poniedzia艂ek, 22 maja 2023

Mocna i pomocna

 

Mocna i pomocna

馃槜馃檮馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼馃槼

Tak o Polsce powiedzia艂a Celeste Wallander, doradca ameryka艅skiego sekretarza obrony ds. bezpiecze艅stwa mi臋dzynarodowego. Ka偶da tego rodzaju wypowied藕 powoduje fale granicz膮cego z orgazmem aplauzu polskoj臋zycznych medi贸w, szczeg贸lnie tych zbli偶onych do partii aktualnie rz膮dz膮cej nad Wis艂膮.

Wallander, cho膰 pochodzi ze 艣wiata akademickiego, jest jedn膮 z najbardziej wyrazistych przedstawicielek tzw. straussist贸w w administracji Joe Bidena. Kluczow膮 postaci膮 publiczn膮 tego najbardziej prowojennego 艣rodowiska za oceanem jest Victoria Nuland. Ta, kt贸ra rozdawa艂a Ukrai艅com ciasteczka na kijowskim Majdanie w 2014 roku. I ta, kt贸ra po tym jak zjedli ciasteczka da艂a im wojn臋 i zniszczenie.

Wallander chwali w艂adze w Warszawie, bo pomagaj膮 one jej politycznemu 艣rodowisku w realizacji cel贸w frakcji prowojennej w Waszyngtonie. S膮 w istocie ich narz臋dziem. 呕e niezbyt rozgarni臋tym, a niekiedy t臋pym? C贸偶, w sumie dla straussist贸w tym lepiej. Wystarcz膮 艣wiecide艂ka, jaki艣 komplemencik wypowiedziany publicznie, poklepanie po plecach, wsp贸lne zdj臋cie zrobione gdzie艣 w przelocie. Fundament polskiej polityki zagranicznej jest przegni艂y i z kilku wzgl臋d贸w budzi膰 mo偶e jedynie obrzydzenie.

Dyskusje s膮 czym艣 naturalnym, a przynajmniej powinny by膰. Oznacza to, 偶e w polskiej przestrzeni publicznej jak najbardziej maj膮 prawo g艂osu zwolennicy atlantyzmu, nawet najbardziej skrajnego i postrzeganego przez realist贸w jako irracjonalny. Problem polega na tym, 偶e polska polityka zagraniczna zosta艂a przez nich ca艂kowicie zaw艂aszczona, a wszelkie inne nurty my艣lenia o niej s膮 ju偶 nie tylko przemilczane, lecz wr臋cz penalizowane. A przecie偶 orientacja Polski na arenie mi臋dzynarodowej zale偶y wy艂膮cznie od wniosk贸w, do kt贸rych doj艣膰 mo偶emy w spokojnych, rozwa偶nych dyskusjach i rzeczowych polemikach. To w艂a艣nie w takich warunkach rodzi si臋 my艣l. My艣l, kt贸ra w intelektualnej kloace III RP ca艂kowicie zanik艂a.

Celeste Wallander

Wr贸膰my wszak偶e do Wallander i jej podobnych pa艅 i pan贸w zza Wielkiej Wody rozdaj膮cych 艣wiecide艂ka i bibeloty polskiej klasie politycznej.

Urz臋dniczka Pentagonu m贸wi wprost: polskie w艂adze s膮 najwierniejszym „sojusznikiem” Stan贸w Zjednoczonych na Starym Kontynencie. S艂owa jej i jej podobnych odmieniaj膮 przez wszelkie przypadki kolejni polscy politycy i publicy艣ci. Nast臋pne plastikowe 艣wiecide艂ko do ich, tak bogatej ju偶 kolekcji tandetnych zabawek i kiczowatych order贸w. Cho膰 najcenniejsze prezenty podarowywali niegdy艣 ameryka艅scy prezydenci – Donald Trump opowiadaj膮c w Warszawie o najg艂upszym z polskich powsta艅, czy Joe Biden zabawnie truchtaj膮c pod Zamkiem Kr贸lewskim w Warszawie. Nasi krajowi wielbiciele 艣wiecide艂ek i b艂yskotek zza oceanu stanowi膮 niew膮tpliwie aberracj臋 intelektualn膮 w skali co najmniej europejskiej.

Ale nie tylko o to chodzi. Chodzi r贸wnie偶 o godno艣膰, tak cz臋sto wymienian膮 przez rzekomych zwolennik贸w „wstawania Polski z kolan”. Reakcje polskiego establishmentu na kolejne wypowiedzi przedstawicieli ameryka艅skiej administracji z czysto estetycznego punktu widzenia budzi膰 mog膮 skrajne obrzydzenie. Podobnie jak legendarne poca艂unki Ericha Honeckera z Leonidem Bre偶niewem, czy r贸wnie niesmaczne u艣ciski prezydent贸w Polski i Ukrainy w ostatnich miesi膮cach.

– Jeste艣cie naszymi najwierniejszymi s艂ugami, podn贸偶kami Waszyngtonu, brudn膮 szmat膮 ameryka艅skiej partii wojny w Europie – zdaj膮 si臋 nam m贸wi膰 mi臋dzy wierszami duser贸w kolejni go艣cie zza Atlantyku. – Ale jeste艣cie przy tym „mocni i pomocni” – jak powiedzia艂a ostatnio wspomniana Wallander. I co? I na te s艂owa polska klasa polityczna podskakuje z rado艣ci, pl膮sa i robi fiko艂ki w kierunku przepa艣ci. Z dzik膮 rado艣ci膮 pcha nas w otch艂a艅 wojny.

Klasa polityczna w wielu krajach podejmowa艂a nierzadko samob贸jcze decyzje za pieni膮dze – to zwyk艂a korupcja, praktyka mo偶liwa jeszcze jako艣 do zrozumienia, cho膰 skrajnie nieetyczna. Bywa r贸wnie偶 tak, 偶e s艂absza strona znosi kolejne upokorzenia, przygotowuj膮c si臋 po cichu do emancypacji spod obcej dominacji. To realizm. Zdarza si臋 r贸wnie偶 – cho膰, wbrew pozorom, bardzo rzadko – 偶e decydenci kieruj膮 si臋 艣ci艣le jak膮艣 ideologi膮, zapominaj膮c o racjonalnej kalkulacji. Do anna艂贸w historii przejdzie jednak postawa polskiej klasy politycznej gotowej zgodzi膰 si臋 na likwidacj臋 w艂asnej pa艅stwowo艣ci i ryzykuj膮cej istnieniem narodu za b艂yskotki i komplementy od partii wojny z odleg艂ego kraju.

Mateusz Piskorski
https://myslpolska.info

Brak komentarzy:

Prze艣lij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polak贸w za pokojem – 19 pa藕dziernika w  Rzeszowie  , 26 pa藕dziernika w  Szczecinie  budz膮ce Polak贸w z letargu wywo艂uj膮 emocje. Powodu...