PRZECZYTAJ PROSZĘ UWAŻNIE I ZE ZROZUMIENIEM…
8 Metod działania agentury
1.Uwiarygodnić siebie nawzajem
Bardzo często przy różnego rodzaju okazjach zadaniowcy współpracują ze sobą, cykając przy tym wiele fotek wspólnych oraz zapraszają siebie wzajemnie do swoich programów czy promują na swoich kanałach. Robi się to w dwóch celach. Po pierwsze jest to wdzięczne uzupełnienie ramówki w której przecież może być tylko część prawdy, a więc zaproszenie znajomego agenta jest dobrym rozwiązaniem, gdyż ktoś z zewnątrz mógłby popsuć szyki i powiedzieć coś za dużo. Druga kwestia to właśnie uwiarygodnić w ten sposób można dopiero wchodzącego do gry lub mniej znanego „aktywisty”.
2. Zadaniowcy przydzieleni do konkretnej grupy społecznej.
Służby specjalnie wynajdują ludzi charakterystycznych, dopasowani są oni do konkretnej grupy społecznej i w jej obrębie działają. Tak, aby każdy miał kogoś za kim będzie podążał, śledził poczynania i wspierał go poświęcając czas i pieniądze. Spójrzcie w ten sposób: Bustowski od parówek, Socha od szczepionek, Tanajno od przedsiębiorców, Kołodziejczak od rolników, Olszański od turboradykałów itp itd. Dla każdego coś miłego, po to żebyś znalazł jak grzeczny baranek swojego pasterza.
3.Iluzja „dobrej roboty” – my działamy, a skoro nie działasz z nami to jesteś kanapowy hejter.
Hasło „dobra robota” jest przez zadaniowców odmieniane przez wszystkie przypadki. Kreują się na nieustraszonych aktywistów, którzy poświęcają swój prywatny czas(kłamstwo, gdyż są zatrudnieni przez służby, partie, a nawet jeśli nie to tłusto opłacani ze zrzutek). Ludzie często ulegają tej iluzji, gdyż sami są zbyt zagonieni własnymi sprawami, za słabo zdeterminowani, aby podjąć swoje własne działania i przekonać się na własnej skórze na czym zależy tak naprawdę aktywistom. W praktyce ich dobra robota polega promowaniu swojej buźki, relacji z politycznych wieców i agitacji wyborczej dla fałszywej opozycji.
4.Wycieranie sobie gęby symbolami narodowymi i szeroko pojętym patriotyzmem.
Bardzo często zadaniowcy kreują się na prawdziwych patriotów, chodzą z flagami, koszulkami z orzełkiem, niektórzy cytują Dmowskiego. Jest to zwykłe granie na emocjach Polaków, którym instalowane jest przeświadczenie – oni są po Naszej stronie. Jest to naturalny kamuflaż, jednak, gdy wnikniemy w życiorysy zadaniowców to wcześniej w dupie mieli Wołyń, Dmowskiego,, Pileckiego i inne kluczowe postacie/wydarzenia dla Nas Polaków. Mimo wszystko ludzie dają się nabierać na ten schemat, nie mogąc pojąć, iż ktoś zakłada tylko maskę. Być może wynika to, iż sami nie znają ważnych faktów Naszej historii, tych, których nie nauczyli się w przekłamanym systemie edukacji i wystarczy kilka cytatów Dmowskiego i symbolika, aby uznać kogoś za wartego poparcia.
5.Monopolizowanie antysystemu
Po to zadaniowców mamy, aż tylu i po to składają donosy na oddolnych działaczy nie związanych z partiami politycznymi, aby nawet mysz się nie prześlizgnęła z przekazem nie zatwierdzonym przez służby i partyjnych liderów. Jako osoba, która od lipca 2020 próbuje aktywnie działać i przebyła całą tą drogę od: ślepego zaufania konfederacji, poprzez próbę znalezienia do współpracy kogoś pozornie oddolnego, aż po zrozumienie istoty problemu i rozmach agentury w naszym środowisku i zaciekłą walkę z tą zgnilizną jaka trawi patriotyczną część społeczeństwa czyli zadaniowcami wszelkiej maści. Na własnej skórze przekonałem się jak wygląda współpraca z Sochą, na własne oczy zobaczyłem wiele rzeczy, których nie widać w relacjach z protestów i polukrowanym wzajemną adoracją PRze. Tak naprawdę ludzie z zewnętrz są potrzebni tylko jako przynieś wynieś, pozamiataj oczywiście za darmo, bo Socha mimo wielkich pieniędzy jakimi obraca niechętnie(żeby nie powiedzieć wcale) nie rozlicza się z ludźmi za drobne przysługi typu wydrukowanie ulotek na protest. Im głośniej też mówię prawdę o tym, że idziemy drogą solidarności 2.0 tym bardziej jestem wyciszany i banowany i mam już 3 udokumentowane przypadki w których to KONFEDERACJA załatwiła mi bana.
Wypada zdać sobie sprawę, iż to nasze środowisko jest jedynym poważnym zagrożeniem dla systemu, więc to nasze środowisko jest najbardziej polaryzowane, infiltrowane i rozgrywane bowiem dla wyznawców POPiSu wystarczy tuba medialna głównego ścieku i Ci ludzie bladego pojęcia nie mają, że dzieje się coś nie tak, a Polska jest w stanie okupacji syjonistów.
6. Prawda czy półprawda? Makaron na uszy ważniejszy od faktów?
Zadaniowcy w swoich programach i publikacjach prezentują teoretycznie niewygodną dla systemu prawdę, co ma uwiarygadniać ich jako antysystemowców. Są niby za swoją działalność ciągani po sądach, komisariatach i piętnowani. Jednak na dobrą sprawę włos im z głowy nie spadł, żadnemu… Jednak pragnę przypomnieć, iż Wałęsa, Kuroń i inni zdrajcy również byli rzekomo więźniami politycznymi, a jaka jest prawda mam nadzieje, że nie muszę nikomu tłumaczyć, gdyż jest to oczywiste. Być może stało się tak, że to zadaniowiec was obudził jakimś tam programem czy swoją pozorowaną działalnością, jednak trzeba tych ludzi weryfikować, patrzeć im na ręce, bo owce prowadzone są na manowce. Wystarczy przeglądarka internetowa, aby dowiedzieć się, iż większość z nich ma: powiązania polityczne, powiązania ze spółkami skarbu państwa, fundacje czy stowarzyszenia otrzymujące dotacje od państwa itp itd. Zadaniowcy są wybitnie wyszkoleni w nawijaniu makaronu na uszy, odwracaniu kota ogonem krótko mówiąc: we wszelakich technikach manipulacji słownej. Jest to ich jedyna broń, gdy wykłada się na stół im niewygodną prawdę. Wtedy chcą z Tobą zawsze „pogadać i wyjaśnić wątpliwości” – na nasze: zamydlić oczy tak, abyś zaczął sam im wybielać. Użyte tutaj przykładu z ostatniego miesiąca czyli świeżego. Już nikomu nie przeszkadzać ma, że Braun jest pejsem w końcu jest spolonizowanym pobożnym pejsem, już nikomu nie przeszkadzać ma, że Olszański stał z Wałęsą – w końcu wszyscy w tamtym czasie ufali Wałęsie. Wszystko da się w ten sposób przeinaczyć i każdego wybielić. Nawet pedofila – w końcu np. jakiś dotykał tylko 13 latkę, a nie młodsze dziecko. To się nazywa moi drodzy syndrom sztokholmski – tłumaczenie swojego oprawcy. To właśnie występuje u zagorzałych fanatyków tego czy innego agenta.
7. Agentura jest ponad podziałami – Oddolni ludzie dzielą środowisko(ujawniając niewygodną prawdę)
Co zresztą udowodnię w punkcie ostatnim agentura nie jest zainteresowana żadnym zjednoczeniem i tym, aby Naród mówił jednym głosem. Jednak jest to bardzo wygodny dla nich argument, w momencie, gdy ktoś dobiera im się do tyłka, aby NIE DZIELIĆ. Niestety, aby nadeszło oddolne zjednoczenie trzeba ODDZIELIĆ od fałszywej flagi i podstawionych liderów. Zadaniowcy wykorzystują w ten sposób nasze uwarunkowanie do bycia istotami stadnymi. Niestety w obecnej sytuacji wygląda to jak stado owiec, którym potrzebny jest pasterz, a takie owce prowadzone są na manowce. Cofnijmy się w czasie, może tak będzie łatwiej wytłumaczyć, skoro w tych cudownych aktywistów nie potraficie zauważyć Bolków naszych czasów. Jeśli mielibyście możliwość cofnięcia się o 40 lat to jak byście działali? Jak chcielibyście uchronić Polskę przed okrągłym stołem i okupacją z nadania Syjonu? Chcielibyście się łączyć z Wałęsą czy od Wałęsy ODDZIELIĆ?
8. Kontrolowane podziały „Zadaniowiec A vs Zadaniowiec B” – syndrom wrestlingu.
Jak już wspomniałem wyżej w punkcie 5 to nasze środowisko właśnie jest języczkiem uwagi służb i stanowi największe zagrożenie, bowiem to my jesteśmy najbardziej świadomi jak i wiemy o pewnych sprawach z wyprzedzeniem. Ja np. o wojnie RUS-UKR wiedziałem już w listopadzie, część z was zapewne również. Także to tutaj są skupione całe zastępy agentury i fałszywej opozycji wszelkiej maści. Tak więc wczuwając się zgodnie z przykładem Romana Dmowskiego we wrogów Polski – logiczne wydaje się, iż nie możemy tworzyć jednego ruchu, który stanie się nagle niebezpiecznie silny. Dlatego właśnie ustawicznie robione są kontrolowane podziały. Porównuje to do wrestlingu, bowiem podobnie jak w tych pseudozapasach tak i tu chodzi o show, podobnie również walka jest ustawiona i przerysowana, a walczą aktorzy, kaskaderzy, przebierańcy, którzy nie mają zamiaru zrobić sobie żadnej krzywdy. Chodzi jedynie o pozorowanie takowej walki, aby zadowolić widza – czy tutaj bardziej – spolaryzować środowisko. Żeby bardziej to zobrazować podam wam konkretne przykłady: Konwój masoński Pani Walker, który skutkował tym, iż jedni byli na maksa za konwojem, a inni na maksa przeciw, nawet zanim wyszło na jaw kto dokładnie za tą inicjatywą stoi. Na moim profilu jest artykuł na ten temat, gdzie dokładnie przeanalizowałem tą zagrywkę i rozpisałem nawet obozy pro i anty jakie stworzyli zadaniowcy. Podobną sytuację mamy obecnie teraz z Olszańskim i jego zwrotowi w kierunku Brauna. Jest to również celowe odgórne działania, System zauważył, iż zbyt wiele osób popiera ruch kamracki i zbyt mocno się rozwija nawet niezależnie od indolencji samego lidera Olszańskiego, a więc szybciutko nakazał jemu zaprosić Brauna dla którego pracuje od lat, aby środowisko spolaryzować. A więc wniosek z tego według mnie płynie jeden… tylko ODDOLNE ZJEDNOCZENIE ma szansę się udać, bo jeśli zjednoczycie się pod flagą fałszywą i pod liderem podstawionym, to choć nie wiem jak byście byli zgrani to i tak wasze działania rozbiją się o kant dupy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz