środa, 26 maja 2021

Duda: Rosja nie jest normalnym krajem, jest państwem-agresorem

Podczas dzisiejszej wizyty w Gruzji prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką odwiedził linię rozgraniczenia między Gruzją a Osetią Południową.

Regulaminowe szmaty na ryjach

Prezydent Andrzej Duda przebywa z wizytą w Gruzji. Dziś odwiedził linię graniczną między Gruzją a Osetią Południową w miejscowości Odzisi.

Podczas swojego przemówienia Andrzej Duda wezwał społeczność międzynarodową do „zdecydowanej reakcji na agresywną politykę Rosji”. Zaznaczył też, że „jest to teren okupowany przez Rosję”.

– Trzeba sobie jasno powiedzieć, Rosja nie jest normalnym krajem, normalnym państwem, które się normalnie zachowuje. Jest państwem-agresorem, to widać w takich miejscach, jak to – powiedział Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył też, że w przyszłym roku Polska obejmuje przewodnictwo w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie i wówczas zajmie się sytuacją na tych terenach.

– Będziemy o tych sprawach mówili, będziemy je podnosili na forum Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych czy w Radzie Praw Człowieka ONZ, gdzie w tej chwili jesteśmy członkiem – zapowiedział prezydent Duda.

Prezydent Andrzej Duda przybył do Gruzji, aby wziąć udział w głównych obchodach 30-lecia niepodległości kraju. Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta, Andrzej Duda jest jedynym Prezydentem innego kraju, który weźmie w nich udział.

https://pl.sputniknews.com

Na terapię do lasu? Magiczne właściwości drzew.

Słyszałem o brzozie, że można ją objąć w pół (w pas) i tak trzymać się z... nią przez 15 minut. Ponoć wszystka "trucizna" wtedy wyjdzie (wyparuje) z człowieka 😂🤔... Admin


“Człowiek, który potrafi rozmawiać z drzewem, nie potrzebuje psychiatry. Niestety, sporo ludzi uważa inaczej.” – stwierdził nieżyjący już flamandzki pisarz i duchowny Phil Bosmans”. Zachęcamy: idź do lasu i poznaj magiczne właściwości drzew.

O tym, że drzewa wpływają zbawiennie na nasz organizm, wiedzieli już starożytni. Z ich uzdrawiającej mocy korzystała bardzo często medycyna ludowa i dzieliła drzewa na dobre i złe. Do pierwszych zaliczano lipę, brzozę, kasztanowiec, dąb, jarzębinę i czarny bez. Topolę, osikę i olchę uznano za „wampiry”, które pozbawiają nas energii.

Także i dziś coraz więcej lekarzy zaleca swoim pacjentom, by jak najczęściej przebywali w otoczeniu drzew, które są naturalnym źródłem tlenu i wchłaniają z powietrza pyły, sadze i toksyny. Olejki eteryczne wydzielane przez drzewa leczniczo wpływają na nasze organizmy. Zaś badania przeprowadzone w Rosji wykazały, że gałązka jodły syberyjskiej umieszczona w szpitalnej sali spowodowała zmniejszenie o połowę liczby zarazków w powietrzu!

Drzewa wytwarzając jony ujemne neutralizują – niekorzystne dla organizmu – jony dodatnie, powstające w wyniku chorób lub emitowane przez otaczający nas ze wszystkich stron sprzęt elektroniczny. Niemiecki przyrodnik i badacz Manfred Himmel, zajmujący się drzewoterapią od ponad 20 lat, uważa, że każdy człowiek może przez dotyk doświadczyć dobroczynnego promieniowania drzew i leczyć dolegliwości zarówno psychiczne, jak i fizyczne: stresy, depresje, bóle głowy, zaburzenia krążenia, schorzenia reumatyczne. Jeśli więc mamy tego typu problemy, powinniśmy wybrać się do najbliższego parku czy lasu, znaleźć odpowiednie dla siebie drzewo i mocno się do niego przytulić (oprzeć się o drzewo plecami i tyłem głowy, równocześnie dotykając pnia gołymi rękami lub stanąć przodem do pnia drzewa, przyłożyć do niego czoło i objąć gołymi rękami albo położyć się pod drzewem, opierając o nie bose stopy).

AKACJA – Na tle innych drzew, które zielenią się z pierwszymi promieniami wiosennego słońca, akacja wygląda, jakby zeschła. Według ludowych wierzeń dzieje się tak na znak żałoby, że zaginęła Arka Przymierza, która wykonana była z akacjowego drewna.
Akacja wywiera magiczny wpływ na podświadomość: wzmacnia siłę woli, wyzwala dar jasnowidzenia, zsyła prorocze sny. Daje dużo energii, pomaga zebrać siły i napełnia ochotą do pracy. Polecana tym, którzy czują zniechęcenie, są osłabieni, zbyt długo się zastanawiają i przepuszczają dobre okazje.

BRZOZA – obdarza dobrym samopoczuciem, uspokaja i pociesza w kłopotach. Medytując w jej cieniu, poczujesz przypływ dobrych pomysłów i wyraźne rozbudzenie intuicji. Przynosi ulgę w bólach wynikających z napięć, przyspiesza gojenie się ran, leczy reumatyzm i choroby kobiece. Sok brzozowy bogaty w sole mineralne, potas, magnez, wapń i witaminy z grupy B oczyszcza organizm, wspomaga leczenie chorób dróg moczowych, wątroby, płuc i nadczynności tarczycy.
Dawniej z drewna brzozowego wykonywano kołyski, dzięki czemu rodzice mogli spać spokojnie wiedząc, że dziecku nic złego stać się nie może, gdyż ma solidną ochronę przed złymi duchami. Magiczne właściwości brzozowych amuletów skupiają się na ochronie przed czarami i złymi mocami.

BUK – łagodzi napięcia i poprawia humor. Potrafi oczyścić z bólu po ciężkich przejściach i zasilić chęcią do życia. Uczy dystansu do świata. Polecane są osobom narażonym na stresy, choroby układu krążenia, gardła i nerek. Liść tego drzewa przyłożony na czoło złagodzi ból głowy.

CZARNY BEZ – Przebywanie w jego pobliżu działa na organizm moczopędnie, rany szybciej się goją, poprawia się stan psychiczny. Herbata z jego kwiatów jest skuteczna w leczeniu przeziębień, wzmacnia system immunologiczny.

CZEREŚNIA – drzewo kobiet, szczególnie pomocne dla tych, które czują się stare i niepotrzebne. Pomaga odnaleźć kobiecość, uwierzyć w siebie oraz w to, że życie niezależnie od wieku może być twórcze i piękne.

DĄB – uosobienie sił witalnych. Aktywizuje, dodaje energii, wzmacnia psychikę. Polecany przy rekonwalescencji, bowiem przyspiesza powrót do zdrowia. Niezastąpiony dla przemęczonych nadmiarem obowiązków lub długotrwałą pracą. Dąb pobudza do pracy naczynia limfatyczne i krążenie krwi. Wywar z jego kory leczy choroby skórne, a stosowany do nasiadówek łagodzi stany zapalne narządów rodnych.
Stare okazy dębów czczone były przez pierwotne ludy europejskie jako przybytki bóstw. Zaś Celtowie do grobów zmarłych wkładali dębowe amulety, które miały przynieść im powodzenie w zaświatach.

JABŁOŃ – symbol obfitości. Dzięki niej odnajdziesz nowe sposoby materialnego zabezpieczenia lub nauczysz się doceniać to, co już posiadasz. Dobra na kłopoty w kontaktach z młodzieżą.

JARZĘBINA – poszerza świadomość, pozwala dostrzec niedostrzegalne. Uczy korzystać z własnej intuicji. Dzięki jarzębinie życie staje się zrozumiałe, rzadziej popełnia się pomyłki i szybciej podejmuje istotne decyzje.

JESION – dla przepracowanych, smutnych i zniechęconych. Poprawia nastrój i dodaje ochoty do rozpoczynania nowych przedsięwzięć lub kontynuowania szczególnie trudnych obowiązków.

JODŁA – ułatwia radzenie sobie z emocjami, szczególnie negatywnymi, które zagłuszają głos rozsądku. Leczy z zazdrości. Wycisza, koi, wspiera, kiedy musisz poradzić sobie z nowym doświadczeniem. Pomaga pozbyć się seksualnych zahamowań i odnaleźć radość w intymnym pożyciu. Reguluje pracę układu oddechowego i układu pokarmowego (dobra zwłaszcza dla wrzodowców).

Z jej drewna, igieł i żywicy otrzymuje się ekstrakty do lekarstw przeciw schorzeniom reumatycznym i artretycznym. Nasiadówka w wodzie z wygotowanych gałęzi pomaga w stanach zapalnych pęcherza i przy upławach.

KASZTANOWIEC – koi dolegliwości duszy w chwilach załamania, poprawia nastrój w depresji. Pomaga odnaleźć w sobie siłę do przezwyciężenia przeszkód, zwalczyć lęki i niepokoje. Kora wykorzystywana jest do wytwarzania maści leczących hemoroidy i żylaki. Jego właściwości uszczelniające naczynia krwionośne wykorzystuje przemysł kosmetyczny do produkcji kremów na „pajączki”. Herbata z kwiatów kasztanowca leczy kaszel i wzmacnia tkanki mięśniowe.

LESZCZYNA – ma niezwykłą moc radiestezyjną, dlatego jest dobrym materiałem na różdżki. Pomaga odzyskać równowagę po przeżyciach miłosnych, ułatwia podejmowanie decyzji związanej z uczuciami.

LIPA – drzewo ochronne. Pomaga ukoić lęk o dom, rodzinę, bliskich. Rozjaśnia myśli, podnosi na duchu, pozwala poczuć siłę. Inspiruje, jest źródłem natchnienia. Odpręża, uspokaja. Pod lipą można pisać wiersze, raporty i scenariusze. Przebywanie w jej pobliżu uspokaja, koi nerwobóle.

Kwiaty lipy zawierają niewielkie ilości olejku eterycznego, związki flawonowe i śluzowe, kwasy organiczne, pektyny, sole mineralne i substancje działające podobnie jak witamina P. Ten skład powoduje, że herbata z nich działa napotnie i wykrztuśnie, łagodzi kaszel, katar i bronchit. Stosuje się ją w gorączce, przeziębieniach i stanach wyczerpania. Odwar z kwiatów lipy jest stosowany do płukania gardła, okładów na rany i wrzody.

MODRZEW – pozwala dokonać wyboru tego, co jest istotne w naszym życiu i odrzucić to, co niepotrzebne. Pożegnać się bez cierpienia i rozpaczy ze starymi przebrzmiałymi historiami oraz związkami. Inspiruje twórczo.

ORZECH – wzmacnia siły fizyczne (daje wytrwałość i odporność) i psychiczne (zapewnia upór i nieustępliwość). Obdarza sprytem, błyskotliwością, mądrością. Wyostrza inteligencję. Pomaga rozwiązywać problemy.

OLCHA – chroni przed negatywnymi energiami. Pomaga w odróżnianiu dobra od zła. Przynosi piękne sny i pozwala oddać się marzeniom.

SOSNA – żyjąc na nieurodzajnej ziemi, pokazuje, jak właściwie gospodarować energią, aby osiągnąć zabezpieczenie materialne. Przyciąga pieniądze i uczy właściwego inwestowania. Wzmacnia inteligencję. Pozwala odzyskać wewnętrzną równowagę. Przeciwdziała zmęczeniu i depresji. Olejek z pączków sosnowych działa bakteriobójczo (pomaga w leczeniu chorób skórnych), moczopędnie i wykrztuśnie. Stosuje się go do inhalacji przy nieżytach górnych dróg oddechowych, bo ułatwia oczyszczanie się oskrzeli.

ŚWIERK – dodaje pewności siebie. Pomaga przezwyciężyć lęk i nieśmiałość, zastanowić się nad swoimi mocnymi stronami. Zachęca do podjęcia ryzyka, aby osiągnąć sukces. Uczy obiektywizmu i pozwala zachować realizm we wszystkich poczynaniach.

TOPOLA – odpowiada za uczucia wyższe (miłość, litość, przyjaźń), za rozwój wewnętrzny. Kieruje ku szlachetnym celom. Pokazuje nowe ścieżki w życiu. Pomaga odnaleźć prawdziwą miłość i przyjaźń. Leczy z samotności.

WIĄZ – drzewo pojednania. Pod nim odnajdziesz zrozumienie i tolerancję dla drugiego człowieka. Nauczy cię wybaczania. Pozwoli ci inaczej spojrzeć na tych, których dotąd uważałeś za swoich wrogów. Życzliwie nastawia do ludzi i świata.

WIERZBA – jedno z najbardziej tajemniczych drzew, było uważane za drzewo czarownic. Daje dużą moc, pomaga pojąć to co niezwykłe – magię i prawa rządzące wszechświatem.

WIŚNIA – drzewo seksu i zmysłowości. Pomaga odnaleźć na nowo przyjemności życia intymnego. Wspaniale działa na pary, które wybiorą się na piknik i rozłożą koc w cieniu jej gałęzi. Uruchamia nowe bodźce, pobudza zmysły, zachęca do zabawy. Uczy poznawania własnego ciała i niweluje niepotrzebne psychiczne zahamowania.

Najlepszym sposobem wybrania odpowiedniego dla nas drzewa jest ich dotykanie i obserwowanie własnych odczuć. Na pewno przy niektórych drzewach odczujecie rozdrażnienie, a przy innych przyjemne ukojenie. Należy również zwrócić uwagę na swój oddech: jego głębokość i częstotliwość. Dobrze wybrane drzewo może go uregulować.

Kiedy już znajdziemy to najwłaściwsze dla siebie i nasz wybór jest prawidłowy, po kilkunastu minutach powinny ustąpić np. bóle pleców, głowy, dolegliwości żołądkowe. Na wyciszenie emocji musimy poczekać nawet godzinę. Bywa, że likwidowanie czy łagodzenie innych problemów zdrowotnych wymaga o wiele więcej czasu.

Nie należy się zrażać, gdy po kilku tygodniach nie nastąpi radykalna poprawa. Terapia ta, jest przeznaczona przede wszystkim dla ludzi wytrwałych. Warto również stosować ją profilaktycznie i jak najczęściej spacerować wśród drzew, każda pora roku jest dobra, lecz najlepsze wyniki uzyskuje się wiosną i latem. W tym bowiem okresie lecznicza siła drzew jest największa.

Źródło: prawdaxlxplzdrowie.wordpress.com
https://dobrewiadomosci.net.pl

Nie jest pewne, jakie drzewo może pomóc na totalne zidiocenie narodu… ale warto by spróbować tęgiej pały dębowej.
Admin

Palestyna pokona syjonizm! Rozmowa z red. Konradem Rękasem dla „Teheran Times”.

Teheran Times: Jak Pan Redaktor sądzi, jaką intencją kierował się Wielki Imam Ajatollah Chomeini ustanawiając ten szczególny dzień pamięci – Al.-Quds Day akurat na ostatni piątek Ramadanu?

Konrad Rękas: Przywykliśmy patrzeć na sprawę palestyńską w kategoriach żałoby. Tak wiele palestyńskiej krwi przelali syjonistyczni okupanci, tak wiele zniszczeń dokonali na palestyńskiej ziemi, tak straszliwe piętno odcisnęli także na palestyńskiej stolicy – Jerozolimie. Te zbrodnie syjonistów nigdy oczywiście zapomniane być nie mogą, tak samo jak zawsze będziemy pamiętać Nakba i nigdy nie pogodzimy się z istnieniem syjonistycznego tworu okupacyjnego. Nastrój Ramadanu, jego święta atmosfera znakomicie sprzyja tej absolutnie koniecznej, historycznej refleksji.

Ale musimy myśleć o Al-Quds Day także w kategoriach nadziei. Przede wszystkim nadziei i przyszłej radości! Wielki Imam Chomeini (niech Jego imię będzie błogosławione) z właściwą sobie niezrównaną przenikliwością widział to z całą pewnością właśnie jako nieuchronne zdarzenie przyszłości: powrót wyzwolonego Al-Quds do roli palestyńskiej stolicy, miasta wiernych. Do roli, której w naszych duszach Jerozolima nigdy nie straciła. To właśnie czyni każdy Al-Quds Day wydarzeniem tak pogłębionym i ważnym, łącząc pamięć o tragicznej przeszłości, świadomości zbrodni wciąż dziejących się na naszych oczach – ze świadomością nieodwracalnego zwycięstwa, które będzie udziałem Palestyny i wszystkich jej przyjaciół.

TT: Imam Chomeini nazwał “Izrael” nowotworem Bliskiego Wschodu…

KR: Komórka rakowa jest zabójcą udającym, że przynależy do ciała, które zabija. Tak właśnie postępuje syjonistyczny reżim okupacyjny. Nie ma on żadnych praw ani żadnych podstaw do okupacji Palestyny innych niż własne zbrodnie i wsparcie służących syjonistom ośrodków amerykańskich i brytyjskich. Ludność żydowska zamieszkała na Bliskim Wschodzie przez wieki żyła w zgodzie i pokoju ze swymi arabskimi sąsiadami, a dzięki władzy Islamu – mogła swobodnie się rozwijać, inaczej niż w pełnej krwi i nietolerancji Europie.

I to właśnie z Europy spadła na Palestynę inwazja obcych, napastników niewiadomego pochodzenia ogłaszających się władcami tej ziemi, ba! – całego świata, na podstawie chorej, zbrodniczej ideologii syjonistycznej i wymyślonej genealogii. Dzieci wschodnio-europejskich kramarzy, zachodnioeuropejscy doktrynerzy – wszyscy okazali się terrorystami napadającymi na pokojową, przyjaźnie nastawioną do wszystkich Palestynę. Wyszli z morza jak dżiny – i jak dżiny powinni zostać do morza wrzuceni z powrotem.

Przez lata bowiem syjoniści zniewolili nie tylko całą Palestynę, ale i próbowali narzucać swoją tyranię także sąsiadom, w tym zwłaszcza Libanowi. Za pomocą swych amerykańskich służących syjoniści próbowali także stworzyć „Wielki Izrael” na terenach Syrii i Iraku, a we współpracy z saudyjskimi zdrajcami Islamu starali się narzucić swą władzę całemu Bliskiemu Wschodowi. Nie inaczej zresztą sekta ta postępuje i w Europie, gdzie posługując się zwłaszcza mitem „holocaustu” narzuca narodom europejskim swoją dyktaturę ideologiczną i finansową. Zaprawdę, syjonizm jest rakiem, nie tylko dla Palestyny i Bliskiego Wschodu, ale dla całego świata. I dla dobra całej ludzkości musi zostać wycięty!

TT: Iran przez lata bronił Palestyńczyków przed syjonistycznym apartheidem, a jednak to Teheran jest wciąż oskarżany przez Zachód o stosowanie przemocy, pomimo jawności syjonistycznych zbrodni. To Iran jest poddany bojkotowi i sankcjom, chociaż to „Izrael” bezprawnie dysponuje ponad 200 głowicami jądrowymi zagrażającymi pokojowi nie tylko na Bliskim Wschodzie. Czego potrzeba, by zobaczyć prawdę o syjonistycznej skupacji?

KR: Najwyższy Przywódca Islamskiej Republiki Iranu, wielki Ayatollah Ali Hosseini Chamenei jako jedyny przedstawił realny i racjonalny program rozstrzygnięcia kwestii palestyńskiej w drodze głosowania wszystkich prawdziwych mieszkańców tej ziemi i ich potomków. Żaden inny rząd, żaden kraj, w tym i europejski nie zdobył się na tak głębokie i wrażliwe pochylenie się nad tragedią Palestyny. I to pomimo faktu, że przecież zbrodnie syjonistów nie są w Europie tajemnicą. Przeciwnie – w wielu krajach europejskich, na przykład w Szkocji, w której mieszkam społeczne ruchy wsparcia dla ofiar syjonistycznego terroru są więcej niż silne.

Rządy jednak wolą przymykać oczy, straszone tak mitem „holocaustu”, jak i uległe naciskom amerykańskiego psa łańcuchowego syjonizmu, który zwłaszcza pod rządami Donalda Trumpa brutalnie wymuszał na swoich państwach zależnych bezwarunkowo pro-syjonistyczną linię polityczną.

Ten gwałt polityczny nie może jednak trwać wiecznie, a opór przed wspieraniem syjonizmu narasta także na Zachodzie. Pokój i sprawiedliwość są jedynymi akceptowalnymi rozwiązaniami dla Palestyny, a to oznaczać musi koniec syjonistycznego reżimu. W końcu zmuszony będzie on ugiąć się pod zwiększonym naciskiem bohaterskiego oporu Palestyńczyków, gospodarczego bojkotu ze strony reszty świata, a przede wszystkim niewzruszonej woli Islamu, prowadzonego przez Islamską Republikę Iranu i jej Najwyższego Przywódcę.

TT: Jakie znaczenie dla oporu przeciw syjonizmowi ma doświadczenie Generała Ghasema Solejmaniego?

KR: Droga do wolnej Palestyny znaczona jest grobami męczenników, a General Soleimani należy do największych z nich. Nikt nigdy całym swym życiem nie zadał tylu strat syjonizmowi, jednocześnie ocalając tylu wiernych i faktycznie cały świat. Nieprzypadkowo to właśnie Wielkiego Generała wzięli sobie na cel syjonistyczni zbrodniarze i działający na ich zlecenie amerykańscy mordercy. Jednak krew męczenników jest zasiewem wiary. Wiary w ostateczne zwycięstwo, w zepchnięcie syjonistów do morza, w wolną Palestynę i w Bliski Wschód bez imperialistycznych wojsk i ich saudyjskich sługusów.

Jednocześnie też jednak musimy pamiętać, że syjonizm nie jest bezbronny. Przeciwnie, zakładnikami syjonistycznego reżimu są miliony Palestyńczyków, zakładnikiem jest cały Bliski Wschód zagrożony syjonistyczną bronią atomową. Drogą militarną zniszczenie syjonistycznej okupacji jest oczywiście możliwe – jednak koszt byłby ogromny. Z syjonizmem czynnie walczy się więc wciąż tam, gdzie występuje on z jawną agresją – tak, jak czynił to Generał Soleimani.

Samą syjonistyczną okupację musimy jednak pokonać od środka, wzmacnianiem palestyńskiego potencjału – i nasiloną blokadą zewnętrzną. Syjoniści to lud pazerny, tylko na zyski łasy. Pozbawmy tych bandytów i złodziei zysków z eksploatacji Palestyny – a sami uciekną. Okradać Marsa, wymyślać bilionowy dług Ziemi wobec Jowisza czy co tam jeszcze syjoniści wymyślą. I to zwycięstwo jest nieuchronne, właśnie dzięki przykładowi Generała Soleimaniego.

TT: Dziękujemy za rozmowę.

Tłumaczenie anglojęzycznego wywiadu dla „Teheran Times”.

Za: https://konserwatyzm.pl
http://kin-rchristusrex.blogspot.com/

Nie chcesz brać udziału w spisie powszechnym? Co teraz? Radca prawny tłumaczy.

Ja już mam to za sobą, bez kombinowania. 8 kwietnia 2021 r dopełniłem tego "obowiązku" ( nie ma czegoś takiego) (ale przymus może być) i mam spokój. Z mojej strony, jak ja to widzę; pytania nie są wcale trudne, zawiłe, są dość czytelne. I można na nie bez problemów odpowiedzieć - admin. Sahalom!

Od 1 kwietnia 2021 r. do 30 września 2021 r. trwa Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań 2021. Spis ludności to – jak podaje Encyklopedia PWN – podstawowe badanie i źródło danych z zakresu statystyki ludności, które ma na celu zebranie informacji o jej stanie i strukturze wg ustalonych cech demograficznych i społeczno-zawodowych, w oznaczonym momencie, na określonym terytorium.

Lista pytań zadawanych obywatelowi w ramach spisu jest długa.

Kwestionariusz spisu zawiera pytania o dane osoby, stan cywilny, wykształcenie, przynależność do narodu, wyznanie, schorzenia, adres zamieszkania, osoby przebywające w mieszkaniu, metraż domostwa…

W związku z tym, że pytania w spisie powszechnym dotyczą informacji wrażliwych, wokół spisu rodzi się wiele wątpliwości, a wielu Polaków nie chce w nim uczestniczyć. Problem w tym, że za odmowę udziału w spisie grozi kara w wysokości 5 tysięcy złotych. Czy można odmówić poddania się spisowi? W jaki sposób uniknąć spotkania z rachmistrzem? Czy kontakt z „rachmistrzem telefonicznym” to dobre rozwiązanie? Na te i inne pytania odpowiada radca prawny Anna Kubala, gość kanału YouTube Phil Konieczny.

– Spisy powszechne są legalne i można je przeprowadzać, ale taki spis powszechny musi być przygotowany legalnie. Jego wszystkie przepisy muszą być zgodne z przepisami innych ustaw i z konstytucją, a w tym konkretnym przypadku tak nie jest – tytułem wstępu zaznacza Anna Kubala.

Radca prawny tłumaczy, że bez konsekwencji nie można „odmówić” udziału w spisie powszechnym lub „odmówić” przekazywać nieprawdziwe dane. I tutaj radca Kubala wskazuje na słowo klucz w ustawodawstwie tj. „odmowę”. Jeżeli obywatel dosłownie odmówi wzięcia udziału w spisie lub prześle w tym zakresie pismo do Głównego Urzędu Statystycznego, że nie będzie brał udział w spisie, ściąga na siebie niebezpieczeństwo nałożenia kary finansowej w wysokości kilku tysięcy złotych. Jak zatem obejść ten przepis?

– Żeby nie odmówić nie wysyłamy żadnych pism do GUS-u (…), ani żadnego innego organu, instytucji. Nie informujemy o tym, że odmawiamy, bo odmowa jest karalna. (…) Jeśli przychodzi rachmistrz to możemy przecież być w tym ciężkim momencie na kwarantannie, możemy być chorzy. W takiej sytuacji rachmistrz raczej do nas nie wejdzie. Można powiedzieć, że jadę robić test na Covid-19 i zaproponować przełożenie tego na inny moment. Nie ma tutaj momentu odmowy – tłumaczy radca prawny.

Zaś w sprawie rachmistrzów kontaktujących się telefonicznie mówić: – Nie udzielamy nikomu żadnych informacji telefonicznie.

Mecenas Kubala tłumaczy w oparciu o artykuł 57 Konstytucji, który mówi o odmowie, a nie wzięciu udziału w spisie: Kto wbrew obowiązkowi odmawia wykonania obowiązku statystycznego albo udzielenia informacji w spisie powszechnym lub innym badaniu statystycznym, podlega grzywnie.

Zaś co do pytań zadawanych w owym spisie, w których wymusza się od obywatela podanie danych wrażliwych oraz ujawnienie pochodzenia rasowego, etnicznego, przekonań religijnych, Kubala wskazuje na nielegalność przedsięwzięcia. Wynika to z artykułu 9 UE „ogólne rozporządzenie o ochronie danych”: Zabrania się przetwarzania danych osobowych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub światopoglądowe, przynależność do związków zawodowych oraz przetwarzania danych genetycznych, danych biometrycznych w celu jednoznacznego zidentyfikowania osoby fizycznej lub danych dotyczących zdrowia, seksualności lub orientacji seksualnej tej osoby.

W art. 8 ustawy o statystyce publicznej jest również mowa o zakazie zbierania wrażliwych w ramach badań statystycznych prowadzonych na zasadzie obowiązku, co ma świadczyć o nielegalności „narodowego liczenia”.

Zachęcamy do wysłuchania całego wywiadu z radcą prawnym Anną Kubalą, gdyż rzuca on nowe światło na kwestię spisu powszechnego, wokół którego narasta tak wiele wątpliwości.

[…]

Całość: wPrawo.PL (25 maja, 2021) – [Org. tytuł: «Nie chcesz brać udziału w spisie powszechnym? Co teraz? Tłumaczy radca prawny Anna Kubala [WIDEO] »]

KOMENTARZ BIBUŁY: Polecamy również felieton Stanisława Michalkiewicza, a pod nim nasze uwagi na temat Spisu – tutaj

https://www.bibula.com

Dziennikarka zmarła nagle, niedawno informowała o ciężkich powikłaniach po szczepieniu

Nic nie wyjaśnią nam, sekcję zwłok utajnią (jeśli ją przeprowadzono), a opinii społecznej nic nie ujawnią. Szepienie się tą niesprawdzoną do końca berbeluchą jest ryzykowne - admin.

Nie żyje 34-letnia Kalina Mróz. Dziennikarka „Gazety Wyborczej” nagle trafiła do szpitala. Jej życia nie udało się uratować.

O śmierci Kaliny Mróz poinformowała jej redakcja.

„Do końca wierzyliśmy, że jej energia i wola życia pozwolą przezwyciężyć nagłą chorobę. Wierzyliśmy, że wróci do nas – swojej drugiej rodziny, bo wszyscy na nią czekamy. Niestety, stało się inaczej. Nasz szok, ból, smutek i niedowierzanie są ogromne” – napisano.

16 maja 34-latka „nagle i niespodziewanie” trafiła do szpitala. Oficjalnie nie podano, co było przyczyną przyczyną śmierci.

Kalina Mróz – reakcja immunologiczna na szczepionkę.

Śp. Kalina Mróz poinformowała niedawno, że wystąpiła u niej reakcja immunologiczna na szczepionkę przeciwko COVID-19. Nie czuła się najlepiej.

Mróz na facebookowym profilu […] 28 kwietnia wyraziła radość, że udało się jej zarejestrować na szczepienie przeciwko koronawirusowi. [I pewnie wyszydzała „foliarzy” – admin]

8 maja, a więc osiem dni przed „nagłym i niespodziewanym” trafieniem do szpitala, Mróz pisała, że wystąpiły u niej reakcje immunologiczne po szczepieniu.

„Wielu z Was się teraz szczepi (mam nadzieję!) i pewnie podobnie jak ja część przechodzi ciężko entuzjastyczną reakcję immunologiczną na szczepionkę” – pisała dziennikarka.

8 maja Kalina Mróz poinformowała, że przechodzi ciężkie powikłania po szczepieniu. […]

Kalina Mróz nie żyje. Profile w mediach społecznościowych usunięte

Ostatni wpis pochodził z 14 maja. Także dotyczył szczepień. […]

Kalina Mróz – co było przyczyną śmierci? Dlaczego umarła?

Oficjalnie nie poinformowano, co było przyczyną śmierci dziennikarki „Gazety Wyborczej” Kaliny Mróz.

Sprawę powinny rzetelnie i przejrzyście wyjaśnić odpowiednie organy. W przypadku śp. Mróz wystąpił klasyczny NOP (niepożądany odczyn poszczepienny), o czym oficjalnie informowała dziennikarka.

Jeśli do zgonu doszło krótko po szczepieniu (w tym przypadku tak), istnieje obowiązek, aby się temu przyjrzeć i to zbadać.

Na ten moment ani nie można stwierdzić, że szczepionka przyczyniła się do zgonu Kaliny Mróz, ani, że nie miała na nią wpływu. Liczymy, że sprawa zostanie wyjaśniona dogłębnie, a opinia publiczna pozna wyniki badań.

Całość: Najwyższy Czas! (25 maja 2021)
https://www.bibula.com

Teoria spiskowa

Podczas konferencji antyklimatycznej w Gliwicach rozpocząłem swoje wystąpienie od informacji, że mam już 72 lata – co było informacją istotną, ponieważ był to dowód, że większość swego życia przeżyłem za komuny. To też była informacja istotna, jako że za komuny istniała tak zwana „nauka przodująca”, którą odkrył klasyk demokracji, Ojciec Narodów, Chorąży Pokoju Józef Stalin.

Przedstawicielem nauki przodującej był np. Stachanow, bo obalił istniejące w nauce normy pracy, a przede wszystkim – Trofim Łysenko. Łysenko twierdził, że można wyhodować pszenicę z perzu – co Stalinowi bardzo się spodobało, bo czego jak czego, ale perzu w Związku Radzieckim nie brakowało.

Toteż Trofim Łysenko nie tylko cieszył się znakomitą reputacją w środowiskach naukowych, ale w dodatku każdy, kto w niego nie wierzył, narażał się na poważne nieprzyjemności. Ale Stalin wreszcie umarł i zaraz gwiazda Trofima Łysenki zaczęła przygasać, aż wreszcie okazało się, że był blagierem i hochsztaplerem. Mimo to jednak niektórzy – jak np członek Polskiej Akademii Nauk, prof. Kazimierz Petrusewicz – wierzyli w Łysenkę jeszcze w 1964 roku, aż ktoś życzliwy wyjaśnił im, że już nie muszą.

Wspominam o tym wszystkim dlatego, że te doświadczenia, podobnie jak doświadczenia z naukowcami, co to zajmowali się centralizmem demokratycznym, a więc czymś, czego nigdy nie było, nie ma i nie będzie – co nie przeszkadzało im robić z tego centralizmu doktoraty i habilitacje, obejmować katedry – w czym nie byłoby może nic złego, gdyby nie musieli duraczyć całych pokoleń studentów, którzy myśleli, że to wszytko naprawdę – więc te doświadczenia nauczyły mnie podchodzenia do nauki przodującej z pewną rezerwą, zwłaszcza gdy jej przedstawiciele ni z tego ni z owego zaczynają być nadymani przez naszych panów gangsterów, czyli Umiłowanych Przywódców.

A właśnie mamy do czynienia z takim nadymaniem przedstawicieli nauki przodującej, śpieszących na ratunek „planecie”. „Planecie” bowiem zagrażają rozmaite kataklizmy, między innymi – globalne ocieplenie. To znaczy jeszcze niedawno ponad wszelką wątpliwość zagrażało – ale kiedy w Ameryce jedna po drugiej nastąpiły surowe zimy, duraczenie o globalnym ociepleniu stało się trochę ryzykowane.

Ale na takie rzeczy nauka przodująca ma swoje sposoby. Zamiast walczyć z globalnym ociepleniem, skoncentrowała się na walce ze „zmianami klimatycznymi”. Jużci, klimat się zmienia, więc z takimi zmianami można walczyć bez żadnego ryzyka – a szmalec już jest prawdziwy. Bo podobnie jak przedstawiciele nauki przodującej w Związku Radzieckim, tak i przedstawiciele nauki przodującej, walcząc ze złowrogim klimatem, nie robią tego za darmo, co to, to nie.

Ale mniejsza z tym, bo warto chwycić byka za rogi i postawić pytanie; zmienia się klimat, czy nie? Jasne, że się zmienia – o czym każdy może się przekonać, zwłaszcza w strefie umiarkowanej, gdzie następują po sobie pory roku: wiosna, lato jesień i zima. Różnicę między zimą i latem zauważy chyba każdy – a przecież nie jest ona następstwem jakichś zarządzeń naszych panów w gangsterów, tylko nieznaczną zmianą kąta padania na ziemię promieni słonecznych, co z kolei jest następstwem nachylenia osi ziemskiej do płaszczyzny ekliptyki.

Pamiętam, że musiałem to tłumaczyć, a nawet narysować na tablicy studentom III roku, bo okazało się, że nie wiedzą dlaczego pory roku się zmieniają i dlaczego pewne linie na globusie nazywają się „zwrotnikami”.

Kiedy jednak wspomnieć o tym przedstawicielom nauki przodującej, oni zaraz się złoszczą i mówią, że nie chodzi o pory roku, tylko o zmiany klimatyczne o charakterze globalnym. No dobrze; zamiany o charakterze globalnym też mają miejsce, o czym przekonałem się w Kanadzie, w prowincji Alberta, gdy zwiedzałem muzeum dinozaurów. Były tam modele kuli ziemskiej w różnych epokach geologicznych i na przykład w epoce kredy poziom mórz był wyższy od obecnego o 200 metrów i na biegunach nie było czap lodowych, bo nawet tam temperatura nie spadała poniżej 4,5 stopnia Celsjusza. Nie da się ukryć, że w epoce kredy musiało być ciepło, znacznie cieplej, niż dzisiaj, kiedy na przykład na takiej Antarktydzie lodowiec ma około 5 kilometrów grubości. Właśnie dlatego poziom mórz się obniżył, bo ogromne ilości wody zostały uwięzione w lodowcach i wiecznych śniegach, dzięki czemu z wszechoceanu mogło wyłonić się więcej lądów.

No dobrze – ale dlaczego w epoce kredy było ciepło, cieplej niż dzisiaj, skoro nie było wtedy żadnego przemysłu, który emituje złowrogi dwutlenek węgla i ociepla klimat? Ba – wbrew temu, co sądziła pani premier Ewa Kopacz – nie było wtedy także ludzi, którzy mogliby rzucać kamieniami w dinozaury. Wprawdzie Antoni Słonimski twierdził, że zagłady dinozaurów nie może przeboleć, bo móżdżek dinozaura był idealną zakąską do wódki – o czym zapewniał go pewien „bardzo stary pijak” – ale to chyba tylko taka licentia poetica. Tak czy owak, w epoce kredy było znacznie cieplej, więc musiały być jakieś tego przyczyny – inne, niż zbrodnicza działalność człowieka. A jakie?

Myślę, że odpowiedzi należy szukać w przestrzeni kosmicznej, do czego skłoniła mnie lektura francuskiego pisma „Science et Vie” zajmującego się popularyzowaniem nauki. W jednym z numerów były przedstawione katastrofy, jakie mogą spotkać Ziemię, między innymi – gigantyczna protuberancja słoneczna, która zdmuchnęłaby ziemską atmosferę – ale również – całkowite zlodowacenie Ziemi.

Autor tego artykułu całkowite zlodowacenie przypisywał wejściu Ziemi w trochę zanieczyszczony obszar przestrzeni kosmicznej, co spowodowałoby zmniejszenie docierającego do powierzchni naszej planety promieniowania słonecznego. Bo trzeba nam wiedzieć, że Ziemia, wraz z całym Układem Słonecznym, obiega jądro galaktyki Drogi Mlecznej, a jeden pełny obrót, czyli rok galaktyczny, dla Układu Słonecznego trwa 250 mln lat ziemskich. Okazuje się, że dinozaury żyły zaledwie w poprzednim roku galaktycznym, a więc nie tak znowu dawno, by „stary pijak” nie mógł zachować z tego okresu żadnych wspomnień.

Ale na tym nie koniec, bo okazuje się, że Układ Słoneczny nie porusza się wokół jądra Drogi Mlecznej w osi swojego ruchu, ale wokół tej osi się zatacza, w związku z tym trajektoria jego lotu przypomina rozciągniętą spiralę, albo sprężynę. Lecąc w taki sposób, Układ Słoneczny przechodzi przez różne obszary próżni; jedne są czyściejsze, a więc – bardziej przejrzyste, podczas gdy inne – trochę zanieczyszczone jakimiś obłokami kosmicznej materii. Jeśli obszar jest czysty – to jest cieplej, bo więcej promieniowania słonecznego dociera do Ziemi, a jeśli zanieczyszczony – to jest zimniej, bo tego promieniowania dociera mniej. Okazuje się, że przyczyny globalnego ocieplenia, albo oziębienia wcale nie zależą od działalności człowieka, tylko od potężnych sił, nad którymi człowiek nie jest w stanie zapanować, nawet gdyby chciał.

No dobrze – ale jaki pożytek miałby płynąć z tego dla nauki przodującej? Żadnego pożytku by nie było, bo nauka ograniczyłaby się do wyjaśnienia przyczyny długookresowych zmian klimatycznych, wskazując w dodatku, że człowiek nie ma na nie wpływu, nawet gdyby chciał.

Tymczasem nauka przodująca nie jest nastawiona na objaśnianie świata, tylko – na zmienianie go – jak nakazał Karol Marks. Toteż przedstawiciele nauki przodującej, jeden przez drugiego rzucili się do zmieniania świata – a tak się akurat złożyło, że niektóre z ich pomysłów okazały się zdatne do wykorzystania przez naszych panów gangsterów, którzy nie tylko mają swoje widoki, co zrobić z bydełkiem trzymanym przez nich we wspólnych oborach zwanych „państwami”, ale również dysponują pieniędzmi, wydartymi temu bydełku, jak nie pod jednym, to pod drugim pretekstem.

Nie chodzi jednak o zmienianie świata byle jak, tylko o zmienianie go w kierunku zgodnym z oczekiwaniami naszych panów gangsterów – bo w przeciwnym razie nie daliby oni żadnych pieniędzy i nauka przodująca musiałby umrzeć śmiercią naturalną. Tymczasem ambitni przedstawiciele nauki przodującej też chcieliby wypić i zakąsić, toteż gotowi są żyrować wszystko, czego oczekują nasi panowie gangsterzy. I tak jak za komuny powstawały dysertacje na temat centralizmu demokratycznego, tak teraz powstają podobne, na temat globalnego ocieplenia – albo oziębienia – bo widocznie nasi panowie gangsterzy liczą na korzyści zarówno pod jednym, jak i pod drugim pretekstem.

Jedną z takich korzyści jest eliminowanie paliw kopalnych – żeby w ten sposób zmusić państwa głupie i słabe do wyrzeczenia się nośników energii, którymi u siebie dysponują, na rzecz nośników, którymi nie dysponują i będą musiały kupować je w państwach mądrzejszych i silniejszych – ot na przykład Polska wkroczyła właśnie na nieubłaganą drogę dekarbonizacji, co skończy się tym, że będzie musiała kupować rosyjski gaz od Niemiec, do których trafi on rurociągiem NordStream 2 – ewentualnie gaz amerykański, który przypłynie na gazowcach do Świnoujścia. Co prawda ze spalania gazu też powstaje zbrodniczy dwutlenek, ale z gazu jest czyściejszy niż z węgla, a chodzi przecież o to, żeby dogodzić „planecie”.

Z tym, nawiasem mówiąc, też trzeba uważać, bo jak się „planecie” za bardzo dogodzi, to może od tego zostać orgazmu – a to może być przyczyną trzęsień ziemi. Ale gaz, to jest rozwiązanie przejściowe, bo docelowym źródłem energii ma być elektryczność – co zresztą przewidział Lenin, pisząc, że socjalizm to władza radziecka, plus elektryfikacja całego kraju. Elektryfikacja ma jeszcze jedną zaletę – że w każdej chwili można prąd wyłączyć, zwłaszcza gdy wyłącznik jest na innym terytorium i w ten sposób zmusić każdego do uległości. Dlatego z taką zaciekłością zwalcza się „kopciuchy”, który wytwarzają znienawidzony smog – bo jak już wszyscy przejdą na elektryczność, to w razie nieposłuszeństwa naszym panom gangsterom będą musieli ogrzewać się własnym gazem.

Widzimy, że nie chodzi tylko o szmalec, ale i o tresurę. Rzecz w tym, że młodzi, zwłaszcza ci wykształceni w wyższych szkołach gotowania na gazie, jeśli zostaną zostawieni samopas, gotowi się zbisurmanić – od czego nasi panowie gangsterzy mieliby same zgryzoty. Ponieważ zakaz bisurmanienia się nie tylko mógłby wzbudzić podejrzenia ale i sprzeciw, więc nie byłby skuteczny, to niech się bisurmanią, ale w sposób kontrolowany. Niech „walczą” z dwutlenkiem węgla, „kopciuchami”, hodowlą zwierząt samochodami, czy ubraniami – byle tylko nie przyszło im do głowy obrócić się przeciwko naszym panom gangsterom, którzy w takiej sytuacji nie tylko mogą dać forsę na „walkę”, ale i na nadymanie – co mogliśmy obserwować na przykładzie panny Grety Thunberg, której dwutlenek węgla odebrał dzieciństwo i w ogóle.

Takie nieszczęśliwe dziecko nadaje się do nadymania jak mało kto, więc nic dziwnego, że wodzi za nos największych dygnitarzy, to znaczy – oni udają, że to ona ich wodzi, podczas gdy jest odwrotnie i tylko chodzi o to, by zawsze myślała, że z tą „planetą”, to wszystko naprawdę. Temu właśnie służy państwowy monopol edukacyjny, niezależne media głównego nurtu, które za pieniądze można namówić do wszystkiego, no i przemysł rozrywkowy, którego pracownicy właśnie będą wynajęci do stręczenia nam wszystkim zbawiennych szczepionek – a jak stręczenie nie pomoże, to weźmie się opornych za łeb i „wyszczepi”.

Rządy bowiem kupiły szczepionki, podobnie jak maseczki, a w tej sytuacji jest podobnie, jak w opisanej przez Melchiora Wańkowicza anegdocie z Kresów Wschodnich. Hryćko wraca z jarmarku w miasteczku i próbuje jeść mydło. Już się cały zapienił, kiedy przechodzący obok Żyd zwraca mu uwagę: „Hryćko, toż to miło! Na co Hryćko: cicho Szlomka; miło, nie miło, a kupił, tak zjesz!”

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl/

wtorek, 25 maja 2021

Białoruś vs Zachód. Dość obłudy Zachodu i „polskich” władz.

Pod żądaniem USA.

To nie jest pierwsza historia z przymusowym lądowaniem. Najbardziej znanym przypadkiem było lądowanie w Wiedniu samolotu prezydenta Boliwii Evo Moralesa 3 lipca 2013 roku.

Następnie władze austriackie, mimo immunitetu prezydenta, skontrolowały samolot Moralesa wracający z Moskwy do ojczyzny. Przyczyną przeszukania było żądanie USA i podejrzenie, że były oficer CIA Edward Snowden został zabrany na pokład, a oskarżony był, że przekazywał mediom informacje o inwigilacji amerykańskich służb specjalnych na całym świecie.

W rezultacie Snowden nie został znaleziony w samolocie, po czym liniowiec mógł kontynuować lot.

I co ? Wówczas żadnych głosów oburzenia i sankcji ze strony tych kanalii którzy obecnie drą ryje o terroryzmie państwowym.

Gdzie było oburzenie gdy USA, Izrael, Arabia Saudyjska mordowały przeciwników ???

*                        *                         *

Dość obłudy i hipokryzji ze strony „polskich” władz i unijnych oraz USA !!!.

Istnieje międzynarodowa reakcja na przekierowanie samolotu przez Białoruś w celu aresztowania blogera i organizatora terroru Romana Protasewicza.

Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, uważa incydent za całkowicie niedopuszczalny i uważa, że ​​należy zastosować sankcje dla osób odpowiedzialnych.

Ursula von der Leyen nazywa to jako „skandaliczne i nielegalne zachowanie reżimu na Białorusi i że będzie miało ono konsekwencje. Osoby odpowiedzialne za porwanie Ryanair muszą zostać ukarane. A ten terrorysta Roman Protasewicz musi zostać natychmiast zwolniony”.

Stany Zjednoczone również wyraziły swoje oburzenie. Minister spraw zagranicznych Blinken wzywa Białoruś w oświadczeniu do natychmiastowego uwolnienia Protasewicza. Blinken mówi o „szokującej akcji”. Chce, aby organizacja ONZ zajmująca się lotnictwem cywilnym, spotkała się jak najszybciej.

Gdzie była Ursula v.d. Leyen i gdzie był Blinken gdy USA z rozkazu Trumpa zamordowało na terenie obcego państwa irańskiego generała i naukowca ! ! !

*                        *                         *

Samolot Ryanair, w którym siedział opłacany przez zachodnią agenturę twórca dywersyjnego blogu Nexta, został w końcu aresztowany za organizowanie prób obalenia legalnej władzy po przez rozlew krwi i dywersję i sabotaż funkcjonowania państwa. Białoruskie władze przekierowały samolot do Mińska i tam wrogi agent dywersant Protasewicz został aresztowany; był on od dłuższego czasu poszukiwany listem gończym przez władze białoruskie.

Dla tych którzy obecnie jako obłudnicy drą gębę że to był „terroryzm państwowy” na Białorusi.

Należy więc przypomnieć o faktycznym zbrodniczym terroryzmie państwowym USA i Izraela oraz Arabii Saudyjskiej. Te państwa wielokrotnie dopuszczały się porywań niewygodnych tym reżimom ludzi:

Rosjanin Wiktor But został wydany do USA wbrew dwóm wyrokom tajskiego sądu, które uznały go za niewinnego – bronił handlarza w rosyjskiej Rossija TV Siergiej Ławrow. –

Ławrow: „Uznaję to za bezprecedensowy akt politycznego nacisku na proces sądowy i rząd Tajlandii. Cała ta historia to przykład oczywistego bezprawia i piractwa” !

„Jako państwo, nadal będziemy zapewniać Wiktorowi Butowi, jako obywatelowi rosyjskiemu, wszelką niezbędną pomoc ” – zapowiedział Ławrow.

A do tego USA i Izrael przy pomocy samolotów i dronów dokonywały wielokrotnych zbrodni morderstw między innymi irańskiego generała i naukowca. „Jeden z najważniejszych irańskich generałów został zamordowany w ataku drona. Donald Trump wydał rozkaz. USA przeprowadziły atak na terenie obcego państwa w rejonie lotniska w Bagdadzie, w którym został podstępnie zamordowany generał Kasim Sulejmani, dowódca irańskich wojsk specjalnych”.

Oraz Mohsen Fakhrizadeh, ten czołowy irański naukowiec zajmujący się energią jądrową, został zamordowany w pobliżu Teheranu. Iran oskarża Izrael.

A także zbrodnia dokonana przez saudyjskie służby na zlecenie następca tronu na dziennikarzu opozycjoniście na terenie Turcji w ambasadzie Arabii Saudyjskiej.

*                        *                         *

„Porwanie samolotu pasażerskiego to bezprecedensowy akt terroryzmu państwowego” – pisze na Twitterze premier Morawiecki. Chce, aby incydent został omówiony na szczycie UE. Proponuje także dodatkowe sankcje wobec Białorusi, w tym zakaz lotów dla białoruskich linii lotniczych.

I co ? !

Gdzie była ta zwana Pinokiem kreatura, gdy USA, Izrael i Arabia Saudyjska dokonywały zbrodni przy pomocy państwowego terroru?

Teraz tą gębą on szkaluje Białoruś, która oficjalnie zwróciła się do „władz Polski” międzynarodowym listem gończym o wydanie człowieka organizującego krwawe rozruchy i nawołującego do zamordowania ludzi sprawujących władzę. A „polski” rząd odmówił.

Sam fakt że z terytorium Polski są organizowane antybiałoruskie sabotażowe i dywersyjne działania to jest to wrogi akt i o kwalifikacji państwowego terroryzmu przeciwko Białorusi.

*                        *                         *

Wielką Brytanię niepokoją doniesienia o wyroku który może dotyczyć Romana Protasewicza, agenta zachodnich służb twórcę nexta_tv.

A co wyrabiają władze Wielkiej Brytanii (GB) od wielu lat z Australijczykiem Julianem Assange?

Jakim to trzeba być szują i hipokrytą by wypowiadać się, że akcja Łukaszenki będzie miała poważne konsekwencje. Gdy tenże brytyjski rząd lekceważy międzynarodowe prawo i znęca się psychicznie od wielu lat nieleganym więzieniem człowieka, który nie popełnił w Wielkiej Brytanii żadnego przestępstwa.

Następni wielce oburzeni.

Litewski prezydent Nauseda żąda natychmiastowego uwolnienia Pratasevicza. Greckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych również potępiło „porwanie” i mówi o piractwie. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg nazywa „przymusowe lądowanie” poważnym i niebezpiecznym incydentem, wymagającym międzynarodowego śledztwa. Dokładne monitorowanie przymusowego lądowania na Białorusi lotu do Wilna i doniesienie o zatrzymaniu opozycjonisty Romana Protasevicha. To poważny i niebezpieczny incydent, który wymaga międzynarodowego dochodzenia. Białoruś musi zapewnić bezpieczny powrót załogi i wszystkich pasażerów.

Więc pozostaje zapytać się tych wielce oburzonych gdzie byli gdy USA i Izrael i Arabia Saudyjska dokonywali porywań ludzi, mordów i to na terenie obcych państw, gdzie były te obłudne gnomy wówczas i dlaczego nie domagały się sankcji i poważnych konsekwencji w stosunku do władz USA, Izraela, Arabii Saudyjskiej?

Od listopada ubiegłego roku terrorysta Roman Protasevicz jest wymieniany przez białoruskie KGB jako osoba „zaangażowana w działalność terrorystyczną”. Zarzuca mu się organizowanie demonstracji i zamieszek w Mińsku oraz podżeganie do działań wojennych przeciwko władzom i policji. Protaseviczowi grozi kara więzienia i figuruje na liście terrorystów. Nexta odegrała kluczową rolę w organizacji demonstracji i prób obalenia legalnej władzy oraz doprowadzenia do gospodarczego paraliżu Białorusi.

Monaco
Za http://niepodległy.pl

Oznaki upadku państwa

Przejdź do treści                 Aktualizacja strony została wstrzymana … Facebook-f   Twitter   Google-plus-g   Instagram   Youtube Menu O...