Wielkie rozczarowanie klimatystów w fabryce Volkswagena
Ekolewacy kontynuują przyklejanie się w różnych miejscach w imię nowej ideologii, czyli „walki ze zmianami klimatu”. Tym razem mocno się zdziwili. Nikt wokół nich nie skakał, nie podziwiał, nie pomagał. Obsługa zgasiła światło i poszła do domu – pisze portal NCzas.com.
https://vid.puffyan.us/latest_version?id=zPfqRJyHkQw&itag=22
Niemieccy aktywiści ekologiczny przykleili się do podłogi w fabryce Volkswagena w Wolfsburgu. Chcieli w ten sposób zaprotestować przeciwko korzystaniu przez koncern samochodowy z paliw kopalnych.
Można domyślić się, że oczekiwali wielkiego zainteresowania, lecz pracownicy olali ich. Po pracy wyłączyli światła, ogrzewanie i poszli do domów.
Zaskoczeni rozwojem sytuacji klimatyści całą noc siedzieli przyklejeni do podłogi i zmagali się z tak prozaicznymi problemami, jak zaspokojenie pragnienia czy konieczność skorzystania z toalety.
Swą nieudaną akcję transmitowali w internecie. „Byli oburzeni, że siedzą po ciemku i bez ogrzewania. Jak mówili, od czasu do czasu odwiedzali ich jedynie ochroniarze. Świecili latarkami, sprawdzali czy wszystko w porządku i wracali do swojego kantorka” – informuje NCzas.com.
Protest zakończył się po 42 godzinach, gdy spuchły im ręce, a wezwani lekarze ostrzegli ich, że zagrażają im niebezpieczne dla zdrowia zakrzepy.
Autorstwo: Maurycy Hawranek
Na podstawie: NCzas.com
https://wolnemedia.net
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz