Często mówi się, że Ukraińcy to Rusini lub Kozacy. Niestety dla Ukraińców, prawda jest taka, że nie są ani Rusinami ani nawet Kozakami. Owszem, pochodzą od Kozaków a ich krew jest mieszaniną
różnych nacji, w tym Rusinów, jednak z całą odpowiedzialnością należy zaznaczyć, że nazywanie Ukraińców jakąś jedną narodowością a tym bardziej SŁOWIANAMI byłoby WIELKIM NADUŻYCIEM.

Ukraińcy to mieszanka krwi azjatyckiej (tatarskiej i innych), tureckiej, żydowskiej, chorwackiej, ruskiej a także niestety polskiej i wszystkich krajów nad i podbałtyckich. Należy jednak to podkreślić z wielką stanowczością, że ludzie, którzy się osiedlali na kresach wschodnich a dzisiejszej Ukrainy, to byli w przytłaczającej większości najgorsze męty z tych wszystkich krajów, gdyż na tych ziemiach, osiedlali się wykolejeńcy, kryminaliści, uciekinierzy przed sprawiedliwością i sądami, a ponieważ na tych terenach nie było wówczas administracji i sądownictwa, mogli tam jawnie przebywać i dokazywać do woli.
Większość z nich przyjmowała się do Kozacczyzny, która za pozwoleniem polskiego króla zasiedlała się na tych terenach przybywszy z nad Dniestru i Dniepru z tzw. Dzikich Pól. Najwcześniejsi Kozacy byli Mongołami i nie był to status społeczny, ale zajęcie, czyli rabowanie i okradanie a dość często i zabijanie. To był styl życia Kozaków.
Kiedy Kozactwo zaczęło się rozrastać (w ich szeregi wstępowali uciekinierzy i zbóje z Europy Wschodniej i Północnej) zaczęli przybywać na stepy kresów wschodnich, należących do Korony, która dała im na to pozwolenie. Mogli się tam osiedlać, ale mieli bronić tej granicy i tych ziem przed Ordą Mongołów i Turkami.
Te tereny z uwagi jak wcześniej wspomniałem, na brak administracji i sądownictwa, były rajem dla ukrywających się zbójów, tudzież ukrywających się niewolników uciekających przed swoimi panami lub mających na sumieniu wiele innych wykroczeń.
Kozactwo, mimo, iż to nie był status społeczny ale tzw. zajęcie, dorobiło się wcześniej swojej hierarchii i z czasem domagało się coraz większych przywilejów. Szlachta polska wiedziała, jakie zagrożenie oni stanowią i nie pozwalała na coraz więcej przywilejów oraz tytułów, aczkolwiek wiele z przywilejów Kozacy otrzymali z uwagi na zasługi w walkach. Jednakże mieli oni za to płacony żołd i był to ich obowiązek, na który się od początku godzili tym bardziej, że osiedlili się na tych ziemiach, więc jakoby dostali te ziemie do zamieszkiwania za ich obronę. A więc bronili swojego miejsca zamieszkania za co w końcu też dostawali żołd !
Domagali się jednak coraz większych przywilejów a po powstaniu hetmana kozackiego, Chmielnickiego – żyda i również zbója – także tych ziem na własność i utworzenie własnego państwa. Powstanie i zdrada Chmielnickiego to osobny temat.
Reasumując – Tak zwani Ukraińcy, to zlepek tych wszystkich nacji z podkreśleniem TYCH NAJGORSZYCH MĘTÓW Z TYCHŻE NACJI, przybywających na kresy, plus Kozactwo i plus Azjaci z wielkiej Ordy, która napadła na te stepy lub też była zaproszona przez Chmielnickiego, daje nam jasność sytuacji i odpowiedź na pytanie DLACZEGO POTOMKOWIE TYCH NACJI DZISIEJSI TZW. UKRAIŃCY NAS MORDOWALI.
Sama orda mongolska, ta największa dzicz, przebywała tam mniej więcej 200 lat. Więc niemożliwe, żeby krew z tej dziczy azjatyckiej również nie mieszała się z krwią ówczesnych mieszkańców tych stepów, również nie najlepszą.
Ziemie te były kiedyś nazywane przez Polaków ”na skraju” ”na krańcach” skąd wzięła się później nazwa Ukrainy, której tak naprawdę nigdy nie było a została stworzona sztucznie przez ZSRS. Tak samo jak nie było żadnych tzw. Ukraińców, których nazwa powstała dopiero w XX w. Dlatego ich język, teraz tzw. ukraiński, tak długo się ewoluował, bo na przestrzeni kilku wieków, a literatura tzw. ukraińska dopiero w XX w.
W XX w. nacjonaliści ukraińscy domagali się utworzenia z tych polskich etnicznych ziem, jakiegoś jednolitego aparatu państwowego, stąd tez próby dążenia do tego i propaganda na temat pochodzenia samych Ukraińców, na przykład jako Rusinów od Rusi Kijowskiej lub Kozaków, których maja w swoim hymnie jako przodków, i wręcz domaganie się stworzenia kraju.
Są jeszcze żyjący Rusini, którzy się nie przyznają do Ukraińców i z całą powagą traktują temat izolując się od nich i ciągle przypominają, że Ukraińcy nie są Rusinami.
Zresztą Rusini to też osobny temat, ponieważ Rusinem, w tamtych czasach, mógł być nazwany każdy, który przeszedł na prawosławie, jako że Rusini, a przede wszystkim mowa tu o Rurykowiczach, wprowadzali prawosławie na kresach. Ale też NALEŻY PAMIĘTAĆ, że to wprowadzone prawosławie było daleko później niż mieszkały na tych ziemiach lechickie (polskie) plemiona, jak np. Lędzianie, którego cmentarzysko znaleziono w 1977 r. pod cerkwią Mikołaja I we Lwowie. Plemię to żyło daleko wcześniej niż X w. i o wiele wcześniej kiedy Ruś zwana później Kijowską, podbiła te ziemie i kiedy książę Daniel Halicki, z dynastii Rurykowiczow (Waregowie) założył tam Lwów, bo dopiero w XII w. Rusinami byli Wiśniowieccy i Zasławscy, którzy później się polonizowali i oni rządzili na kresach i oni mieli możliwość gnębienia chłopa a nie Polacy jak to później ukraińska propaganda nauczała, żeby siać w tzw. Ukraińcach nienawiść do Polaków, tzw. polskich Panów i w ten sposób wymusić poniekąd na nich walkę w celu utworzenia tzw. kraju Ukraina.
Zresztą już udowodniono, że chłop na dzisiejszej Ukrainie wcale nie miał gorzej niż w Koronie, a czasem nawet lepiej. Meritum tych nacjonalistycznych dążeń były lata 40-te, gdy ukraińscy nacjonaliści oraz zwykła ludność ukraińska wykorzystali sytuację polityczną Polski, która, doszczętnie rozbita i spacyfikowana przez Niemcy i ZSRS, nie miała polskiego wojska. Dla nacjonalistów ukraińskich była to jedyna okazja, która się już mogła nie powtórzyć. OKAZJA do wypędzenia Polaków z ”ich ziem”.
A co nastąpiło, to wiemy. ZSRS ze Stalinem odebrał nam etniczne ziemie i stworzył sztuczną Ukrainę, żeby nie było, że to ZSRS nam je zabrał. Utworzyli Ukrainę, która i tak należała do nich, jako ich republika, ale przy okazji osłabili Polskę, co było największym i głównym ich celem.
I teraz tylko pytanie skąd aż takie znęcanie się nad dziećmi, kobietami i bezbronnymi ? To krew tych tzw. Ukraińców, bo to krew zmieszana jest z najgorszymi szumowinami i mętami, kryminalistami i zbójami, których wymieniłem wcześniej. To stąd się wzięło to okrucieństwo tych ludzi. To po prostu trzeba mieć we krwi. Bo nawet zwierzę się nie znęca nad innym zwierzęciem, kiedy go zabija. Zabija bo musi, żeby przeżyć. Więc nazywanie tych ludobójców i zwyrodnialców zwierzętami, byłoby obrazą dla zwierząt.
Oczywiście trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że na pewno są też Ukraińcy, których można nazwać ludźmi. Jednak procent tych ludzi było widać w latach ’40 ubiegłego wieku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz