Umiejętności marketingowe żydów są trudne do przecenienia!
Wbrew rosyjskiej propagandzie, Ukraińcy nie są „ich bratnim narodem”, za wyjątkiem wspólnego rytu ortodoksyjnego w kościele.
Przez setki lat Ukraina była integralną częścią Polski. Mało tego, została Jej częścią, nie w wyniku agresji, jak to miało zawsze miejsce w przypadku naszych „przyjacielskich sąsiadów”: Niemiec i Rosji, ale legalnym transferze z Wielkiego Księstwa Litewskiego (będącego wówczas częścią składową Polski) do Królestwa Polskiego.
Już wcześniej cała ukraińska elita, w pełni i dobrowolnie się spolonizowała, tak jak cała bez wyjątku populacja Litwinów. Dopiero po zbrodniczych rozbiorach Polski przez Niemców (Austriaków, Prusaków i niemieckiej Rosji pod władzą Niemki Katarzyny II), powrócili oni do swego zapomnianego języka i prymitywnej kultury.
W czasach świetności i potęgi Polski (XV do XVIII wieku), dążenia obecnych wschodnich nacji, wyznaczał prosty cel szybkiej i dobrowolnej polonizacji.
Dopiero po rozbiorach nastąpiła prawdziwa tragedia narodów należących poprzednio do Rzeczpospolitej Polskiej.
Niemieccy zbrodniarze robili wszystko co w ich mocy by skłócić z sobą byłe narody wchodzące w skład Polski.
W taki to sposób Wiedeń spreparował nową „słowiańską nację” Banderowców legendarnie pochodzących od Wikingów, którzy wsławili się monstrualnymi zbrodniami w stosunku do Polaków, a obecnie do Rosjan.
To ich „przywódcą” jest Zełenski, „przeterminowany żydowski prezydent, błazen i narkoman”.
Po uzyskaniu niepodległości w wyniku rozpadu Sowietów, populacja byłej ukraińskiej Republiki Radzieckiej wahała się pomiędzy orientacją wschodnią (pro rosyjską) i zachodnią (europejską).
Przy czym za „europejskość” brali oni to co im przekazały poprzednie pokolenia z Pierwszej Rzeczpospolitej Polskiej, której byli poddanymi.
Stąd też w swej naiwności dali się nabrać na pierwszą „przynętę” w postaci ciasteczek ofiarowywanych im przez Victorię Nuland podczas zorganizowanego przez CIA majdanu.
Dążeniem zachodniego imperium kłamstwa, nie było jednak „ucywilizowanie” Ukraińców na zachodnią modłę, ale użycie ich jako tarana w ataku na Rosję w celu jej rozbicia i rozgrabienia.
Jak widać dziś, z perspektywy dekady, cena tego „awansu” okazała się dla Ukraińców katastrofalna.
Według najnowszych danych Ukraina straciła prawie 2 miliony zabitych:
https://www.thetruthseeker.co.uk/?p=314046
Populacja zmniejszyła się z sowieckich czasów 50 milionów do poniżej 20 milionów. Przemysł i infrastruktura zostały całkowicie zniszczone, a słynny na cały świat czarnoziem skażony radioaktywnym zubożonym uranem.
Taka jest cena naiwności i głupoty, którą każe sobie płacić bezwzględny Zachód.
Cenę, którą od ponad 30 lat płaci Polska. A teraz przyjdzie Jej zastąpić Ukrainę w wojnie proxy z Rosją.
No cóż, głupota do drogie hobby.
Dr Ignacy Nowopolski
https://drignacynowopolski.substack.com
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz