Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Przebudzenie
Marsze Polaków za pokojem – 19 października w Rzeszowie , 26 października w Szczecinie budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...
-
Sokrates – grecki filozof słynął ze swych opowieści dydaktycznych i innych moralnych rad z zakresu – dziś nazwalibyśmy to – stosunków międz...
-
Od czasu wyboru Donalda Trumpa na Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej tak zwana zjednoczona Europa wpadła w szał. Z każdej str...
-
Z Traktatu o Unii Europejskiej można wyczytać, że jedną z podstawowych wartości, na jakich opiera się UE jest demokracja. Gdy w 1993 r. przy...
Zapewne niedługo problem z aktorami zostanie rozwiązany, ponieważ zostaną oni zastąpieni awatarami (Al)?
Aktorzy protestują w Hollywood. Boją się, że zastąpią ich awatary.
Z kolei tamtejsi scenarzyści już od dawna manifestują zwoje niezadowolenie wobec botów, które są w stanie pisać skrypty, zabierając im pracę. Tym bardziej że studia filmowe coraz mocniej interesują się tańszą „twórczością” algorytmów.
Teraz do oburzonych dołączyli aktorzy. Też boją się AI. Twierdzą, że producenci filmowi domagają się od nich cyfrowych klonów. Takie awatary mogłyby występować zamiast prawdziwych aktorów. Co więcej, studia chciałyby dostać takie prawa do wizerunku niemal za darmo (aktorom płacono by za jeden dzień pracy na planie, w czasie którego ich sylwetki zostałyby zeskanowane), i na nieokreślony czas.
Dynamiczny rozwój generatywnej sztucznej inteligencji zbiera już więc swoje żniwa. A to ledwie początek. Z najnowszych analiz OECD wynika, że zagrożone przez AI mogą być również miejsca pracy w takich sektorach jak medycyna, prawo i finanse. W sumie dane pokazują, że zagrożonych może być 27 proc. istniejących obecnie zawodów.
Raport wskazuje ponadto, że pracownicy nie czują się komfortowo, wiedząc o konkurencji ze strony zaawansowanych algorytmów – aż trzech na pięciu respondentów przyznało, że obawia się, iż w ciągu dekady stracą pracę na rzecz sztucznej inteligencji.
„Te szybkie zmiany, w połączeniu ze spadającymi kosztami produkcji i adaptacją nowych technologii, sugerują, że gospodarki OECD są u progu rewolucji AI, która może fundamentalnie zmienić miejsce pracy” – czytamy w oświadczeniu organizacji.
https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://cyfrowa.rp.pl/technologie/art38743201-hollywood-nie-chce-ai-kto-jeszcze-protestuje-przeciw-sztucznej-inteligencji&ved=2ahUKEwjTl4Wg7tSAAxXVi8MKHWedAvIQFnoECCEQAQ&usg=AOvVaw1i-XsciamyOmBFt7Q5lbGu
Tak, więc niech panna N. Janoszek (o której istnieniu też nie miałam bladego pojęcia – podobnie jak P. Lewarek) wykorzystuje swe pięć minut, ponieważ za chwilę może stać się osobą bezrobotną.
Natomiast wszelkiej maści politycy i dyplomaci w kłamstwach osiągnęli mistrzostwo świata już dawno temu i to bardziej mnie martwi, ponieważ w przeciwieństwie do artystów (chociaż wykonują zawody pokrewne bo mocno publiczne i komediowo-groteskowe) une mają kolosalny wpływ na nasze ziemskie sprawy i życie.
Ale zapewne będę bardzo niepocieszona gdy nie usłyszę na wszelkiego rodzajach dupelkach – gorących, często intymnych i pikantnych szczegółów z życia takich cwylebrytów jak: wielkiej divy Dody elektrody, co ciągle poszukuje miłości i odpowiedniego chłopa do życia, Werci Rosatki robiącej ponoć zawrotną karierę (?) w mieście Aniołów, skrytych wynurzeń Kasicy Figury (bo już dawno nie KASI) czy o entym małżeństwie bardzo utalentowanygo rudzielca naszej sceny, czyli Michała Wiśniewskiego, któremu za żadne skarby nie pomogą najnowocześniejsze techniki miksowania jego głosu, bo to taki „kryształ” oraz talent wokalny.
No i za jakiś czas skończą się narzekania dinozaurów naszej bardzo szerokiej sceny estradowej, którzy przez całe życie kombinowali jak by tu zarobić żeby się nie narobić, niczym Ferdek Kiepski, ale emerytura im się należy Kusowo i co najmniej prezydencka … i już!
Chociażby za to, że ta „wstrętna komuna” ich wypromowała a une przez nią tak bardzo wycierpiały, przez co na umór musieli wiecznie pić i ćpać oraz wyjeżdżać często na zagramaniczne koncerty, a to były przecież bardzo szkodliwe warunki pracy i absolutnie niezgodne z warunkami bhp.
Z kolei wielki nasz skarb narodowy i przy okazji także wielka diva sceny muzycznej, czyli Marylka Rodowicz już takie mistrzostwo świata osiągnęła w sztuce przetrwania kolejnych systemów politycznych i kreowaniu swego emploi, iż jej to tam nie zaszkodzą żadne awatary czy boty, wręcz odwrotnie – odmłodzą o jakieś 70 lat a odchudzą o 60 kg.
„Bo trzeba mieć nadzieję, że biznes się opłaci, że będzie z niego zysk, a firma nic nie straci. Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa, a kiedy w kasie forsa, to sukces pierwsza klasa. Bo to co nas podnieca, to czasem też jest seks, a seks plus pełna kasa, to wtedy sukces jest”
