I tylko żym zadowolony – wbrew temu co piszą w przytoczonych artykułach. To tylko takie ustawienie medialne, by elekt pamiętał….
YN1I tylko żym zadowolony – wbrew temu co piszą w przytoczonych artykułach. To tylko takie ustawienie medialne, by elekt pamiętał….
[Jak F1. Prawdopodobnie nikt nie oczekiwał po nim „konserwatywnej odnowy Kościoła”, wiedziano, że będzie „ekumeniczny i postępowy”, ale … dano mu znak, że obserwują. Na początku pontyfikatu zrobiono histerię w odgrzewanym temacie „donoszenie w Argentynie”].
A teraz? Szmuleje będą zadowolone, okołotrumpiści też, „muzeum” też raczej nie będzie płakać (realnie), nawet jeśli będzie demonstrować płacz (na pokaz). Państwo na Iz, raczej też. Może nieznacznie zwolni „żymomunowa rewolucja i postęp”, może i „postęp unijny” i koło tego będą robić dużo hałasu, ze „krzywda im się dzieje”.
Czy już elekt na 100 % jest prezedentem? Chyba tak, chociaż….. Pytanie czy gdyby nie ze 2 -4 głośne „ostrzeżenia” „suwerena zaoceanicznego”, [który być może przegapił sprawę w Rumunii] (pamiętam ze 2-4 wsparcia dla PiS: ktoś chyba z oficjeli departamentu stanu, plus ambasador plus szmulej plus chyba ktoś bliżej Trumpa), to czy nie byłby rozważany nad Wisła/w Unii „wariant rumuński”….
YN1 cd
I gdybym uwierzył w zasadność* płaczów żymuny i okolic, to bym musiał uznać, że Nawr jest opatrznościowym mężem stanu. A tak nie uważam….
Ad* Zasadność, nie szczerość. Niektórzy, ci – jak to mówią – z deficytami rozsądku i myślenia, są pewnie szczerzy. Tu bym widział zwłaszcza niektórych celebrytów. Ci bliżej „zarządzających”, sprytniejsi, więcej wiedzący o świecie, są raczej nieszczerzy, udają żale. Wiedzą, że interes ich panów jest zapewniony, a chwilowo ze względów PR, ruszyła inna noga „w służbie słusznym panom”.
YN1 I tylko żym zadowolony – wbrew temu co piszą w przytoczonych artykułach. To tylko takie ustawienie medialne, by elekt pamiętał….
[Jak F1. Prawdopodobnie nikt nie oczekiwał po nim „konserwatywnej odnowy Kościoła”, wiedziano, że będzie „ekumeniczny i postępowy”, ale … dano mu znak, że obserwują. Na początku pontyfikatu zrobiono histerię w odgrzewanym temacie „donoszenie w Argentynie”].
A teraz? Szmuleje będą zadowolone, okołotrumpiści też, „muzeum” też raczej nie będzie płakać (realnie), nawet jeśli będzie demonstrować płacz (na pokaz). Państwo na Iz, raczej też.
Może nieznacznie zwolni „żymomunowa rewolucja i postęp”, może i „postęp unijny” i koło tego będą robić dużo hałasu, ze „krzywda im się dzieje”.
Czy już elekt na 100 % jest prezedentem? Chyba tak, chociaż…..
Pytanie czy gdyby nie ze 2 -4 głośne „ostrzeżenia” „suwerena zaoceanicznego”, [który być może przegapił sprawę w Rumunii] (pamiętam ze 2-4 wsparcia dla PiS: ktoś chyba z oficjeli departamentu stanu, plus ambasador plus szmulej plus chyba ktoś bliżej Trumpa), to czy nie byłby rozważany nad Wisła/w Unii „wariant rumuński”….
YN1 cd
I gdybym uwierzył w zasadność* płaczów żymuny i okolic, to bym musiał uznać, że Nawr jest opatrznościowym mężem stanu.
A tak nie uważam….
Ad* Zasadność, nie szczerość. Niektórzy, ci – jak to mówią – z deficytami rozsądku i myślenia, są pewnie szczerzy. Tu bym widział zwłaszcza niektórych celebrytów.
Ci bliżej „zarządzających”, sprytniejsi, więcej wiedzący o świecie, są raczej nieszczerzy, udają żale. Wiedzą, że interes ich panów jest zapewniony, a chwilowo ze względów PR, ruszyła inna noga „w służbie słusznym panom”.