.

Wybrane publikacje:

Polacy w cywilizacjach świata (1937)
The Bildenberg Group (1956)
Conrad and his contemporaries Selections (1975)
The European Continent? (1946)

Artykuł pierwotnie ukazał się na blogu „Kod Władzy

http://nwonews.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...