poniedziałek, 14 listopada 2022

Odrywanie Lex Credendi od Lex Orandi

 

Odrywanie Lex Credendi od Lex Orandi


Procesja nie jest jedynym elementem zreformowanej Wigilii Paschalnej, której charakter uległ zmianie, czy to przez modyfikację formy i treści, czy też przez nową interpretację jego roli. Widzieliśmy, jak Exsultet utracił swoją rolę w Błogosławieństwie Paschału i został zredukowany do zwykłego tekstu, podczas gdy dla Paschału wymyślono zupełnie nowy obrzęd.

Mając na uwadze, że pominięcie lub zmiana układu nawet jednego elementu w orkiestrze, lub dodanie elementu obcego, może naruszyć równowagę i harmonię zespołu, możemy sobie wyobrazić szkody wyrządzone tradycyjnej Wigilii, przez pominięcie dwóch trzecich czytań z Pisma Świętego.

Z pierwotnych 12 Proroctw, w 1956 roku pozostały tylko cztery.

W „Memorandum” ks. Antonelli wyjaśnił „uzasadnienie” tej redukcji:

  • W czasach Św. Grzegorza Wielkiego istniały tylko 4 Proroctwa.
  • W liczbie 12 nie ma nic szczególnego; dlatego nie ma „absolutnej konieczności” (necessità assoluta) trzymania się jej.
  • Konieczność 12 czytań jest „prawdziwym obciążeniem” (vero onere) dla wszystkich zainteresowanych.
  • W naszych czasach niewłaściwe jest poddawanie świeckich czytaniom w języku łacińskim (la lettura in latino)

Nie jest do końca prawdą, że Sakramentarz Gregoriański posiadał tylko cztery Proroctwa. Posiadał również, nieznany Komisji, Suplement zawierający 12 czytań ze Starego Testamentu i szeroko stosowany w epoce karolińskiej. (1)

Poza tym, nie ma żadnego przekonującego powodu, dla którego Komisja miałaby wyróżnić akurat system gregoriański jako model dla Wigilii Paschalnej z 1956 roku. W tym stosunkowo wczesnym okresie swojej historii, Ryt Rzymski był jeszcze w fazie embrionalnej i był w trakcie wchłaniania elementów z VII-wiecznych źródeł galijskich i innych, które posiadały o wiele więcej czytań. (2)

Kościół ostatecznie zdecydował się na 12 – taką samą liczbę, jak w Wigilii Paschalnej z V wieku w Jerozolimie (3) – i w tej formie pozostały one przez wieki aż do 1956 roku. Najwyraźniej Komisja nie widziała powodu, by uszanować tę niepamiętną tradycję.

Musimy tu zauważyć ciekawą ironię. Komisja postawiła sobie za zadanie, przywrócenie liturgii do jej pierwotnych podstaw z pierwszych wieków Kościoła i usunięcie tego, co uznała za późniejsze „dodatki”. Odrzuciła jednak liczbę czytań z Pisma Świętego, która charakteryzowała najwcześniejszą znaną Wigilię Paschalną, tj. 12, na rzecz liturgii znalezionej w przejściowym etapie rozwoju Rytu Rzymskiego.

Reforma ta, jest tym bardziej naganna, że po ustaleniu normy 12 czytań, Święta Kongregacja Obrzędów wielokrotnie zabraniała zmniejszania liczby czytań, dodając, że „wszystkie muszą być śpiewane w całości”. (4)

Ustępstwo wobec antropocentryzmu

Reforma Wigilii Paschalnej, która rozpoczęła się w 1951 r. na zasadzie eksperymentu, jest najwcześniejszym dowodem na to, że zreformowana Wigilia była nastawiona przede wszystkim na komfort i wygodę zgromadzenia. Charakteryzując 12 Proroctw jako zbyt duży „ciężar” dla wszystkich zainteresowanych – równie dobrze można by powiedzieć „zbyt długi i nudny” – Komisja przedstawiła tradycyjną liturgię jako formę opresji, z której wierni muszą zostać wyzwoleni.

Zgodnie z tym przewrotnym poglądem, wierni nie byli już w stanie czerpać duchowego pokarmu z tradycyjnej liturgii, dlatego należy ją dostosować do ich oczekiwanych potrzeb.

Taki wniosek na temat wiernych jest zarówno pogardliwy, jak i płytki. Ignoruje ich sposób uczestnictwa, dzięki któremu angażowali się oni w modlitwę i liturgię sercem i umysłem, niekoniecznie znając znaczenie łacińskich słów.

Po prostu pociągało ich przesłanie tekstów chorału gregoriańskiego, śpiewanych przez chór.

Św. Tomasz z Akwinu wyjaśniał: „Chociaż niektórzy mogą nie rozumieć, co się śpiewa, to jednak rozumieją, dlaczego się śpiewa, czyli na chwałę Boga, i to wystarczy, nawet jeśli wierni nie śpiewają ściśle mówiąc, aby rozbudzić swoją pobożność.” (5)

Innymi słowy, najważniejsza była żywa Wiara i instynkt; niewiele więcej było potrzeba.

Przed tymi niepotrzebnymi reformami cała liturgia Kościoła, zwłaszcza w Wielkim Tygodniu, była przepojona duchem ofiary. Jednak o tym niezbędnym wymogu, Komisja nie wspomniała ani słowem. Zamiast tego, wywracając do góry nogami całą dotychczasową mądrość, pozwoliła, by po raz pierwszy w historii Kościoła liturgia była przepojona duchem świata, zaspokajając podstawowe ludzkie instynkty, pragnące mniej „uciążliwej” formy kultu.

Istotne pominięcie

Choć obrządek reformowany zachował czytanie z 4 rozdziału Księgi Izajasza, to jednak wciąż czegoś brakowało: Jego pierwszy werset został wycięty w 1956 roku. Co było w nim takiego, że współczesne uszy musiały być chronione przed jego proroctwem? Brakujący werset podkreślał znaczenie małżeństwa w zasadniczo patriarchalnym społeczeństwie ustanowionym przez Boga celem prokreacji. (6)

Nie bez znaczenia jest fakt, że ten prokreacyjny cel nie został wyraźnie zaznaczony na Soborze Watykańskim II jako główne zadanie małżeństwa, ale został zdegradowany i zmieszany z innymi zadaniami, wbrew zarówno prawu naturalnemu, jak i nauczaniu biblijnemu. Ale pierwsze podchody do wprowadzenia radykalnej agendy feministycznej zostały poczynione już w 1956 r. poprzez pominięcie Izajasza 4:1 w liturgii.

Znaczenie 12 Proroctw

Dla zwykłego katolika, stawianie pytania o 12 Proroctw, było zbędne. Wystarczyło uznać, że była to odwieczna tradycja Kościoła.

Długie czytania zostały wybrane w celu podkreślenia, że Odkupienie zostało przepowiedziane przez Patriarchów i Proroków w całym Starym Testamencie. W celu jak najbardziej przekonywującego przedstawienia tej kwestii, czytania zostały umiejętnie podzielone na 3 odrębne grupy, po 4 nokturny, z których każda miała swój własny temat, przedstawiający pełną historię naszego Odkupienia od Stworzenia do Zmartwychwstania.

Jednak w ramach reformy, większość relacji dotyczących Zmartwychwstania została usunięta, np. Noe i Arka (w Błogosławieństwach Niedzieli Palmowej), ofiara Abrahama z Izaaka, wizja Ezechiela o dolinie suchych kości, Jonasz w wielorybie, Trzej Młodziankowie w piecu ognistym. Ich znaczenie dla Kościoła polega na tym, że wszystkie one były synonimami Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa.

Co znamienne, w Instrukcji dołączonej do dekretu Maxima redemptionis (1955) brak jest jakiejkolwiek wzmianki o tym związku. W komentarzu do czytań ze Starego Testamentu stwierdza po prostu, że w nich „upamiętnione są wielkie czyny dokonane przez Boga w Starym Przymierzu, zapowiedzi cudów Nowego Testamentu.” Unika się więc jakiegokolwiek konkretnego odniesienia do Zmartwychwstania jako faktu historycznego przepowiedzianego w Starym Testamencie.

Pozostaje nam zastanawiać się, co było prawdziwym powodem drastycznej redukcji czytań Wigilii Paschalnej. Próbując zaoferować wiernym „łatwą do odbębnienia” liturgię, reformatorzy oderwali zasadniczy element lex credendi od lex orandi, który stanowił jej podstawę. Udało im się więc pozbawić cały Kościół w 1956 roku – oraz współczesnych użytkowników Mszału z 1962 roku – pełnego bogactwa proroctw, które wskazywały na Zmartwychwstanie Chrystusa.

Dr Carol Byrne

1. Jean Deshusses (ed.), Le sacramentaire grégorien, ses principales formes d’après les plus anciens manuscripts: le sacramentaire, le supplément d’Aniane, Freiburg, 1971, vol. 1, , 1971, s. 183-185.

2. Sakramentarz Gelazjański z VIII w. miał 10 czytań i 10 odpowiadających im kolekt; liturgia bizantyjska miała ich 15; w Bazylice Laterańskiej było ich dwa razy więcej, ponieważ były czytane zarówno po łacinie, jak i po grecku dla dobra greckojęzycznych wiernych w Rzymie

3. Anton Baumstark, Nocturna laus. Typen frühchristlicher Vigilienfier und ihr Fortleben vor allem in Römischen und Monastischen Ritus (Nocturnal Praise. Rodzaje Wigilii wczesnochrześcijańskich i ich przetrwanie, zwłaszcza w obrządku rzymskim i monastycznym), Münster: Aschendorff, 1957, s. 38-39.

4. Adrian Fortescue, Ceremonie Rytu Rzymskiego opisane, s. 327

5. Summa Theologica, II, II, q. 91, a. 2.

6. „A I uchwycą siedm niewiast męża jednego w on dzień, mówiąc: Chleb swój jeść będziemy i odzieniem swym przyodziewać się będziemy, tylko niech będzie mianowane imię twoje nad nami, zdejmi sromotę naszę! [bezdzietność]”. (Izajasz 4:1) Kobiety, o których mowa, były gotowe zrezygnować z drugorzędnych korzyści płynących z małżeństwa – wzajemnej pomocy małżonków – aby uzyskać jego główny cel, czyli płodzenie dzieci.

https://www.traditioninaction.org/HotTopics/f141_Dialogue_60.htm
Tłum. Sławomir Soja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...