Powstaje pytanie – dlaczego problemy z zachodnimi satelitami zaczęły się dopiero teraz, choć od wiosny pracują dla nazistów?
A może chodzi o listopadowe wybory, jak niektórzy mówią, są tajne uzgodnienia między Rosją, a tą częścią polityki jak i biznesu USA, które szykują się do przejęcia władzy, trzeba pamiętać że wszystko ma swój czas, wszystko wskazuje na to, że Rosja celowo przeciąga operację specjalną
Tam z każdym miesiącem jest coraz większa sraczka.
Światowa gospodarka pogrążona jest w chaosie. Nikt nie przyjdzie na ratunek.
Globalne zamieszanie stanowi najnowszy test wpływu USA na sprawy międzynarodowe po tym, jak administracja Bidena starała się ponownie nawiązać kontakt ze światem w erze post-Trumpowej.
Yellen przyznała, że rosnące interesy wywierają wpływ za granicą, a także globalne wyzwania makroekonomiczne wynikające z wojny Rosji na Ukrainie.
Ameryka jest motorem reakcji Zachodu na wojnę na Ukrainie. Ale amerykańscy urzędnicy starają się przewidzieć globalną reakcję na światowe spowolnienie gospodarcze.
W tym tygodniu spotkania ministrów finansów i bankierów centralnych w Waszyngtonie, w jednym z najbardziej złowieszczych momentów dla światowej gospodarki od lat, wywołały strach.
Lista zmartwień była niepokojąco długa: uporczywie utrzymująca się inflacja, paraliżujące stopy procentowe, panika wokół pogłębiającego się kryzysu dostaw energii, maniakalne rynki i spirala rządów Wielkiej Brytanii.
„Najgorsze dopiero nadejdzie” – powiedziała w tym tygodniu dyrektor zarządzająca MFW Kristalina Georgieva, oddając ton, który przesycony był w dyskusjach najpotężniejszych światowych urzędników gospodarczych.
Luka w przywództwie świadczy o nadrzędnym wyzwaniu chwili, ponieważ przywódcy krajowi i bankierzy centralni na całym świecie koncentrują się na zapobieganiu kryzysom wewnętrznym wywołanym rosnącą inflacją i wstrząsami spowodowanymi eskalacją rosyjskiej wojny na Ukrainie.
Rezerwa Federalna jest na czele, ponieważ podnosi stopy procentowe i zwiększa ryzyko recesji, próbując kontrolować rosnące ceny.
„W ostatecznym rozrachunku wiele krajowych polityk jest na swoim własnym kursie” – powiedział Mark Sobel, amerykański przewodniczący Oficjalnego Forum Instytucji Monetarnych i Finansowych oraz były urzędnik skarbu. „Fed zrobi to, co zamierza zrobić, a Europejczycy zrobią to, co zamierzają zrobić”.
Globalne zamieszanie stanowi najnowszy test wpływu USA na sprawy międzynarodowe po tym, jak administracja Bidena starała się ponownie nawiązać kontakt ze światem w erze post-Trumpowej.
Sekretarz skarbu Janet Yellen odniosła pewien sukces w mobilizowaniu międzynarodowej odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę. Przekonała przywódców G7, by poparli ograniczenie cen rosyjskiej ropy, aby w przyszłym roku uniknąć poważnego szoku podażowego i głębszego globalnego spowolnienia. W tym tygodniu publicznie wezwała sojuszników USA do przyspieszenia wsparcia gospodarczego dla Ukrainy.
Poza Ukrainą Yellen wezwała również Chiny, aby zrobiły więcej w celu umorzenia zadłużenia krajów o niskich dochodach w miarę wzrostu stóp procentowych, i poprowadziła amerykańskie wysiłki w celu rozwiązania problemu globalnego braku bezpieczeństwa żywnościowego wynikającego z wojny.
Zakres propozycji jest jednak ograniczony w porównaniu z reakcją na kryzys finansowy z 2008 r., kiedy na przykład urzędnicy amerykańscy wpompowali pieniądze w światową gospodarkę, aby przeciwdziałać słabościom, a banki centralne wspólnie obniżyły stopy procentowe, aby wesprzeć popyt.
Dziś priorytetem nr 1 dla Rezerwy Federalnej i Białego Domu jest kontrolowanie inflacji w kraju – nawet jeśli oznacza to problemy gospodarcze dla reszty świata.
„Taka jest po prostu rzeczywistość i wszyscy to rozumieją”, powiedział Josh Lipsky, starszy dyrektor Atlantic Council GeoEconomics Center i były doradca MFW i Departamentu Stanu. „Więc to jest napięcie. To nie jest tak, że Fed i Departament Skarbu mogą przyjść na spotkania G20 lub MFW i powiedzieć: „Wszyscy zrobimy X razem w skoordynowany sposób”. Teraz jest inaczej”.
Były sekretarz skarbu Larry Summers — który ostrzegał przed obecnym wzrostem inflacji na długo przed interwencją Fed — ostro skrytykował Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy za to, że nie zrobiły więcej, aby sprostać złożonym i przekrojowym wyzwaniom.
„Straż pożarna wciąż jest na posterunku” – powiedział na spotkaniu dyrektorów branży finansowej w Waszyngtonie. „Ktoś powinien gdzieś coś proponować. Jestem bardzo rozczarowany odpowiedzią”.
Narody na całym świecie borykają się z napięciem związanym z rosnącą wartością dolara, co sprawia, że ich spłaty denominowane w dolarach są droższe i zwiększają koszty importu, co dodatkowo napędza inflację w ich gospodarkach. Wyższe stopy procentowe w USA doprowadziły również do exodusu gotówki z bardziej ryzykownych rynków zagranicznych na amerykańskie.
Yellen, była przewodnicząca Rezerwy Federalnej, przyznała, że rosnące interesy wywierają wpływ za granicą, a także globalne wyzwania makroekonomiczne wynikające z wojny Rosji na Ukrainie.
„Ten tydzień sprawił, że jesteśmy lepiej poinformowani i lepiej skoordynowani” – powiedziała na konferencji prasowej w piątek o swoich spotkaniach ze swoimi globalnymi odpowiednikami. „Jesteśmy zdeterminowani, jakie prace musimy wykonywać w domu. I jesteśmy zjednoczeni wokół naszych wspólnych wysiłków, aby stawić czoła wspólnym wyzwaniom”.
Europa ma potencjalnych liderów, takich jak Christine Lagarde, szefowa Europejskiego Banku Centralnego i była szefowa MFW, która pomogła opracować globalną odpowiedź na europejski kryzys zadłużenia dziesięć lat temu. Ale Lagarde, podobnie jak prezes Fed Jerome Powell, jest sparaliżowana przez podwyższoną inflację, która zmusiła bank centralny do szybkiego zaostrzenia polityki w tym roku.
Inni europejscy przywódcy koncentrują się przede wszystkim na zapewnieniu, by blok przetrwał tę zimę w obliczu gwałtownie rosnących cen energii i zbliżającej się recesji. A w Wielkiej Brytanii urzędnicy starają się oczyścić katastrofalne skutki pakietu proponowanych obniżek podatków, które wywołały wstrząsy na światowych rynkach i doprowadziły do zwolnienia ministra finansów Kwasiego Kwartenga w piątek.
Za kulisami urzędnicy amerykańscy cicho pracują nad zapewnieniem prawidłowego funkcjonowania rynków finansowych, pomimo zwiększonej zmienności, która towarzyszyła gwałtownym podwyżkom stóp Fed. Fed również uważnie obserwuje rozwój sytuacji na świecie, ale wiele problemów za granicą raczej nie zakłóci stabilności w USA
Tymczasem walka o inflację jest daleka od zakończenia.
Departament Pracy powiedział, że czwartkowe ceny konsumpcyjne wzrosły we wrześniu o 8,2 procent w porównaniu z rokiem poprzednim – zasadniczo w takim samym tempie jak w sierpniu.
Oznacza to, że Fed prawdopodobnie przeprowadzi kolejną bardzo dużą podwyżkę stóp procentowych w listopadzie, a potencjalnie również w grudniu, mimo że rynki akcji i obligacji będą nadal spadać.
Amerykański bank centralny zasugerował, że nie podejmie się obniżki stóp, nawet jeśli gospodarka pogrąży się w poważniejszym spowolnieniu i wyższym bezrobociu.
Podczas gdy Fed mógł kiedyś wycofać się z zacieśniania polityki w związku z perspektywą globalnej słabości, urzędnicy teraz niechętnie mrugają w obliczu wysokiej inflacji, powiedział Eric Robertsen, globalny szef badań w banku Standard Chartered.
„Muszą działać, dopóki coś się nie zepsuje i mają nadzieję, że to, co się psuje, jest czymś po stronie inflacji i po stronie ekonomicznej”, a nie załamaniu się w funkcjonowaniu globalnych rynków finansowych, powiedział.
Zakres problemów trudnych do naprawienia jest szeroki. Wyższe ceny żywności i zakłócenia w dostawach, wywołane wojną Rosji na Ukrainie, doprowadziły do kryzysów w biedniejszych krajach na całym świecie. Światowy Program Żywnościowy Organizacji Narodów Zjednoczonych ostrzegł w tym tygodniu, że liczba głodujących ludzi na całym świecie wzrosła do około 345 milionów z 282 milionów od początku roku.
Pandemia koronawirusa nie ustąpiła w pełni, a wiele gospodarek jest znacznie mniej wyleczonych z niej niż Stany Zjednoczone, nawet jeśli walczą o stłumienie własnej inflacji krajowej.
Tymczasem konflikt na Ukrainie doprowadził do recesji w Europie, tak na pewno.
I kto by pomyślał, czyli sankcje jednak działają!
Chociaż amerykańscy urzędnicy mogą nie być w stanie zapobiec skutkom rozlewania się wyższych stóp procentowych w USA na kraje o niższych dochodach, mogą pomóc złagodzić skutki, powiedziała Karen Dynan, starszy pracownik w Instytucie Gospodarki Międzynarodowej Petersona i były Departament Skarbu Obamy. ekonomista.
W tym celu urzędnicy amerykańscy wykazali silne przywództwo w ukierunkowanych kwestiach gospodarczych podczas ostatniej rundy spotkań, w tym zachęcając sojuszników do dostarczenia większej pomocy Ukrainie i zwracając uwagę na obawy dotyczące obsługi zadłużenia na rynkach wschodzących, powiedziała Heidi Crebo-Rediker, adiunkt starszy pracownik w Radzie Stosunków Zagranicznych oraz były ekonomista Departamentu Stanu.
„Daję dwa kciuki w górę i mam duże uznanie tam, gdzie zasługuje na uznanie, za to, że Stany Zjednoczone naprawdę przyspieszyły w tej rundzie dorocznych spotkań” – powiedziała.
Johanna Treeck przyczyniła się do powstania reportaży.
Wychodzi na to, że jeszcze dwie podwyżki stóp procentowych w USA, a złotówka poszybuje na 6 zlotych za dolara.
Tak Amerykanie kosztem całego świata będą ratować swoją upadajacą gospodarkę, którą i tak pociągnie na dno europejskie bagno.
https://www.politico.com/news/2022/10/15/domestic-inflation-global-recession-00061927
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz