Za teorią słowiańskiego pochodzenia Ruryka stoi jeden z największych uczonych nowożytnej Rosji – Michaił Łomonosow, który „na bagnety” wziął tezę o państwowym niedorozwoju przodków. Wszedł tym samym w patriotyczny spór z teorią normańską sformułowaną przez niemieckich uczonych badających historię Rosji na zlecenie domu Romanowów. Ze względu na niedoskonałość oświeceniowej wiedzy XVIII w. Łomonosow prawdopodobnie mylnie zidentyfikował ze Słowianami bałtyckie plemiona zamieszkujące ujście rzeki Dźwina, a więc Prusów lub Żmudzinów. Uznał bowiem jeden z dopływów Dźwiny, noszący nazwę Rosa, za kolebkę Ruryka. Ogólnie rzecz biorąc, trzeba zaznaczyć, że teoria słowiańska dostosowywała raczej swą treść do nordyckich poszlak, a więc podlegała ciągłym zmianom.
W XIX w. zwolennicy swojskich korzeni państwa staroruskiego skoncentrowali wysiłki na udowodnieniu, że Ruryk był księciem obodrzyckim. Pochodził z zachodniosłowiańskiej federacji plemiennej zamieszkującej północne ziemie pomiędzy ujściem Łaby i Odry. Dowodem w sprawie stały się tzw. baśnie meklemburskie, zapisane w XVIII w. na podstawie starszych źródeł średniowiecznych. Jedna z nich bardzo dokładnie powtarza legendę trzech braci – Ruryka, Sineusa i Truwora – oraz losy ich wschodniej epopei. Wskazuje także wyraźnie na pochodzenie ze zniemczonych później Obodrzyców. Pośrednią wskazówką była zbieżność imienia Ruryk z nazwą drapieżnego ptaka – raroga, wykorzystywanego powszechnie przez Słowian do polowań. Rarogami zaś nazywano starszyznę obodrzycką, a szczególnie wyróżniających się wodzów i wojowników. Ponadto, jak twierdzono, występuje zbieżność w postaci rodowego herbu Rurykowiczów, na którym prezentuje się sylwetka raroga pikującego za ofiarą. Schematyczny wizerunek ptaka przetrwał do naszych czasów, np. w postaci ukraińskiego tryzuba.
Jednak legenda o trzech braciach została obalona, gdy uczeni dokonali nowej interpretacji źródeł staroruskich. Okazało się wtedy, że nie było żadnego Sineusa i Truwora, takie słowa bowiem to tłumaczenie staroskandynawskich nazw: dobytek i drużyna. Ruryk objął więc panowanie ze swoim domem (plemieniem), a nie braćmi. W takiej sytuacji wskazano na polańskie korzenie księcia, zgodnie z którymi jego pierwotna siedziba miała się znajdować pomiędzy ujściem Odry i Wisły. Kolejna wersja ze względu na okoliczności polityczne, czyli antyrosyjskie powstania Polaków, nie zyskała jednak uznania w Petersburgu. Wtedy sięgnięto po bardzo skąpą wiedzę o legendarnej postaci Gostomysła. Wódz o takim imieniu, charakterystycznym zresztą dla Słowian zachodnich, miał być tym przywódcą Krywiczan, który zaprosił Ruryka na Ruś. Jedna z córek Gostomysła została rzekomo wydana za fińskiego wodza plemiennego. W takiej sytuacji Ruryk został wezwany, aby rządzić Rusią, jako owoc tego małżeństwa, czyli wnuk Gostomysła. Pół-Słowianin, pół-Fin, ale w każdym razie krewniak, czyli swój. Również ten wątek został podany w wątpliwość, ponieważ zwolennicy normańskich początków Rusi szybko przypomnieli, że w języku fińskim Rousami są nazywani Szwedzi.
Antynormaniści podważali, rzecz jasna, znaczenie skandynawskich dowodów archeologicznych. Koronnym argumentem były badania podwodne przeprowadzone w latach 80. XX w. na rzecznym szlaku „od Waregów do Greków”. Otóż odnaleziono liczne artefakty łodzi, jednak o lekkiej konstrukcji słowiańskiej. Zupełnie nieobecne były szczątki długich i ciężkich okrętów wikingów. Na dodatek symulacje komputerowe wykazały, że tego typu statki nie zdołałyby się przeprawić przez liczne porohy – kamieniste progi przecinające w przeszłości nurt Dniepru. Okręty były zbyt ciężkie do przeciągnięcia lądem, co było powszechną praktyką po drodze na Morze Czarne. W innym przypadku uległyby po prostu katastrofie na przeszkodach wodnych. Jakie są zatem obecne stanowiska stron?
________________
Tyle, co powyżej mniej więcej wiadomo.
Ostatnie pytanie wskazuje na to, że są nadal strony, z jednej nierzetelne badania z drugiej historycy z prawdziwego zdarzenia, jakich ci duży niedostatek. Obecna historia, zwana przeze mnie histworią nie ma z nauką wiele wspólnego. Czysta manipulacja.
Logika Panie dzieju, Logika. Język, ślady genetyczne, artefakty.
Język lechicki, inaczej staropolski. Jeśli Ruryk (Raróg) był Obodrzycem lub Polaninem to język był ten sam co i na Rusi!
Nie ma na tzw. Ukrainie ani w Rosji nawet śladów genetycznych normańskich. Może kilka osób. To wszystko.
Gdzie wareskie łodzie do Dniepru? Tam tylko czajki!
I jakich na Boga wschodnich Niemiec?! Nieuki!
Poza tym czytać kroniki, latopisy.
I na koniec… Czy wikingowie lub waregowie, aby na pewno byli Normanami? Gdzie dowody? W holyłudzkich produkcjach?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz