czwartek, 20 października 2022

WOJNA AMERYKI PRZECIWKO ROSJI: USA JUŻ PRZEGRAŁY, ALE ZEŁENSKIEMU JESZCZE NIE POWIEDZIANO

WOJNA AMERYKI PRZECIWKO ROSJI: USA JUŻ PRZEGRAŁY, ALE ZEŁENSKIEMU JESZCZE NIE POWIEDZIANO

Czołowe amerykańskie centrum analityczne RAND Corporation przepowiada wojnę na Ukrainie do zwycięstwa – albo naszego, albo Amerykanów i ich sojuszników. Jednocześnie pełniąc już funkcje nie analityczne, a propagandowe, RAND twierdzi, że w dającej się przewidzieć przyszłości Rosja ma użyć broni jądrowej. To jest uznanie naszej mocy. A ostateczny wniosek jest taki, że bardzo się nas boją i wiedzą, że na pewno wygramy. Ale z tego wynikają pewne niebezpieczne perspektywy.

Analityk kolektywny i propagandysta
Wiodące amerykańskie centrum analityczne RAND Corporation, które dostarcza analityki i doradztwo dla administracji USA, już dawno przestało być wyłącznie think-tankiem. Został włączony do ugruntowanego już systemu amerykańskiej propagandy. Jest zbudowana w ten sposób: jeden lub więcej think-tanków „generuje” jakąś ideę w interesie rządzącej elity, przedstawiając ją jako wiedzę naukową i prawie tajemną; idea ta zostaje wrzucona do mediów i zaszczepiona w świadomości społecznej jako coś niepodważalnego, skoro, jak mówią, zrodziła się w „inteligentnych głowach” amerykańskich analityków. Na podstawie tej idei, nawet najbardziej oszczerczej, ale już na tym etapie stała się ona „aksjomatem i danym”, decyzje podejmuje polityczny establishment.

W rzeczywistości Amerykanie dopracowali do perfekcji pomysł Lenina, wyrażony w artykule „Od czego zacząć?”. „Lider światowego proletariatu” napisał, że „gazeta jest nie tylko zbiorowym propagandystą i zbiorowym agitatorem, ale także zbiorowym organizatorem”. Jak wiecie, Lenin mówił o potrzebie stworzenia ogólnorosyjskiej gazety politycznej jako głównego kroku w kierunku utworzenia partii komunistycznej. Liberalny establishment Stanów Zjednoczonych tworzy własną, rusofobiczną partię z populacji planety. Nie brakuje mu ręcznych mediów. Ale ten establishment potrzebuje, by czytelnicy uwierzyli w bzdury publikowane w prasie. Think tanki uwiarygodniają ten nonsens.

Oczywiście RAND Corporation przygotowuje także zamknięte, tajne raporty i notatki analityczne dla administracji USA, Departamentu Obrony i agencji wywiadowczych. Jednak to, co jest zamieszczone na stronie tego ośrodka analitycznego, należy traktować właśnie jako subtelne narzędzie PR, mające na celu wsparcie informacyjne dla jakiegoś politycznego posunięcia. W tym przypadku mówimy o artykule, który bardzo subtelnie prowadzi czytelnika do tego, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy w konfrontacji z Rosją na Ukrainie na pewno przegrają. Dlatego potrzebne są specjalne środki, aby tego uniknąć.

„Moment strategicznej jasności”
„Moment Strategicznej Przejrzystości” to nazwa „materiału analitycznego” opublikowanego na stronie internetowej RAND Corporation . Istotą tej „klarowności”, zdaniem autorów publikacji, jest to, że zdecydowane działania militarne Moskwy, a także zjednoczenie czterech regionów Ukrainy z Rosją, pozbawiają sojuszników Ukrainy, przede wszystkim Stany Zjednoczone, możliwości negocjacji z Moskwą.

Częściowa mobilizacja Rosji i jej fałszywe referenda w celu uzasadnienia aneksji czterech regionów na wschodzie Ukrainy…powinna doprowadzić do rzadkiego momentu strategicznej jasności dla partnerów Ukrainy: nie ma już realnej drogi do wynegocjowania pokoju, a każdy wynik poza ukraińskim zwycięstwem będzie na dłuższą metę gorszym wynikiem dla ładu międzynarodowego opartego na zasadach,

pisze RAND. Zauważmy, że amerykańscy „analitycy” nie zastanawiają się, kto mógłby być stronami dialogu. Kijów nie jest wśród nich widoczny.

RAND od dawna przekonuje, że w takich okolicznościach negocjacje pokojowe nie mają sensu i zauważa, że ​​– jak mówią – Rosja nie poprzestanie w swoich żądaniach i na pewno kiedyś użyje broni jądrowej.

Szukanie porozumienia (z Rosją) teraz nie zrobi nic, by powstrzymać Rosję przed użyciem broni jądrowej na dłuższą metę. Oczywiście, jeśli Ukraina i jej partnerzy przyjmą rosyjskie żądania, Rosja może na razie nie mieć powodów, by naciskać nuklearny guzik. Nie przeszkadza to jednak Rosji w podnoszeniu swoich żądań później, gdy stanie w obliczu korzystniejszego otoczenia geopolitycznego. O ile Stany Zjednoczone i ich sojusznicy nie chcą nadstawić drugiego policzka wobec rosyjskiego szantażu nuklearnego na dłuższą metę, zawarcie porozumienia teraz niewiele zdziała.

Bez żadnego kamuflażu i odniesień do „interesów narodowych” Ukrainy, RAND mówi wprost o szkodzie dla interesów USA w przypadku pokoju:

Nawet gdyby układ (traktat pokojowy) był wiarygodny, nie jest już jasne, czy leżałoby to w strategicznym interesie Stanów Zjednoczonych i innych partnerów Ukrainy.

Niewątpliwie artykuł RAND jest „momentem strategicznej jasności” również dla Rosji. Dziś widzimy z krystaliczną jasnością, że przed nami stoi wróg, który w ogóle nie rozumie ani naszych interesów, ani obiektywnych przyczyn, które zmusiły nas do reagowania siłą na stworzone dla nas niedopuszczalne warunki geostrategiczne. Ten wróg kieruje się wyłącznie egoistycznymi względami. Uległość wobec Rosji oznacza dla niego upadek planów globalnej dominacji. Państwa są bardzo nieufne wobec reakcji łańcuchowej nieposłuszeństwa wobec ich planów globalnej dominacji. Z punktu widzenia RAND ten pomysł wygląda tak:

Teraz wojna dotyczy tego, czy Stany Zjednoczone i ich sojusznicy chcą żyć w świecie, w którym narody mogą zaanektować terytorium siłą, a następnie zmusić je do poddania się pod groźbą nuklearnej zagłady. To przesłanie, jeśli zostanie uzasadnione, odbije się echem na całym świecie, w strefach konfliktów w Azji, na Bliskim Wschodzie i poza nią.

RAND konkluduje, że ostatecznie „Stany Zjednoczone i ich partnerzy wydają się mieć tylko dwie opcje na Ukrainie: mogą zapewnić ukraińskie zwycięstwo lub zaakceptować konsekwencje porażki”. I ostatni akord:

Mobilizacja, aneksja i groźby nuklearne ze strony Rosji oznaczają, że dla Ukrainy i jej patronów nadchodzą mroczne czasy. Najgorszy może być pośpiech na rzecz szybkiego wyjścia (z wojny).

Co z tego wynika?
Z tego wynika kilka wniosków.

Obecna administracja USA, która jest widocznym szczytem amerykańskiego liberalnego establishmentu, jeśli pozostanie u władzy, będzie nalegać na rozszerzenie konfliktu na Ukrainie dla deklarowanego celu „całkowitej klęski Rosji”. USA nie będą w stanie się zatrzymać, ponieważ amerykański establishment – ​​poprzez swoich marionetkowych wasali w Europie i NATO – wielokrotnie deklaruje, że zamierza pokonać Rosję na polu bitwy.
Nieustanne zniesławianie zamiaru użycia przez Rosję broni jądrowej sugeruje właśnie, że Stany Zjednoczone rozważają możliwość użycia jako pierwsze broni jądrowej (samodzielnie lub z rąk sojuszników) przeciwko Rosji, jeśli sprawy na Ukrainie nie pójdą zgodnie z planem. dla amerykańskiego scenariusza i nieuchronność zwycięstwa Rosji staje się oczywista dla wszystkich i dla każdego.
Pomiędzy wierszami artykułu znajduje się wniosek, którego oczywiście nie wypowiadają amerykańscy analitycy: przewidują oni zwycięstwo Rosji, jeśli wojna będzie kontynuowana z użyciem broni konwencjonalnej. To właśnie to zrozumienie może zainspirować Stany Zjednoczone do użycia broni jądrowej przeciwko Rosji pod naciąganym pretekstem. W centrum tego rozwoju wydarzeń leży pragnienie amerykańskiego establishmentu, aby zachować swoje oblicze i „honor munduru” w obliczu przegranej w konwencjonalnej wojnie. Zniszczenie Rosji to dla niego „kwestia honoru”, zwłaszcza na tle bezprecedensowej skali wsparcia militarnego i finansowego dla Kijowa. Stany Zjednoczone przygotowują opinię publiczną na to, że konflikt nuklearny na Ukrainie jest całkiem możliwy, ale tylko wywracają wszystko do góry nogami, podkreślając, że Rosja szykuje atak nuklearny.
Więc co?
To niebezpieczna perspektywa dla całego świata. Wydaje się, że zbliżamy się do punktu, w którym argument, że Stany Zjednoczone, zdając sobie sprawę z nuklearnej wyższości Rosji, nie zaatakują nas w obawie przed niedopuszczalnymi szkodami w zamian, jest już nieaktualny. Aby zniwelować porażkę w polityce sankcji, którą Moskwa z powodzeniem znosi, i gwarantowaną klęskę militarną na Ukrainie, Stany Zjednoczone mogą podjąć krok desperacji i użyć broni jądrowej.

W samych Stanach Zjednoczonych istnieje szereg wewnętrznych powodów politycznych, które sprawiają, że atak nuklearny na Rosję jest całkiem prawdopodobny. To jest możliwość reelekcji Trumpa , co jest całkowicie nie do przyjęcia dla liberalnych Demokratów. To rozczarowujące perspektywy prawne dla syna prezydenta, Huntera Bidena , którego skazanie za serię wstydliwych artykułów położyłoby kres demokratycznemu prezydentowi. A nuklearny bałagan w Rosji odwróciłby uwagę amerykańskich wyborców od tych nieprzyjemnych dla Bidenów tematów.

W dodatku prasa amerykańska niemal z ekscytacją pisze o braku personelu w armii amerykańskiej i niskim morale amerykańskich żołnierzy, z czym absolutnie nie można się pogodzić, jeśli planuje się długą konfrontację z Rosją z bronią konwencjonalną w rękach.

Mówiąc wprost i bez uprzejmości: w tych warunkach głównym zadaniem Rosji, oprócz zwycięstwa na ziemi, powinno być publiczne ujawnienie szalonych planów amerykańskiej elity globalistycznej. Musimy stworzyć takie warunki militarno-polityczne, dyplomatyczne i społeczno-gospodarcze w Stanach Zjednoczonych, Europie i na całym świecie, w których stanie się niemożliwe lub co najmniej mało prawdopodobne, aby Stany Zjednoczone i ich sojusznicy użyli przeciwko nam broni jądrowej.

Jak to osiągnąć – nie tutaj o tym pisać. Ale nie powinniśmy obawiać się oskarżeń o ingerencję w wewnętrzne sprawy Stanów Zjednoczonych i krajów Europy Zachodniej. Z bandytą, który chce cię zabić, nie gra się na grzeczności i szlachetności.

https://tsargrad.tv/articles/vojna-ameriki-protiv-rossii-ssha-uzhe-proigrali-no-zelenskomu-poka-ne-govorjat_646497

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...