czwartek, 20 października 2022

Wojna i żale na Ukrainie

Bardzo trafnie i mądrze, tak właśnie wszystko wygląda.

Wojna i żale na Ukrainie

Waszyngton może żałować swojej roli w wojnie na Ukrainie.

Douglas Macgregor

19 paź 2022r

O wojnie w Wietnamie Henry Kissinger, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego i sekretarz stanu za prezydentów Nixona i Forda, powiedział: „ Nigdy nie powinniśmy tam być ”

Niedługo Amerykanie, nawet politycy wewnątrz obwodnicy, dojdą do tego samego wniosku o ukraińskiej wojnie zastępczej Waszyngtonu przeciwko Rosji. 

Nikt w Białym Domu, Senacie czy Izbie świadomie nie podjął się przekształcenia zastępczej wojny ukraińskiej z Moskwą w rywalizację „konkurencyjnego upadku społecznego” między Rosją a NATO. Ale oto jesteśmy. Nikt nie wyobrażał sobie, że administracja Bidena i ponadpartyjna partia wojenna wepchną Amerykanów i Europejczyków w polityczną, militarną i ekonomiczną dolinę śmierci , z której nie ma łatwej ucieczki. A jednak to właśnie się dzieje.

Na razie Waszyngton pozostaje ślepy na te wydarzenia. Czy to w prasie, radiu, telewizji, czy w Internecie, narracja jest jasna: pomimo straszliwych strat – co najmniej 400 000 ukraińskich ofiar na polu bitwy, w tym 100 000 żołnierzy zabitych w akcji – ale siły ukraińskie wygrywają?. 

Co więcej, narracja mówi, że finansowa i gospodarcza dominacja Ameryki ostatecznie przytłoczy zwodniczo słabą rosyjską gospodarkę .

Trzeba przyznać, że narracja o zwycięstwie Ukrainy w ogromnym stopniu korzysta z zachodnich mediów, które aktywnie „wyłączają” przeciwstawne poglądy i przedstawiają Rosję i jej siły zbrojne w najgorszym możliwym świetle. Z pewnością pomaga fakt, że prawie pół wieku zimnej wojny uwarunkowało Amerykanów do myślenia o Rosjanach w najgorszy możliwy sposób.

Jednak wewnątrz obwodnicy istnieje również miara „prawdziwej wiary”, stan narodowego narcyzmu, który wierzy, że Waszyngton może kontrolować to, co dzieje się tysiące mil dalej we wschodniej Ukrainie. Przesłanie rozbrzmiewa w Kongresie, ponieważ opiera się na krytycznym założeniu strategicznym, którego obywatele amerykańscy muszą jeszcze kwestionować: że amerykańska potęga narodowa jest nieograniczona i nieograniczona – tak jakby seria strategicznych niepowodzeń, od Wietnamu po Afganistan, nigdy się nie wydarzyła.

Biorąc pod uwagę, że amerykańscy politycy są zawsze bardziej zajęci sprawami wewnętrznymi niż polityką zagraniczną, członkowie Kongresu szybko przyjmują „prawdziwą wiarę”. Ta wiara wyjaśnia, dlaczego przez ostatnie osiem lat członkowie uważali, że przyszła wojna z Rosją była sprawą niskiego ryzyka. Ukraińcy dostarczaliby mięso armatnie, a Waszyngton kosztowną broń i amunicję. 

Jak można się spodziewać, strategiczne zasady Waszyngtonu pozostają niezmienione w porównaniu z poprzednimi interwencjami USA na całym świecie. Przedzieraj się: rzesze żołnierzy – w tym przypadku Ukraińców kierowanych przez oficerów USA i sojuszników – oraz ogromne napływy gotówki, sprzętu i technologii mogą i trwale zmienią rzeczywistość strategiczną na korzyść Ameryki. 

Oszałamiająca atmosfera obłudy, jaką administracja Bidena przybiera, gdy atakuje dawnych partnerów strategicznych, takich jak Arabia Saudyjska , lub wygłasza moralizujące wykłady dla przywódców Pekinu, albo gdy jego medialne namiastki wyrażają pogardę dla państwa rosyjskiego, jest wręcz niebezpieczne. Politycy w Waszyngtonie są gotowi oddać się każdemu wykroczeniu, jeśli zostanie ono popełnione w imię zniszczenia Rosji . Nie postrzegają polityki zagranicznej USA w kontekście szerszej strategii, ani nie rozumieją zdolności Rosji do zaszkodzenia Stanom Zjednoczonym, co jest dziwacznym osądem rzeczywistego potencjału militarnego i gospodarczego Rosji. 

Rezultatem jest toksyczny klimat ideologicznej nienawiści, który sprawia, że ​​trudno sobie wyobrazić współczesnego sekretarza stanu USA, który kiedykolwiek podpisze umowę międzynarodową odrzucającą wojnę jako instrument polityki narodowej USA, jak zrobił to sekretarz stanu Frank Kellogg w 1928 roku. bohaterowie Kupca weneckiego ostrzegali: „Prawda wyjdzie na jaw”. 

Trwająca koncentracja 700 000 rosyjskich sił z nowoczesnym wyposażeniem w zachodniej Rosji, wschodniej Ukrainie i Białorusi jest bezpośrednią konsekwencją decyzji Moskwy o przyjęciu elastycznej, strategicznej obrony terytoriów zajętych w pierwszych miesiącach wojny. Był to mądry, choć niepopularny politycznie wybór w Rosji. Jednak strategia się powiodła. Straty ukraińskie będą katastrofalne i do listopada siły rosyjskie będą w stanie zadać nokautujący cios. 

Dziś w mediach krążą pogłoski, że Kijów może być pod presją, aby przed listopadowymi wyborami w połowie kadencji rozpocząć więcej kontrataków przeciwko rosyjskiej obronie w Chersoniu (południowa Ukraina). W tym momencie wydawanie resztek krwi życia Ukrainy na wypędzenie sił rosyjskich z Ukrainy nie jest równoznaczne z zachowaniem państwa ukraińskiego. Wątpliwe jest też, aby dalsze poświęcenie Ukraińców wesprzeło administrację Bidena w wyborach śródokresowych.  

Prawda jest taka, że ​​czerwona linia Moskwy dotycząca wejścia Ukrainy do NATO była zawsze realna. Wschodnia Ukraina i Krym zawsze były głównie rosyjskie pod względem języka, kultury, historii i orientacji politycznej. Pogrążanie się Europy w ekonomicznym zapomnieniu tej zimy jest również realne, podobnie jak poparcie dla sprawy Rosji w Chinach i Indiach oraz rosnąca siła militarna Moskwy.

Z perspektywy czasu łatwo zauważyć, jak Kongres został oszukany przez mieszkańców think tanków, lobbystów i emerytowanych generałów, którzy są, z nielicznymi wyjątkami, ludźmi o koktajlowej znajomości zaawansowanej konwencjonalnej wojny. Członkowie Izby Reprezentantów i Senatu zostali wezwani do poparcia wątpliwych strategii wykorzystania amerykańskiej pomocy wojskowej, w tym lekkomyślnych scenariuszy ograniczonej wojny nuklearnej z Rosją lub Chinami. Z jakiegoś powodu politycy amerykańscy stracili z oczu rzeczywistość, że jakiekolwiek użycie broni jądrowej zniweczy cele wszelkiej krajowej polityki.  

To nie pierwszy raz, kiedy amerykańscy przywódcy polityczni źle ocenili prawdziwą naturę sytuacji. W 1969 r. Kissinger odradzał prezydentowi Nixonowi deeskalacji argument, że utrzymanie wojsk amerykańskich walczących w Wietnamie pozostaje jedną z niewielu broni przetargowych Waszyngtonu w negocjacjach z Hanoi. Kissinger się mylił. Waszyngton nic nie zyskał przy stole negocjacyjnym z Hanoi, poświęcając więcej Amerykanów w Wietnamie po styczniu 1969 r. 

Wobec ponurych perspektyw Ukrainy odzyskania utraconego terytorium i pogarszającego się stanu strategicznego, przyszłość Ukrainy leży teraz w rękach rosyjskich. Dla Waszyngtonu istnieje moralnie odpowiedzialna i praktyczna odpowiedź: Kijów powinien powstrzymać rozlew krwi i zawrzeć z Moskwą możliwie najlepszy pokój. Niestety dla Waszyngtonu takie rozwiązanie jest nie do pomyślenia. 

Dopóki Waszyngton będzie dostarczał Ukrainie gotówkę, pomoc wojskową i sprzęt, Kijów będzie walczył z niemożliwą do wygrania wojną, a rządząca klasa polityczna Waszyngtonu będzie czerpać korzyści z transferu gotówki do Pentagonu i amerykańskiej bazy przemysłowej. Ale Waszyngton, jego sojusznicy z NATO i Ukraińcy nie osiągną niczego, co ma wartość strategiczną, podczas gdy Rosja prawdopodobnie będzie się umacniać . 

To jest rozwój, którego Waszyngton będzie żałował.

O AUTORZE

Douglas Macgregor

Douglas Macgregor, pułkownik (w stanie spoczynku) jest starszym pracownikiem  The American Conservative , byłym doradcą sekretarza obrony w administracji Trumpa, odznaczonym weteranem walki i autorem pięciu książek.

https://www.theamericanconservative.com/war-and-regrets-in-ukraine/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...