środa, 16 lipca 2025

Putin – z szefami agencji informacyjnych – SPIEF-2025 – St. Petersburg International Economic Forum

 

  1. Putin – z szefami agencji informacyjnych –
    SPIEF-2025 – St. Petersburg International Economic Forum

    Fragmenty – VIDEO
    https://t.me/s/infokju
    https://t.me/infokju/77699- /77723

    TEXT wypowiedzi
    TEXT
    https://t.me/Olej_w_Glowie/117268 – /117274
    Putin: Rosja opowiada się za sprawiedliwym porządkiem światowym, jesteśmy przeciwko wszelkim wojnom handlowym, ograniczeniom i tak dalej.

    Dodał, że są wszelkie podstawy, by sądzić, że światowy handel będzie zwalniał.

    — Putin: Europejczycy przerwali kontakty z Rosją, niech sami je wznowią.
    — Prezydent Rosji oświadczył, że jest otwarty na kontakty z kanclerzem Merzem, jeśli ten zechce zadzwonić.
    — Uważamy Niemcy nie za państwo neutralne, lecz za stronę wspierającą Ukrainę, nawet za współuczestnika działań wojennych – dodał Putin.
    — Rosja jest przeciwko wojnom handlowym i ograniczeniom, oświadczył Putin na spotkaniu z szefami największych światowych agencji informacyjnych.
    — Rosja staje się znaczącym partnerem dla Chin.
    — Samych projektów inwestycyjnych z Chinami mamy zaplanowanych na 200 miliardów dolarów.
    — Celem obecnego Petersburskiego Forum Ekonomicznego jest wspólne poszukiwanie sposobów przezwyciężenia światowych problemów i wpłynięcie na sytuację w światowej gospodarce.
    — Zaskoczyło i ucieszyło mnie, że Chińczycy osiągnęli imponujące wyniki w dziedzinie sztucznej inteligencji – 10 razy taniej i skuteczniej niż konkurenci.
    — Rosja i Chiny przeprowadzą w tym roku wspólne ćwiczenia wojskowe.
    — Rosja jest bezwzględnym liderem w produkcji ciężkich śmigłowców – korzysta z nich nawet ONZ.
    — Putin: Moja wnuczka swobodnie mówi po chińsku, jej wychowawczyni pochodzi z Pekinu.
    — Zainteresowanie językiem chińskim w Rosji rośnie i nie ma w tym nic dziwnego – dodał.
    — Putin: Możliwa dostawa rakiet Taurus do Ukrainy nie wpłynie na przebieg Specjalnej Operacji Wojskowej, ale pogorszy stosunki Niemiec i Rosji.
    — Według niego mediator w negocjacjach ws. Ukrainy powinien być neutralny.
    — Putin oświadczył, że zaproponował „możliwe wyjście z sytuacji” wokół Iranu, ale decyzja należy do Teheranu i Tel Awiwu.
    — Podziemne fabryki Iranu nadal „istnieją, nic się z nimi nie stało” – powiedział Putin.
    — Putin: Widzimy, że w Iranie następuje konsolidacja społeczeństwa wokół politycznego przywództwa kraju.
    — Prezydent Rosji uważa, że wszystkim stronom irańsko-izraelskiego konfliktu byłoby właściwe dojść do porozumienia z uwzględnieniem interesów wszystkich stron. Porozumienie powinno uwzględniać prawo Iranu do pokojowego atomu (nie tylko w energetyce) oraz prawo Izraela do bezwarunkowego bezpieczeństwa.
    — „Ogólnie rzecz biorąc, takie rozwiązanie może być znalezione” – dodał Putin.

  2. — Putin poinformował, że Rosja uzgodniła z Izraelem zapewnienie bezpieczeństwa rosyjskich specjalistów budujących elektrownię atomową w Iranie. Jest ich tam ok. 200 osób.
    — „Świat się zasadniczo zmienia” – powiedział Putin, komentując dynamiczny rozwój Indonezji i innych krajów rozwijających się.
    — Rosja będzie wspierać tradycyjne obszary współpracy z Indonezją oraz dążyć do dywersyfikacji relacji – oświadczył Putin.
    — Rosja i Iran mają dobre relacje – powiedział Putin.
    — Kraje Azji szybko się przeobrażają, zmienia się struktura ich gospodarki – oświadczył Putin.
    — USA „zawyżają poprzeczkę” w sporze o cła z Chinami, ale rozstrzygną sprawę na negocjacjach – uważa Putin.
    — Rosja jest bezwzględnym liderem w produkcji ciężkich śmigłowców – korzysta z nich nawet ONZ.
    — „Będziemy robić wszystko, by Indonezja weszła do rodziny BRICS i otrzymała niezbędne dywidendy ze wspólnej pracy”.

    Legenda, że Rosja zamierza zaatakować NATO, to bzdura — oświadczył Putin.
    „Kryzys ukraiński nie zaczął się dlatego, że Rosja zaczęła działać z pozycji siły, z pozycji siły zaczęli działać ci, których do niedawna nazywaliśmy partnerami.”
    „Zachód pisze zasady dla innych, a sam nie zamierza ich przestrzegać — kto będzie żył według takich zasad?”
    „Problem nie polega na tym, że Rosja przyłączyła Krym, ale na tym, że kraje zachodnie przyczyniły się do zamachu stanu na Ukrainie.”
    „Świat opierał się na równowadze sił, a teraz jednej z sił nie ma, ZSRR się rozpadł — i zachodni zaczęli przepisywać zasady pod siebie.”

    — Jesteśmy gotowi kontynuować negocjacje z Ukrainą.
    — Wymieniamy jeńców, to przecież dobrze.
    — Oddaliśmy ponad 6 tysięcy ciał żołnierzy, w zamian otrzymaliśmy 57, jesteśmy gotowi przekazać jeszcze ponad 3 tysiące ciał żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy.
    — Byłem uczestnikiem negocjacji w Mińsku, kiedy szukaliśmy zasad pokojowego rozwiązania, rozmawialiśmy przez 17 godzin bez przerwy, tak, uzgodniliśmy te zasady, ale strona zachodnia ich nie przestrzegała.
    — Grupy negocjacyjne Rosji i Ukrainy są w stałym kontakcie, Miedinski dziś rozmawiał z partnerem z Kijowa.
    — Rosja chce jak najszybciej zakończyć konflikt na Ukrainie, najlepiej pokojowo.
    — Nie ma wątpliwości, że Rosja i Białoruś będą w stanie zrealizować wszystkie wspólne plany rozwoju, kraje szukają możliwości współpracy w różnych dziedzinach.
    — Łukaszenka zachował na Białorusi szereg branż, które okazały się potrzebne podczas sankcji, w tym mikroelektronikę.
    — Putin oświadczył, że nie chce nawet rozważać możliwości zniszczenia przez Izrael Najwyższego Przywódcy Iranu Chameneiego.
    — Iran nie prosi Rosji o pomoc wojskową, poinformował Putin. Dodał też, że Moskwa wcześniej proponowała Teheranowi współpracę w zakresie systemów obrony powietrznej, ale wtedy partnerzy nie wykazali większego zainteresowania.

    — W umowie Rosji i Iranu nie ma zapisów dotyczących sfery obronnej, Teheran o to nie prosi — podkreślił Putin.
    — Uważamy, że nie rozpoczęliśmy działań wojennych na Ukrainie, a staramy się je zakończyć — powiedział Putin.
    — Putin ostro odpowiedział na pytanie o rzekome bombardowanie przez Rosję budynków mieszkalnych na Ukrainie:
    „Gdyby wasi dziennikarze widzieli, jak nasze rakiety zniszczyły całe dzielnice mieszkalne, raczej nie mogliby wam nic powiedzieć”, — powiedział prezydent.
    Putin stwierdził, że Rosja na Ukrainie uderza nie w dzielnice mieszkalne, lecz w obiekty wojskowe. Zniszczone domy, o których była mowa, ucierpiały w wyniku wtórnej detonacji amunicji.
    — Zachodni partnerzy postanowili walczyć „do ostatniego Ukraińca” — powiedział Putin.
    — Nie dopuścimy, by na Ukrainie były siły zbrojne zagrażające Rosji i jej narodowi — powiedział Putin.
    — Jeśli nie dojdziemy do porozumienia w sprawie Ukrainy drogą pokojową, będziemy dążyć do wyznaczonych celów militarnie — oświadczył Putin.
    — Moje spotkanie z Trumpem byłoby niezwykle pożyteczne — powiedział Putin.
    — Rosyjski import do USA spadł do „kilku dolarów” — powiedział Putin.
    — Putin: Rosja utrzymuje aktywne kontakty z sekretarzem stanu USA Rubio i wiceprezydentem Vancem.
    — Rosja i Uzbekistan uzgodniły wspólne rozwiązywanie kwestii migracyjnych, przygotowując z wyprzedzeniem ludzi, którzy będą pracować w Rosji — powiedział Putin.
    — Wymiana handlowa Rosji i USA w ubiegłym roku wzrosła, z Europą — spadła, powiedział Putin.
    — Trump to biznesmen i to duży plus: „wszystko liczy”, to dotyczy także działań wobec Rosji — powiedział Putin.

  3. 1matkapolka's awatar

    1matkapolkaPutin – z szefami agencji info – SPIEF-2025 – St. Petersburg International Economic Forum

    https://cont.ws/@sipkin2003/3065111 – BARDZO OBSZERNA WYPOWIEDŹ W KILKU CZĘŚCIACH

    W nocy z 18 na 19 czerwca Władimir Putin spotkał się z szefami międzynarodowych agencji informacyjnych z Chin, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Azerbejdżanu, Kazachstanu, Indonezji i kilku innych krajów w ramach Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu (SPIEF). Kluczowymi tematami były oczywiście Ukraina i konflikt między Izraelem a Iranem. Prezydent jasno wyraził swoje stanowisko w kluczowych kwestiach, jednoznacznie ostrzegając „zainteresowane strony” przed zbyt gwałtownymi ruchami i nieprzemyślanymi działaniami.

    Jak zawsze – ostatnio (mniej więcej od drugiej połowy stycznia tego roku) wszystkie znaczące wypowiedzi Władimira Putina pojawiają się późnym wieczorem lub już w nocy. To wygodne. Relacja publiczności jest maksymalnie szeroka. Owszem, na Dalekim Wschodzie (np. w Pekinie) to dopiero początek nowego dnia, ale na Dalekim Zachodzie (powiedzmy w Waszyngtonie) nawet poprzednia kolacja jeszcze się nie zaczęła. W pierwszym przypadku jest okazja wysłuchać wszystkich jego głównych wypowiedzi przy filiżance pysznej chińskiej herbaty, w drugim – zobaczyć i usłyszeć wszystko online. Ponadto jeden z zagranicznych widzów ma również możliwość skomentowania wszystkiego, co powiedział Władimir Putin dla dziennikarzy.

    Sprawiedliwy porządek świata” – uwzględniający jedynie interesy Rosji

    Nic więc dziwnego, że obecna komunikacja z szesnastoma szefami światowych agencji informacyjnych (właściwie powinno być ich 17, ale przedstawiciel Iranu nie mógł przyjechać z oczywistych względów) rozpoczęła się od pytań dziennikarzy z regionu azjatyckiego – Wietnamu i Chin. Na miłej nucie (prezydent tuż przed tym odwiedził Konserwatorium Petersburskie po długim remoncie, więc analogie są jak najbardziej na miejscu).

    Dlatego też szef Wietnamskiej Agencji Informacyjnej Vu Viet Trang był bardzo zainteresowany inicjatywami, które Rosja promuje, aby budować zrównoważony i rozwijający się świat, a zwłaszcza rolą Azji w tym procesie.

    A Władimir Putin podzielił się tym z uśmiechem i łatwością: współpraca rozwija się stabilnie, obroty handlowe rosną, perspektywy są doskonałe. A w odniesieniu do Wietnamu, mimochodem wspomniał o szczególnych stosunkach z nim, skupiając się na okresie lat 50-60., kiedy naród wietnamski walczył o niepodległość (nie trzeba przypominać, z kim dokładnie, prawda?).
    Ale najważniejsze było oczywiście to:

    Jesteśmy za sprawiedliwym porządkiem świata, za tym, aby zasady międzynarodowej organizacji handlowej były przestrzegane i nie zmieniały się z miesiąca na miesiąc z powodu okoliczności politycznych. Jesteśmy przeciwko wszelkim wojnom handlowym, ograniczeniom itd.
    – zauważył.

    Dyrektor generalny chińskiej agencji informacyjnej Xinhua, Fu Hua (notabene członek Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin), naturalnie zapytał o obecny stan relacji między Moskwą i Pekinem oraz o pogłębianie współpracy między krajami.

    Putin rozpoczął od stwierdzenia, że jedna z jego córek „aktywnie zaczęła uczyć się chińskiego” w latach 2000., a jego wnuczka mówi teraz płynnie po chińsku (i jak mogłaby nie mówić, skoro jej nauczyciel pochodzi z Pekinu?). I nie ma w tym nic zaskakującego, kontynuował prezydent, ponieważ liczba kontaktów i aktywność gospodarcza rosną. Rosja staje się bardzo widocznym partnerem dla Chin, powiedział Władimir Putin:

    Mamy zaplanowane projekty i inwestycje po obu stronach na kwotę 200 miliardów dolarów i są one realistyczne, wszystkie zostaną zrealizowane,

    – próbował przekonać albo towarzysza Fu Hua, albo swojego głównego partyjnego przywódcę (i przyjaciela) Xi Jinpinga, albo siebie samego.

    I wszystko w jego słowach wydawało się logiczne – nawet to:

    Powtarzam – mówiłem o tym w zeszłym roku – to nie jest związane z jakimś zwrotem Rosji w stronę Azji. Nie, to naturalny kierunek interakcji. Dlaczego? Objętości gospodarki rosną, to wszystko.

    Oczywiście Władimir Putin nie mógł nie wspomnieć, że współpraca ma miejsce także w sferze wojskowo-technicznej, aby „zagwarantować stabilność w sprawach światowych”:

    Znamy pragnienia naszych chińskich przyjaciół: nie chodzi tylko o kupno i sprzedaż, ale o wymianę technologii.

    Niemcy utraciły zdolność do mediacji

  4. Niemcy utraciły zdolność do mediacji

    Ale ton rozmowy z dziennikarzami z Europy był zupełnie inny. Nie, Putin pozostał uprzejmy jak poprzednio, ale coś się wyraźnie zmieniło. Z drugiej strony, jakie pytania, takie są odpowiedzi, prawda?

    Szef niemieckiej agencji prasowej Deutsche Press Agentur (DPA) Martin Romańczyk zapytał o możliwość skontaktowania się z kanclerzem Friedrichem Merzem w sprawie jego udziału w negocjacjach z Ukrainą w roli mediatora: przecież wszyscy wiedzą, że europejscy „jastrzębie” bardzo chcą się wcisnąć w dialog, który zaczął się rozwijać między Putinem a Trumpem.

    Jeśli Pan Kanclerz Federalny chce zadzwonić i porozmawiać, mówiłem to już wiele razy, nie odmawiamy żadnych kontaktów i zawsze jesteśmy na to otwarci. A około półtora roku lub dwa temu takie rozmowy z Kanclerzem Scholzem i innymi europejskimi liderami były regularne. Ale w pewnym momencie, kiedy nasi europejscy partnerzy postanowili zadać nam strategiczną klęskę na polu bitwy, sami przerwali te kontakty. Przestali – proszę, pozwólcie im je wznowić. Jesteśmy otwarci,
    – prezydent Rosji wzruszył ramionami i uśmiechnął się.

    Ale sama myśl, że Niemcy mogłyby wnieść większy wkład w rozwiązanie konfliktu ukraińskiego, wydawała mu się absurdalna:

    Wątpię. Mediator musi być neutralny. A kiedy widzimy niemieckie czołgi na polu bitwy, a teraz widzimy, że Niemcy rozważają dostarczanie Taurusów do ataków na terytorium Rosji, używając nie tylko samego sprzętu, ale także oficerów Bundeswehry… Tutaj oczywiście pojawiają się duże pytania. Każdy wie, że jeśli to się stanie, nie wpłynie to na przebieg działań wojennych. To nie wchodzi w grę. Ale nasze relacje zostaną całkowicie zrujnowane. Dlatego dziś patrzymy na Niemcy tak samo, jak na wiele innych krajów europejskich – nie jako na państwo neutralne, ale jako na stronę wspierającą Ukrainę. A w niektórych przypadkach być może jako wspólników w tych działaniach wojennych,
    – podkreślił prezydent, obracając długopis w palcach.

    Dodał jednak, że jeśli chodzi o „chęć rozmowy na ten temat, przedstawienia pewnych pomysłów w tej sprawie, to jesteśmy zawsze gotowi i otwarci, proszę”.

    Aktywnie łagodzimy zagrożenia ze strony NATO

    Manuel Sanz Mingote z hiszpańskiej agencji EFE zauważył, że szczyt NATO zbliża się wielkimi krokami i będą na nim omawiane kwestie zbrojeń w Europie i zwiększenia wydatków wojskowych. A gdyby Władimir Putin miał okazję tam przemawiać lub wysłać wiadomość do uczestników szczytu, co by im powiedział? Czy uważa zbrojenia NATO za zagrożenie dla Rosji, wyjaśnił Mingote?

    Prezydent, wysłuchawszy tłumaczenia, nawet pokręcił głową ze zdziwienia – prawdopodobnie wyobrażając sobie siebie w takim towarzystwie. Wszystko może się zdarzyć, oczywiście, ale – z kim byś rozmawiał? I o czym?

    Jednak Władimir Putin odpowiedział w sposób zrównoważony i jasny – co może ostudzić gorące głowy:

    Cokolwiek NATO robi, oczywiście, stwarza pewne zagrożenia. Ale stłumimy wszystkie te zagrożenia, które się pojawią. Nie ma co do tego wątpliwości. W tym sensie, jakiekolwiek zbrojenia i wzrosty budżetu do 5 procent PKB nie mają sensu. To jest pierwsze,
    – zaczął Putin wyliczać.

    Drugi punkt, według niego, jest taki, że na Zachodzie od wieków zawsze pojawia się kwestia zagrożenia ze strony Rosji. Wygodnie było, jak wyjaśnił, zachodnim elitom budować swoją politykę wewnętrzną w ten sposób, ponieważ na podstawie wyimaginowanego zagrożenia ze Wschodu zawsze mogły wyciskać pieniądze z podatników i zawsze tłumaczyć własne błędy w sferze gospodarczej zagrożeniem ze Wschodu.

    Jasne jest, że obecny kryzys w relacjach między Rosją a Europą Zachodnią rozpoczął się w 2014 roku. Ale problemem nie jest to, że Rosja zaanektowała Krym, ale to, że kraje zachodnie przyczyniły się do zamachu stanu na Ukrainie. Czy rozumiesz? Zawsze słyszeliśmy wcześniej: musimy żyć według zasad. Jakich zasad?!
    – zdziwił się prezydent Rosji, przypominając sobie, należy przypuszczać, zarzuty, które regularnie mu kierowano.

    Co to za rządy – kontynuował – skoro trzy kraje – Francja, Niemcy, Polska – przyjechały do Kijowa i jako gwaranci podpisały dokument porozumienia między opozycją a władzami na czele z prezydentem Janukowyczem.

  5. A parę dni później opozycja dokonała zamachu stanu, i nikt nawet nie kichnął, jakby nic się nie stało, rozumiesz. A potem słyszymy: musimy żyć według zasad. Jakich zasad? Co ty wymyślasz? Piszesz zasady dla innych, a sam ich nie będziesz przestrzegał, czy co? No, kto by żył według takich zasad?

    To właśnie tutaj rozpoczął się kryzys, zauważył Władimir Putin. Ale nie dlatego, że Rosja działała z pozycji siły. Nie, „ci ludzie, których do niedawna nazywaliśmy partnerami”, zaczęli działać z pozycji siły. A była zastępczyni sekretarza stanu, pani Nuland, prezydent wbijał gwoździe, powiedziała wprost: „Wydaliśmy 5 miliardów dolarów. Cóż, teraz nie zamierzamy stamtąd wychodzić”.

    Wydali pięć miliardów na zamach stanu. Wow, takie rewelacje! Cześć, dotarliśmy!

    – i przypomniał, jak po rozpadzie ZSRR ci sami „partnerzy” zawsze działali z pozycji siły.

    Dlaczego? – pytał sam siebie Putin. A potem sam sobie odpowiedział: ponieważ porządek świata po II wojnie światowej opierał się na równowadze sił między zwycięzcami, a potem jeden ze zwycięzców odszedł – Związek Radziecki upadł. „I to wszystko, Zachód zaczął przepisywać wszystkie te zasady dla siebie. Jakie zasady?” – nie mógł się już powstrzymać rosyjski prezydent. Oczywiście, to była sprawa osobista, której się nigdy nie zapomina.

    To bzdura!

    I przypomniał, jak po zamachu stanu Kijów wysłał wojska przeciwko swoim (wówczas) współobywatelom, którzy nie uznali zamachu stanu. I zamiast negocjować z nimi, zaczęli używać przeciwko nim wojska.

    I myśmy na to patrzyli, patrzyli, próbowali dojść do porozumienia – osiem lat, rozumiecie? To nie jest pięć dni! Przez osiem lat próbowali dojść do porozumienia między władzami Kijowa, których głównym źródłem władzy jest zamach stanu, a Donbasem. Ale w końcu obecne władze powiedziały: „Nie zadowala nas nic z porozumień mińskich, to znaczy, że ich nie wdrożymy”. Wytrwaliśmy osiem lat, rozumiecie? Ale współczuję ludziom, tam ich wyśmiewano. W końcu nadal wyśmiewają Rosyjską Cerkiew Prawosławną, wyśmiewają ludność rosyjskojęzyczną. Wszyscy udają, że nic nie widzą. W końcu postanowiliśmy położyć kres temu konfliktowi – tak, wykorzystując nasze Siły Zbrojne. Co to znaczy? Że zaatakujemy Europę Wschodnią, czy co?

    A prezydent, jak zwykle w takich przypadkach, zwrócił się do historii – tym razem zacytował „słynnego hitlerowskiego propagandystę” (czyli Goebbelsa): „Im bardziej niewiarygodne kłamstwo, tym szybciej w nie uwierzą”. W ten sposób chciał rozwiać przed europejskimi dziennikarzami „legendę, że Rosja zamierza zaatakować kraje NATO” – to jest to samo niewiarygodne kłamstwo, w które próbują wmówić ludność krajów Europy Zachodniej.

    Rozumiemy, że to bzdura, rozumiesz? Ci, którzy tak mówią, sami w to nie wierzą. No i wy sami, prawdopodobnie. Czy przynajmniej jeden z was wierzy, że Rosja szykuje się do ataku na NATO?
    Co to jest
    ?

    Choć – nie można powiedzieć, że można było odgadnąć prawidłową odpowiedź na takie pytanie. A Władimir Putin tymczasem wysunął nowe argumenty – o tym, że NATO wydaje 1,4 biliona dolarów na broń, i o tym, że populacja państw członkowskich Sojuszu jest dwa razy większa od populacji Rosji. To bzdura – powtórzył – nawet myśleć coś takiego.

    I kłamią, tłumaczył Putin, aby zapewnić sobie „wyłudzenie pieniędzy z budżetów”. Choć pogarszają sytuację, jak wynika z jego słów: „Niemcy są wiodącą gospodarką Unii Europejskiej, balansującą na krawędzi recesji”, i daremnie odmawiały nam zasobów energetycznych, teraz „Volkswagen umiera, i Porsche umiera, i przemysł szklarski umiera, i przemysł nawozowy umiera”. Po co? – zdziwił się mieszkaniec Rosji. I sam znów wyjaśnił:

    Na złość konduktorowi kupię bilet i nie pójdę. To wszystko? Co za bzdura.

    „Możemy spotkać się z Zełenskim, ale…”

  6. „Możemy spotkać się z Zełenskim, ale…”

    Szef tureckiej agencji Anadolu Serdar Karagoz zapytał o pomysł prezydenta Erdogana dotyczący zorganizowania w Turcji „szczytu pokojowego” z udziałem przywódców.

    Trump powiedział: „Putin nie jedzie, bo ja nie jadę. Co ma tam robić, kiedy mnie tam nie ma?” I ma rację. W tym sensie ma absolutną rację. To jest pierwsza rzecz. A po drugie, powiedział też wiele razy, że gdyby „był prezydentem, nie byłoby tej wojny”. Myślę, że w tej kwestii ma rację.

    – prezydent Rosji zatwierdził wyżej wymienione oświadczenia prezydenta USA (były też inne oświadczenia, ale po co je roztrząsać?).

    A Władimir Putin nie odmówił sobie przyjemności przypomnienia, jak komunikował się z Bidenem („nie będę wchodził w szczegóły, mamy oczywiście nagrania rozmów”) i ostrzegł go, jak wszystko może się skończyć, jeśli będzie dalej pchał sytuację w złym kierunku. Wtedy trzeba było zmusić ukraińskie władze do spełnienia żądań mieszkańców Donbasu. Ale tak się nie stało. A gdyby Trump był na miejscu Bidena, to być może wszystko potoczyłoby się inaczej (a może i nie).

    Miał też odpowiedź odnośnie spotkań na wysokim szczeblu – sztuczki z porozumieniami mińskimi, do której przyznali się była kanclerz Niemiec Merkel i były prezydent Francji Hollande: po prostu grali na zwłokę, dając Ukrainie czas na lepsze uzbrojenie się.

    A co do uznania i aneksji czterech regionów do Rosji, Putin po raz kolejny odpowiedział punkt po punkcie: jest Karta Narodów Zjednoczonych, która ma artykuł o prawie narodów do samostanowienia, jest decyzja Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Kosowa, która stworzyła precedens prawny – jeśli jakaś część kraju chce się odłączyć, nie ma obowiązku zwracać się z tą sprawą do władz centralnych. A skoro Donbas podjął decyzję, to my ją uznaliśmy, chociaż „byliśmy cierpliwi i nie robiliśmy tego przez osiem lat”, powiedział prezydent, jak się wydaje, wyrzucając sobie. I wtedy wszystko jest już znane – nie dość, że zostały uznane, to jeszcze zostały przyłączone do Rosji jako nowe regiony.

    Powiedz mi, gdzie popełniłem błąd, na jakim etapie popełniłem błąd? Nie znajdziesz tego po prostu – to nie istnieje. Wszystko to wynika jedno z drugiego,

    – podkreślił Władimir Putin.

    A potem wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Jak się okazało, był gotowy spotkać się… nawet z Zełenskim. Ale jest jeden niuans.

    Jeśli państwo ukraińskie ufa komuś, kto będzie negocjował, na litość boską, niech to będzie Zełenski, to nie jest pytanie. Pytanie brzmi, kto podpisze dokument? Jeśli chodzi o propagandę, możesz mówić, co chcesz, o prawowitości obecnych władz. Ale dla nas, rozwiązując poważne problemy, ważny jest nie komponent propagandowy, ale prawny. A jaki jest ten prawny? Zgodnie z Konstytucją Ukrainy prezydent Ukrainy jest wybierany na pięć lat. Nie ma możliwości przedłużenia jego uprawnień, nawet w stanie wojennym.

    Innymi słowy, nie ma żadnych opcji. A raczej jest tylko jedna opcja: Zełenski odpada z gry, więc potrzebna jest inna osoba, legalna. A swoją drogą Putin przypomniał, że w 2022 roku mówiło się tylko o wycofaniu ukraińskich sił zbrojnych z dwóch regionów – DRL i ŁRL. Ale Kijów dostał od swojego kuratora rozkaz walki do ostatniego ukraińskiego – a teraz Rosja ma cztery regiony (plus Krym). Dlatego teraz wszystkie negocjacje biorą pod uwagę realną sytuację „na ziemi”. A im dalej, tym gorsze będą warunki dla Kijowa.

    A James Jordan, redaktor naczelny agencji informacyjnej AP dla Europy i Afryki (USA), próbował zastawić pułapkę na Putina: przeprowadził paralele między atakiem Izraela na Iran, który Moskwa ostro potępiła za pośrednictwem MSZ (w sprawie ataków na infrastrukturę cywilną), a naszym NVO. Jako przykład podał potężny atak rosyjskich rakiet i bezzałogowych statków powietrznych na cele w Kijowie: „nasi dziennikarze widzieli, jak rosyjski pocisk zniszczył cały blok miasta”.

    Gdyby to widzieli, Putin odpowiedział spokojnie, to raczej nie byliby w stanie nic o tym powiedzieć, nie przeżyliby. Jeśli cokolwiek widzieli, to z boku. Atak nie był skierowany na tereny mieszkalne, ale na obiekty przemysłu zbrojeniowego. Na fabryki, które produkują sprzęt wojskowy. To właśnie robimy. Nie robimy żadnej tajemnicy. Jednym z celów SVO jest demilitaryzacja Ukrainy, pozbawienie jej możliwości posiadania sił zbrojnych, które nam zagrażają.

    „Nawet nie chcę o tym rozmawiać”

    Oczywiście, temat wojny między Izraelem a Iranem stał się również jednym z centralnych tematów tej konferencji prasowej. Simon Robinson z Reuters wziął na siebie zadanie dowiedzenia się, co rosyjski prezydent myśli o oświadczeniu premiera Izraela Netanjahu i prezydenta USA Trumpa o zmianie przywództwa Iranu i żądaniu kapitulacji Teheranu.

    Putin przypomniał, że pozostaje w kontakcie z Izraelem, Stanami Zjednoczonymi i oczywiście także z Iranem:

    Zawsze trzeba patrzeć na to, czy cel jest osiągany, czy nie na początku czegoś. Widzimy, że dzisiaj w Iranie, pomimo całej złożoności wewnętrznych procesów politycznych, które tam zachodzą, nadal istnieje konsolidacja społeczeństwa wokół politycznego przywództwa kraju. To jest pierwsza rzecz. A drugą rzeczą, która jest bardzo ważna, są podziemne elektrownie, one istnieją, nic się z nimi nie stało. I w związku z tym wydaje mi się, że słuszne byłoby, aby wszyscy szukali sposobów na powstrzymanie działań wojennych i znaleźli sposoby, aby wszyscy uczestnicy tego konfliktu porozumieli się ze sobą, aby zapewnić zarówno interesy Iranu, z jednej strony, dla jego działalności nuklearnej – oczywiście mam na myśli zarówno pokojową energię jądrową, jak i pokojowe atomy w innych obszarach – i zapewnić interesy Izraela z punktu widzenia bezwarunkowego bezpieczeństwa państwa żydowskiego.

  7. Nawiasem mówiąc, zauważył, że nawet dzisiaj, mimo działań wojennych, na terytorium Iranu są specjaliści z Rosji, którzy zajmują się budową dwóch kolejnych bloków irańskiej elektrowni jądrowej Buszehr, projektu, który Niemcy wcześniej porzucili, ale my „podjęliśmy”.

    Ostatni punkt jest fundamentalny. Oznacza to, że Tel Awiw ma swoje własne „czerwone linie” w swoich atakach. I zdecydowanie nie można ich przekroczyć.

    Temat kontynuował redaktor naczelny działu informacji o Europie agencji France Presse, Karim Talbi, z którym Władimir Putin odbył dłuższą rozmowę:

    — Jeśli jutro Izrael, z pomocą USA lub bez, po prostu zabije Chameneiego, jaka będzie twoja reakcja i reakcja Rosji oraz twoje pierwsze działania?

    — Panie Talbi, jeśli mi pan pozwoli, mam nadzieję, że to będzie najwłaściwsza odpowiedź na pańskie pytanie: nie chcę nawet dyskutować o takiej możliwości, nie chcę.

    — Ale oni sami już o tym otwarcie dyskutują – zarówno Trump, jak i Netanjahu.

    „Słyszę to wszystko. Ale ja – osobiście ja – nawet nie chcę o tym dyskutować”.

    Talbi zapytał także o Traktat o partnerstwie strategicznym między Rosją a Iranem: czy Rosja jest gotowa dostarczyć Iranowi nowe rodzaje broni, aby ten mógł bronić się przed atakami Izraela?

    Wiecie, kiedyś zaproponowaliśmy naszym irańskim przyjaciołom pracę nad systemem obrony powietrznej. Partnerzy nie wykazali wówczas większego zainteresowania i tyle. Jeśli chodzi o Traktat o partnerstwie strategicznym, nie ma żadnych artykułów dotyczących sfery obronnej. Nasi irańscy przyjaciele nie pytają nas o to. Więc praktycznie nie ma o czym rozmawiać.
    „Tauruses”? Czy Niemcy zapomnieli, jak to wszystko się skończyło 80 lat temu?

    Na zakończenie rozmowy Martin Romańczyk z niemieckiej agencji DPA powrócił do tematu Ukrainy i ewentualnego dostarczenia rakiet Taurus ukraińskim siłom zbrojnym: co się stanie, jeśli Merz się na to zgodzi?

    Władimir Putin cierpliwie przypominał nam o „związkach” Rosji (Związku Radzieckiego) i Niemiec podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. A jak się skończyły, to też wiadomo każdemu.

    Ale kiedy widzimy niemieckie czołgi na Ukrainie? Na ziemi kurskiej? I czym są „Taurusy”? Bronią o wysokiej precyzji, której ukraińscy żołnierze nie potrafią obsługiwać. Nie da się używać „Taurusów” bez rozpoznania kosmicznego. Nie da się ich obsługiwać bez oficerów Bundeswehry. A czym to jest, jeśli nie wciągnięciem (Niemiec) do konfliktu?

    Ponadto, podkreślił prezydent, pojawienie się Taurusa nie będzie miało wpływu na przebieg działań wojennych. Nasze wojska posuwają się we wszystkich kierunkach. Ukraińskie Siły Zbrojne mają tylko 47% obsady, oddziały szturmowe są jeszcze mniejsze, a straty przekraczają poziom mobilizacji (zaczęli już powoływać na front 18-latków). I to wszystko. Co dalej?
    Putin powiedział, że dalszy postęp wojsk rosyjskich jest nieunikniony.

    Zaproponowaliśmy warunki umowy w Stambule w 2022 r., prawda? (Oni) wyrzucili je do kosza. Nie zgodzą się (teraz), sytuacja się zmieni. Czy będą „Tauruzy”, czy nie, nie ma znaczenia. Ale to ostatecznie pogrzebie stosunki rosyjsko-niemieckie,
    – podsumował Naczelny Dowódca Rosji.

    No to co?

    Oczywiście, wszystkie wypowiedzi Władimira Putina na spotkaniu z szefami światowych agencji informacyjnych nie były bezpodstawne. Każda ma „swoją” publiczność. Europa, a zwłaszcza Niemcy, otrzymała konkretne ostrzeżenie w przededniu szczytu NATO. Izrael – komunikat o działaniach w Iranie. Ukraina – o daremności jej kursu samozniszczenia.

    Zauważmy jednak raz jeszcze, że głównym odbiorcą tej masy informacji jest przecież Donald Trump. Bez wątpienia rozmowa została już przetłumaczona na język angielski, rozszyfrowana i jest teraz uzupełniana o raporty analityków, którzy powinni dostarczyć prezydentowi USA potwierdzenia każdego faktu. A ten na pewno będzie miał o czym myśleć.

    Stawka jest dziś zbyt wysoka. Na Bliskim Wschodzie, w Europie, a także na Ukrainie, nawiasem mówiąc.

    Nie bez powodu Putin, odpowiadając na jedno z pytań, zauważył, że Trump jest „nie tylko politykiem, nie tylko człowiekiem, któremu naród amerykański powierzył losy swojego kraju, jest także biznesmenem”:

    I widzę w tym duży plus – w tym, że on wszystko liczy, a liczy, skoro stał się bogatym człowiekiem, najwyraźniej, no cóż. To znaczy, że liczy, do czego te czy tamte kroki doprowadzą w stosunku do Rosji, ile to będzie kosztować podatników, ile to będzie kosztować gospodarkę USA, czy z tych czy tamtych kroków wyjdzie jakiś plus, czy wręcz przeciwnie, spadnie na minus.

    To zawoalowane wezwanie do trzeźwej i jasnej oceny sytuacji. Czy Trump to usłyszy? Zobaczymy. Ale skoro dziś modne stało się mówienie o polityce językiem sportowym, to piłka jest teraz z powrotem po stronie amerykańskiej. Putin podał piłkę. Teraz kolej na Trumpa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...