środa, 19 października 2022

Ks. Rafał Trytek Początek oporu (fragment)

Dla zainteresowanych Maurice Pinay „Spisek przeciwko Kosiołowi” w języku angielskim – ukazuje wielowiekową walkę Synagogi Szatana z Kościołem Chrystusowym.

http://www.catholicvoice.co.uk/pinay/

*******************

Ks. Rafał Trytek
Początek oporu
(fragment)

Dla każdego katolika sprzeciwiającego się modernizmowi i protestantyzacji, jaka zaczęła się ponad czterdzieści lat temu w obrębie katolickiego świata, szczególnie interesujące są początki oporu przeciw tzw. reformom. Znana powszechnie jest sprawa roli, jaką odegrała konserwatywna grupa Coetus Internationalis Patrum pod wodzą biskupów da Proenca-Sigaud, de Castro-Mayera i Msgr Carli, a której przewodniczył ówczesny generał Ojców od Ducha Świętego abp Lefebvre. Ale dopiero po zakończeniu obrad katolicy stający na straży Porządku Wszystkich Wieków zaczęli publiczną kontestację tego, co zostało na Soborze zatwierdzone i rozpoczęli szukać wyjaśnienia, jak mogło dojść do tego, że soborowa rewolucja zatriumfowała w dokumentach i w umysłach tak wielu hierarchów – z tymi najwyższymi włącznie.

Właściwie pierwsze reakcje na nową teologię pojawiły się już w 1962 r. i – co zresztą zrozumiałe – stało się to wśród Meksykanów, których sytuacja w ich własnym kraju wyczuliła na ataki na Kościół. Otóż właśnie w 1962 roku ukazała się książka w języku hiszpańskim „Complot contra la Iglesia” („Spisek przeciw Kościołowi”), podpisana pseudonimem Maurice Pinay, pod którym ukrywał się jezuita, ks. Joachim Saenz y Arriaga wraz z grupą świeckich katolików z prywatnego uniwersytetu w Guadalajarze. Książka ta była reakcją na kontakty pomiędzy kardynałem Beą a grupami żydowskimi (głównie ekskluzywną lożą B`nai B`rith). Kontakty te zaowocowały deklaracją o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich „Nostra Aetate”. Autorzy publikacji pisali o jawnej sprzeczności tego dokumentu w stosunku do Ewangelii: Święty Kościół zaprzecza sam sobie i traci swój autorytet nad wiernymi, ponieważ instytucja zaprzeczająca samej sobie nie może być boska (str. XIX). We wprowadzeniu do wydania austriackiego (styczeń 1963) czytamy: Zuchwałość komunistów, masonerii i żydów jest tak wielka, że mówi się już o kontroli elekcji następnego papieża, w intencji usadowienia na Stolicy świętego Piotra jednego ze swych popleczników w łonie czcigodnego ciała kardynalskiego (str. 3). Według autorów, ten plan nie jest nowy: jak pokazaliśmy w tej pracy na podstawie autentycznych i bezdyskusyjnych dokumentów, siły diabelskiego smoka chcą usadowić na Stolicy Apostolskiej kardynała kierowanego przez siły Szatana… Dalej autorzy piszą, że taką deklarację mógłby podpisać tylko ktoś, kogo należałoby nazwać raczej antypapieżem.

Ta publikacja przeciwko „Nostra Aetate” była adresowana do wszystkich ojców soborowych.

****************

Opr. : Tomasz Niecikowski.
/fragmenty/
(…)

Joaquin Saenz y Arriaga przyszedł na świat 12 X 1899 r. w Morelia, w rodzinie, która ofiarowała Kościołowi Świętemu aż 25 kapłanów. W wieku 14 lat wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, gdzie w 1930 otrzymał święcenia kapłańskie. Wyjeżdża do Hiszpanii, aby tam kontynuować naukę uzyskując doktoraty z teologii, filozofii i prawa kanonicznego. W tragicznych latach soborowej rewolucji daje się poznać jako niestrudzony obrońca Tradycji Katolickiej ucieleśnianej przez Msze św. Piusa V. Staje, wraz z księdzem Moisesem Carmoną Riverą (proboszczem z Acapulco, a od 1981 biskupem), na czele organizującego się w Meksyku katolickiego ruchu oporu, który skupia się wokół założonego przez ks. Saenza antymodernistycznego czasopisma „Trento”, aby już po jego śmierci przekształcić się w rosnącą w siłę konfraternię kapłańską, zwaną Unią Trydencką. Dość szybko staje się znaną i cenioną ze względu na swój pisarski dorobek osobistością. Angażuje się w początkach lat 70-tych w działalność Pro Ecclesia Romana Catholica, organizacji mającej siedzibę przy rzymskim Corso Vittorio, a powołanej do koordynowania wysiłków tradycyjnych katolików rozproszonych po całym świecie. Zasiada w kierowniczym gremium tej organizacji, obok takich wybitnych postaci, jak o. Guerard des Lauriers OP, ks. Noel Barbara, ks. Louis Coache, ks. George de Nantes, dopominając się w sercu Wiecznego Miasta śmiałym głosem: „Vogliamo un Papa Cattolico!”.

Jest autorem ponad 25 prac piętnujących „nową teologię” i „społeczną ewangelię” rzymsko-ekumenicznego Neokościoła i demaskującego prawdziwe oblicze jego współtwórcy G. B. Montiniego (Pawła VI), tego, który – co podkreśla ks. Saenz – nie zawahał się włożyć na swoje piersi, obok krzyża Chrystusowego Namiestnika, efod żydowskiego arcykapłana. Najważniejsze spośród nich to: „Complotto contro la Chiesa” („Sprzysiężenie przeciw Kościołowi” – wydane w r. 1962 tuż po rozpoczęciu obrad Vaticanum II w języku włoskim pod pseudonimem Maurice Pinay; książka ukazywała się w następnych latach wielokrotnie, tłumaczona na wiele języków), „Sede Vacante” (1973) oraz opublikowany w 1971 „La Nueva Iglesia Montiniana” („Nowy Kościół Montiniański”). Za napisanie tego ostatniego studium poświęconego zorganizowanej przeciwko Bogu rewolcie, jakiej uosobieniem dla ks. Saenza na zawsze pozostał Neokościół Pawła VI, ściągnął na siebie szczególnie silny gniew modernistów.

Zmarł 28 IV 1976 w La Prensa, w szpitalu Św. Heleny, po długich i wyczerpujących zmaganiach z chorobą.

Na trzy dni przed śmiercią napisał w swoim „Duchowym Testamencie”: „Oświadczam, iż z serca (de corazon) jestem katolikiem (…). Jeżeli podnosiłem głos w proteście przeciw apostazji, zaznaczam, mój protest skierowany był wyłącznie przeciwko człowiekowi, który sam odciął się od Świętej Tradycji Kościoła i postawił się w opozycji do Jego Boskiej Instytucji. Nigdy nie podważałem Niezmiennej Doktryny Kościoła. Moje życie złożyłem w ofierze Chrystusowi, Kościołowi i Papiestwu. Proszę o wybaczenie wszystkich, wobec których mogłem w jakikolwiek sposób zawinić i z głębi serca przebaczam tym wszystkim, którzy zawinili wobec mnie. Pragnę tylko, aby ostatnim tchnieniem mojego życia były słowa wypowiadane przez meksykańskich Męczenników: VIVA CRISTO REY, VIVA LA VIRGEN DE GUADALUPE!”.

Ksiądz Jaoquin Saenz y Arriaga był jednym z tych nielicznych, którzy pośród soborowego zamętu i apostazji uratowali honor nie tylko Towarzystwa Jezusowego, ale całego Kościoła Świętego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...