czwartek, 5 czerwca 2025

No, ale później zachował się „akceptowalnie dla mainstreamu” i do pogłosek nie wracano.

 YN1's 

YN1 

Ja mam w pamięci, że na początku pontyfikatu

– kiedy być może nie było pewności, że będzie „fajnym papieżem”, akceptowalnym dla „politycznego, fajnego mainstreamu grubo przetykanego nicią żymską”-

przypominano mu, ze go obserwują/że jest na cenzurowanym etc.


Wszyscy ci (choćby biorąc tych nad Wisłą) co to ciągle mówili o rozdziale Kościoła od państwa, którzy czuli się osobami niewierzącymi, względnie „wierzącymi” tak „w sposób dopuszczalny dla gw” etc, zarówno osoby choć trochę publiczne (środowiska „artystyczne” np.), jak i niepubliczne, np. znajome lemingi, „nie posiadali się z oburzenia”.

Na papieża – wg narracji głównych mediów, a więc także tych bezmózgowców o których w poprzednim zdaniu – wybrano kogoś, kto „donosił policji argentyńskiej na jakichś „lewicowych” działaczy”.

Absolutnie nie broniąc F1 (bo koń jaki jest/był każdy widzi), były to jakieś odgrzewane kotlety i to „podrasowane” w treści.


No, ale później zachował się „akceptowalnie dla mainstreamu” i do pogłosek nie wracano.


Odnoszę wrażenie, ze papieże natykają się na te same uwarunkowania co prezydenci USA. Niby wszyscy o tym wiemy, ale czasem warto sobie to kolejny raz uświadomić.

Mogą się oprzeć na tych lub innych (czasem przeciwstawnych tym pierwszym) kręgach żymskich, ale zawsze żymskich. Posłuszeństwo takim czy innym żymianom musi być zademonstrowane/zapewnione – taki chyba warunek sine qua non pontyfikatu.


[podobno Eisenhower był ostatnim prez., który potrafił /miał szansę sprzeciwić się żymianom w niektórych aspektach (choć uważam, ze to nieco zbyt pochlebna ocena (możliwości) Eis-ra w tym zakresie).

Wygląda na to, że w papiestwie – czasowo patrząc – było podobnie. Ostatnim „nieco przeciwstawiającym się/mającym takie możliwości” (tak mi się zdaje) był chyba Pius 12, który zakończył życie i pontyfikat w 1958 r. Eisen-r zakończył prezydenturę w 1960 r.]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...