czwartek, 28 października 2021

Europa w 2029r

Poniższy artykuł pochodzi z książki dr. Petera Hammonda: Slavery, Terrorism
and Islam: The Historical Roots and Contemporary Threat:


Islam nie jest ani religią, ani kultem - jest pełnym, kompletnym ustrojem.

Islam ma religijne, polityczne, ekonomiczne oraz militarne komponenty.
Komponent religijny jest podstawą dla wszystkich innych komponentów.
Islamizacja następuje, kiedy w danym kraje jest wystarczająco dużo muzułmanów,
aby zaczęli się domagać swoich tak zwanych "praw religijnych". Kiedy poprawne
politycznie i multikulturalne społeczeństwa zgadzają się na "rozsądne"
muzułmańskie żądania o ich "prawa religijne", po cichu przechodzą także
pozostałe komponenty. Tak właśnie to działa: (Źródło danych procentowych -
CIA: The World Fact Book (2007)).

Dopóki populacja muzułmanów pozostaje w okolicach 1%, są oni postrzegani jako
miłująca pokój mniejszość. W artykułach prasowych, filmach podkreślana jest
ich barwna odmienność:


USA -- muzułmanów 1.0%
Australia -- muzułmanów 1.5%
Kanada -- muzułmanów 1.9%
Chiny -- muzułmanów 1% -2%
Włochy -- muzułmanów 1.5%
Norwegia -- muzułmanów 1.8%

W zakresie 2% do 3% muzułmanie zaczynają odróżniać się od innych mniejszości.
Zaczynają być widoczni jako członkowie gangów ulicznych iw więzieniach.
Pojawiają się pierwsze symptomy nadużywania środków z pomocy społecznej
.

Dania -- muzułmanów 2%
Niemcy -- muzułmanów 3.7%
Wlk. Brytania -- muzułmanów 2.7%
Hiszpania -- muzułmanów 4%
Tajlandia -- muzułmanów 4.6%

Powyżej 5% zaczyna być zauważalny silny (nieproporcjonalny do ich liczebności)
wpływ na społeczeństwo. Naciskają na wprowadzenie żywności halal (czystego wg.
islamskich standardów), dzięki czemu wymuszają pojawienie się dużej liczby
miejsc pracy dla muzułmanów. Pojawia się seria żądań do sieci handlowych o
wprowadzenie tej żywności na rynek, często wzmocniona groźbami.

Francja -- muzułmanów 8%
Filipiny -- muzułmanów 5%
Szwecja -- muzułmanów 5%
Szwajcaria -- muzułmanów 4.3%
Holandia -- muzułmanów 5.5%
Trynidad & Tobago -- muzułmanów 5.8%

Powyżej 10% rząd państwa zmuszany jest do uznania ich prawa do sądów Sharii
czyli wg. prawa islamskiego. Docelowo Islam dąży do tego, aby cały świat był
sadzony wg. prawa Sharii. Wyraźny wzrost bezprawia, pojawiają się muzułmańskie
getta, gdzie nawet uzbrojone patrole policji boją się zapuszczać. Rząd zaczyna
tracić kontrolę nad sytuacja. Jakikolwiek pretekst może doprowadzić do
rozruchów, palenia samochodów i napaści na nie-muzułmanów.


Gujana -- muzułmanów 10%
Indie -- muzułmanów 13.4%
Izrael -- muzułmanów 16%
Kenia -- muzułmanów 10%
Rosja -- muzułmanów 10-15%

Powyżej 20% zaczynają się demonstracje siły, podpalenia szkół, szpitali,
samochodów, synagog i kościołów. Większość osadzonych w więzieniach to
muzułmanie. Dotychczas sporadyczne grupy para-militarne dżihadystów zaczynają
działać w świetle dnia, często wypierając na terenach zamieszkania muzułmanów
lokalne siły porządkowe.


Etiopia -- muzułmanów 32.8%

Powyżej 40% można się spodziewać regularnych masakr i ataków terrorystycznych.
Organizacje para-militarne rządzą niektórymi terenami wg. własnego widzimisię.
Trwają także uprowadzenia niewiernych kobiet, gwałty oraz utajone jeszcze
niewolnictwo.


Bośnia -- muzułmanów 40%
Czad -- muzułmanów 53.1%
Liban -- muzułmanów 59.7%

Powyżej 60% następują niczym nie ograniczane prześladowania niewiernych,
sporadyczne masowe mordy, wprowadza się prawo Sharii w skali całego kraju.
Niewierni są zmuszani do płacenia podatku "za ochronę" tzw. Jizja, często
rekwirowany jest ich majątek. Masowy exodus nie-muzułmanów z kraju.

Albania -- muzułmanów 70%
Malezja -- muzułmanów 60.4%
Katar -- muzułmanów 77.5%
Sudan -- muzułmanów 70%

Powyżej 80% pojawiają się czystki i mordy kierowane z poziomu państwowego.

Bangladesz -- muzułmanów 83%
Egipt -- muzułmanów 90%
Gaza -- muzułmanów 98.7%
Indonezja -- muzułmanów 86.1%
Iran -- muzułmanów 98%
Irak -- muzułmanów 97%
Jordania -- muzułmanów 92%
Maroko -- muzułmanów 98.7%
Syria -- muzułmanów 90%
Tadżykistan -- muzułmanów 90%
Turcja -- muzułmanów 99.8%
Zjednoczone Emiraty Arabskie -- muzułmanów 96%

W pobliżu 100% następuje tzw. muzułmański Pokój (stad Islam jest znany jako
"Religia Pokoju") czyli "Dar-es-Salaam", co znaczy "Islamski Dom Pokoju". Wg.
wojennej doktryny islamu powinien być wtedy pokój, gdyż wszyscy są już
muzułmanami i nie ma powodów do walki.


Afganistan -- muzułmanów 100%
Arabia Saudyjska -- muzułmanów 100%
Somalia -- muzułmanów 100%
Jemen -- muzułmanów 99.9%"

Oczywiście tak się nie dzieje. Aby spełnić swoją rządzę krwi, muzułmanie
zaczynają mordować siebie na wzajem z różnych powodów.


"Zanim miałem 9 lat, nauczyłem się podstawowego kanonu życia Araba. Ja
przeciwko mojemu bratu; ja i mój brat przeciwko naszemu ojcu; moje rodzina
przeciwko naszym kuzynom i klanowi; klan przeciwko plemieniu; plemię przeciwko
światu, i wszyscy spośród nas przeciwko niewiernym. Leon Uris, The Haj"

Dobrze jest pamiętać, że w wielu, wielu krajach, takich jak Francja, populacja
muzułmańska skoncentrowana jest w gettach, określonych przez ich pochodzenie
etniczne. Muzułmanie nie integrują się ze społeczeństwem w ogólności. Tym
samym, uzyskują miejscami znacznie większe wpływy niż ich krajowy odsetek
mógłby wskazywać.

Dr.Peter Hammond, Frontpage Magazine
Tłumaczenie: Adam Szczepani

ŹRÓDŁO



-------------------



Shariat w UK  i tutaj
Wielka Brytania jest o dwa poziomy za nisko bo prawo Sharii ekstremiści już próbują forsować, usługi z mięsem Halal są tu przynajmniej od 2004 a w 2007/2008 była "głośna" afera bo muzumanin pracujący w magazynie Tesco "musiał" dotykać alkoholu co znał za dyskryminacje religijną bo jak sie zatrudniał to nie został o tym poinormowany. Ciekawostką jest że inni muzułmanie jak chcą sie napić alkoholu w dzień to wystarczy żeby sie pod czymś schować, tak żeby allah nie widział i wtedy jest wporządku.

Muzułmanie mają swoje banki i są bardziej sprawiedliwe tylko żeby korzystać z ich usług trzeba być muzułmaninem.

Jeśli by do doszło na serio do jakiegoś konfliktu na tle religijnym to wcale nie muszą wygrać, bo może chodzić o to żeby konflikt trwał aż sie ludzie zmęczą, dużo może zależeć od tego, czy ten kto ma obecnie realną władze i wydaje polecenia politykom i przywódcom jaki ma ostateczny cel lub wizje  na celowniku w przyszłości powiedzmy za 50-100lat
Usrael jak może coś ugrać to wspiera muzumanów jak np w afganistanie przeciw Zsrr albo w Kosowie
http://www.youtube.com/watch?v=Vzw8T1ZU4tU

Komunizm dla dzieci, miłość i rewolucja [ROZMOWA]

Komunizm dla dzieci, miłość i rewolucja [ROZMOWA]

Paweł Matusz rozmawia z Bini Adamczak, niemiecką autorką oraz badaczką komunizmu i nieheteronormatywnych seksualności

W swojej pracy bardzo często skupiasz się na Rewolucji Rosyjskiej. Dlaczego rewolucyjna tradycja bolszewików jest tak ważna dla osób LGBT+?

Po pierwsze, Rewolucja Rosyjska była niesamowitym wydarzeniem w historii ludzkości. Była to pierwsza zwycięska próba stworzenia świata bez eksploatacji i dominacji. Świata, w którym wszyscy są naprawdę równi. Próba zwycięska także w tym sensie, że nie została pokonana przez kontrrewolucję, w przeciwieństwie do takich wydarzeń jak Komuna Paryska czy Rewolucja San Domingo na Haiti. Niestety później poniosła porażkę. Nie sprostała własnym emancypacyjnym oczekiwaniom. Pomysł, który porwał tak wielu ludzi, obudził ich pragnienia i marzenia, nie polegał na pozbyciu się jednego rządu i wymianie go na inny. Nie chodziło o uwolnienie jednej części społeczeństwa, powiedzmy burżuazji czy heteroseksualnych mężczyzn. Chodziło o zniesienie wszelkiej dominacji, także dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, religię i różnego rodzaju uprzedzeń lub form dominacji. Kto zatem cierpi z powodu obecnych warunków i dąży do lepszego świata, powinien być zainteresowany Rewolucją Rosyjską. Obejmuje to także tych, którzy walczą z homofobią, seksizmem, transfobią.

Drugi powód jest bardziej konkretny: przyznanie kobietom prawa do udziału w wyborach i zniesienie kryminalizacji sodomii. Nowe prawo dotyczące małżeństwa było najbardziej postępowe na świecie. Ale dla rewolucjonistów problem polegał na tym, że wciąż istniała instytucja małżeństwa. Chcieli więc znieść małżeństwo jako takie. Nowe prawo pozwalało na ślub lub rozwód za pomocą zaledwie jednej kartki papieru. To samo dotyczy praw reprodukcyjnych. Nawet dziś w Niemczech aborcja jest nielegalna. Kobieta może ją wykonać, nie zostanie ukarana, ale aborcja jest nielegalna. Nie była natomiast nielegalna w pierwszej dekadzie istnienia Związku Radzieckiego. Ta rewolucja była bardzo postępowa, zwłaszcza na początku, także w kwestiach takich jak płeć i seksualność. A plany, które bolszewicy mieli na przyszłość, były jeszcze bardziej postępowe. Nie chcieli uczynić mężczyzn i kobiet równymi i dać im pełne uznanie. Chcieli całkowicie znieść system podziału na płeć.

Twoja odpowiedź przypomina mi o postulatach głównego nurtu polityki LGBT+, które tak bardzo skupiają się na rodzinie jako ważnej, uzasadnionej i naturalnej formie życia społecznego. Również w jej rzekomo alternatywnych wersjach queer. Wydaje się to całkowicie sprzeczne z emancypacyjnymi ideami bolszewików.

Tak, oczywiście. Jednym z najważniejszych pomysłów w ruchu gejowskim w ostatnich latach lub dekadach było małżeństwo homoseksualne. Fakt, że małżeństwa gejowskie stały się tak ważne w walce LGBT+, jest wynikiem klęski seksualnego ruchu rewolucyjnego z 1968 roku. Sam rok 1968 był ruchem rewolucyjnym, a rewolucja seksualna i płciowa stanowiły jego integralną część. Ruch gejowski lub ruch queer, który rozpoczął się od słynnych zamieszek w Stonewall, chciał czegoś innego niż małżeństwo gejowskie. Czegoś więcej. Nie chodziło o integrację z porządkiem heteronormatywnym, lecz o zmianę całego społeczeństwa. Kiedy mówiono: „Nie homoseksualista jest perwersyjny, lecz społeczeństwo, w którym żyje” (It is not the homosexual who is perverse, but the society in which he lives), skupiano się właśnie na tym. To nie była idea asymilacji do danego porządku społecznego. Celem było zrozumienie warunków homofobii i ucisku seksualnego oraz ich zmiana nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich. W tym momencie widzimy, jak rok 1968, krytyka rodziny, zamieszki w Stonewall i rewolucyjny ruch lat 70. są związane z ideami rewolucjonistów z 1917 roku. Ruch ten był do pewnego stopnia udany, lecz potem został zintegrowany i znormalizowany. Małżeństwo gejowskie jest formą heteroseksualizacji życia queer. To idea zakładająca, że część osób czy ruchu może zostać zintegrowana poprzez odrzucenie tych, którzy nie są postrzegani jako normalni. Możemy sprzedać homofobicznej publiczności męskiego mężczyznę i geja ze szczęśliwą rodziną i dziećmi, ale nie queer, trans, punk i poliamoryczny styl życia. Ta idea asymilacji i integracji nigdy nie była i nie będzie udana.

Moje następne pytanie dotyczy problemu, który analizowaliśmy w „Bez Dogmatu” w jednym z naszych ostatnich numerów. Antykomunizm jest dominującą ideologią w polskim krajobrazie politycznym. Dlaczego jest również niebezpieczny dla osób nieheteronormatywnych?

Kluczową kwestią jest tu znowu rodzina. John D’Emilio napisał esej zatytułowany Kapitalizm i tożsamość gejowska (Capitalism and Gay Identity). Myślę, że to świetna analiza i wciąż pozostaje prawdziwa. Nawet dziś, kiedy widzimy wzrost faszyzmu. Nie wolno nam zapominać, że ten wzrost nastąpił po kryzysie finansowym w latach 2007–2008. Oczywiście, faszystowskie idee nie są bezpośrednio związane z tym kryzysem, ale to główny powód, dla którego znów stają się tak silne.

D’Emilio pyta, skąd się bierze homofobia. Czego możemy się nauczyć z jego materialistycznej perspektywy, to tego, że homofobia, antyfeminizm, queerfobia nie dotyczą oświecenia. Nie chodzi o wiedzę ani reprezentację. Możemy mieć o 20 proc. więcej osób LGBT+ na ekranie, nowy system szkoleniowy, możemy oświecić wszystkich, że uprzedzenia są złe, ale nie rozwiąże to problemu, ponieważ problem – pragnienie homofobii – pochodzi z naszych podstawowych warunków i stosunków, sposobów, za pomocą których organizujemy nasze życie w kapitalizmie. Co to znaczy? Znaczy to, że rodzina znajduje się w centrum owych stosunków społecznych, ale w kapitalizmie rodzina jest w ciągłym kryzysie. Stała się mniej wydajna i ważna, ponieważ w kapitalizmie sama nie jest w stanie wyżywić swoich członków. Niektórzy członkowie rodziny muszą wykonywać pracę najemną. Praca reprodukcyjna jest nadal organizowana w rodzinie w sposób sprywatyzowany, ponieważ żadna instytucja społeczna nie chce wykonywać pracy reprodukcyjnej za pieniądze. Musi ona jednak zostać wykonana, więc pozostaje sprywatyzowana. Nie jest to płatna praca, lecz cena za jej wykonywanie nazywana jest miłością. Miłość jest jak pieniądze, które dostajesz za tego rodzaju pracę. W ideologii kapitalistycznej rodzina jest postrzegana jako miejsce, w którym szukasz pocieszenia, gdzie czujesz się jak w domu, gdzie otrzymujesz lojalność, gdzie wszystko jest bezpieczne. Gdzie jesteś akceptowany. Jednak rodzina ta jest w ciągłym kryzysie, ponieważ nigdy nie może spełnić tych nadziei. Powoduje to ciągłe napięcie i sprzeczności. Ludzie tęsknią za rodziną, za miłością do prywatnej własności. Tęsknią za romansem, ale widzą, że to nie działa. Widzimy to każdego Bożego Narodzenia w czasie rodzinnych kłótni i awantur. Rodzina nie przynosi szczęścia, które obiecuje. Nie może dać ci wszystkiego, czego potrzebujesz, z powodu podstawowej sprzeczności, w jakiej znajduje się rodzina w kapitalizmie. Chodzi o wysokie oczekiwania wobec rodziny, przy zdecydowanie zbyt małej mocy, by je spełnić. D’Emilio mówi, że z powodu tej sprzeczności ludzie potrzebują kozłów ofiarnych: feministek, homoseksualistów, osób queer. Widzi się ich jako tych, którzy niszczą rodzinę. Dopóki nie stworzymy nowych rodzajów solidarności reprodukcyjnej, społeczności opiekuńczych, ta sprzeczność pozostanie żywa, a wraz z nią pragnienie znalezienia kozłów ofiarnych. W ten sposób praca reprodukcyjna, produktywna praca, rodzina i fabryka są ze sobą powiązane. Dlatego właśnie heteroseksistowski kapitalizm jest podstawą dla homofobii, transfobii, antyfeminizmu.

To prowadzi mnie do pytania o miłość. Według plotek Aleksandra Kołłątaj, członkini partii bolszewików, wierzyła w miłość. Czy możemy uratować miłość? Jak wyglądałaby miłość w komunizmie?

To, co zrobiła Aleksandra Kołłontaj (później także liberalny socjolog Niklas Luhmann), było genealogią miłości. Historią miłości. Zapytała: czy miłość naprawdę jest koncepcją antropologiczną? Czy istnieje w całej historii lub ma datę urodzenia? Albo datę ważności? Skąd pochodzi? Zadziwiające jest to, że pojęcie miłości pojawia się w tym samym czasie, co społeczeństwo burżuazyjne i kapitalizm. Pomysł, że możesz znaleźć kogoś, kto jest twoją bratnią duszą i pozostajecie razem do końca życia. Albo bierzecie ślub z tego głębokiego wewnętrznego poczucia jedności. To całkiem nowe. Nie ma tego w społeczeństwie feudalnym. W społeczeństwie feudalnym małżeństwo było pojęciem ekonomicznym. Wspólnie tworzy się jednostkę ekonomiczną. Jeśli więc miłość rodzi się w kapitalizmie, pytanie brzmi: dlaczego? Jaki jest związek między tymi zestawami emocji a pieniędzmi, kredytem, kapitałem, towarem? Myślę, że to połączenie wewnętrzne. Miłość oferuje coś, czego brakuje w kapitalizmie. Musimy zadać sobie w tym momencie pytanie: jak to jest żyć w kapitalizmie? Jest to szczególnie trudne, jeśli nie żyjemy lub nigdy nie żyliśmy poza kapitalizmem. Musimy więc zapytać, w jaki sposób jesteśmy ze sobą powiązani w kapitalizmie? Jesteśmy połączeni ze sobą poprzez towar i utowarowienie. Nasza przynależność do społeczeństwa zależy od sprzedaży siły roboczej. Dostajemy za to pieniądze, co pozwala nam uczestniczyć w społeczeństwie. Nie należymy do siebie, lecz wszyscy produkujemy prywatnie, wszyscy walczymy o siebie, o rodzinę, o karierę na własną rękę. Jesteśmy sobie obojętni. Musimy pokazać wysiłek. Konkurujemy. Mój sąsiad może chcieć tej samej pracy co ja, ale tylko jedno z nas ją dostanie. Nie jesteśmy w tym razem. Jesteśmy przeciwko sobie. Boimy się, że możemy stracić naszą pracę, czyli naszą przynależność do społeczeństwa. Są to uczucia strachu, obojętności, konkurencji, niedostatku. Tutaj miłość daje nam odpowiedź: znaczysz coś jako osoba, którą po prostu jesteś. Nie jesteś kochany za to, co robisz, ale za to, kim jesteś. Nie musisz się starać. I nie stracisz tego. Mówimy to, nawet jeśli wiemy, że to nieprawda: to na całe życie, na wieczność. To romantyczna obietnica. Ta ideologia pozostaje nienaruszona, nawet jeśli liczba rozwodów rośnie, a ludzie żyją w seryjnej monogamii. Ideologia romantyczna daje nam coś, czego ciągle brakuje w kapitalizmie. To właśnie mówi Kołłontaj: jeśli zmienimy nasze stosunki gospodarcze, wpłynie to na nasze inne relacje. Kiedy zmieniamy stosunki gospodarcze, miłość również się zmieni. Jeśli zmienimy nasze warunki ekonomiczne, które tworzą obojętność, konkurencję i ciągły strach przed utratą więzi społecznej, wówczas presja na życie prywatne i romantyczne, aby zaspokoić te potrzeby, rozluźni się. W komunizmie to, co nazywamy miłością, nie wydarza się w sferze prywatnej między dwojgiem ludzi, ale będzie to coś, czego będziemy doświadczać wychodząc na ulicę, spotykając się w domu i chodząc do sklepu. Stosunki gospodarcze będą oparte na solidarności. Myślę, że to pomysł Aleksandry Kołłontaj. Problem z miłością (dlatego nazywamy to miłością własności prywatnej) jest taki, że jest ona przeznaczona tylko dla kilku osób. My razem przeciwko reszcie świata – sfera publiczna jest naszym wrogiem. Jeśli przestaniemy postrzegać resztę świata jako wroga, nie będziemy potrzebować tego typu miłości.

Miłość załatwiona. Porozmawiajmy o Twojej książce Komunizm dla dzieci (Kommunismus: Kleine Geschichte, wie endlich alles anders wird, przetłumaczonej m.in. na angielski jako Communism for Kids oraz na czeski jako Komunismus (nejen) pro děti: aneb jak vše bude jednou jinak – P.M.). Tak naprawdę nie jest dla dzieci, ale częściowo napisana jest w bardzo przystępny sposób.

Tak, jest napisana za pomocą nieco dziecięcego języka. Dlaczego? Początkowo był to tekst na konferencję „Nieokreśloność! Komunizm” („Indeterminate! Communism”) zorganizowaną w 2003 roku we Frankfurcie. Idea tej konferencji brzmiała: teraz, gdy Związek Radziecki upadł, a tradycyjny socjalizm został pokonany, termin komunizm jest ponownie otwarty. Już nie jest związany na przykład ze stalinizmem. Możemy go użyć, aby połączyć tak wiele grup politycznych: antyrasistów, antyseksistów, ekologów. Wszystkich, którzy dążą do poprawy świata na różnych polach. Możemy połączyć te pola dzięki komunistycznej idei wspólnego świata. Chciałam więc napisać książkę o tym, jak Karol Marks wyobrażał sobie społeczeństwo komunistyczne. W tamtym czasie wszyscy mówili, że wcale o tym nie pisał – dokonał jedynie analizy oraz krytyki kapitalizmu i zabronił pisać o utopiach. Zdałam sobie sprawę, że nie mogę napisać książki naukowej o komunizmie. Dlaczego? Bo język naukowy jest wyzbyty emocji, pożądania, miłości, marzeń. A komunizm jest pragnieniem. Chcesz żyć w lepszym świecie, ponieważ nie jesteś szczęśliwy w tym. Aby więc mówić o komunizmie, potrzebujesz języka pożądania. Idea języka dziecięcego spodobała mi się, ponieważ jest to język prostoty. To czyni go dostępnym i ważnym, ponieważ komunizm jest nie tylko dla naukowców i intelektualistów. Jest dla wszystkich. Język wyzbywa się pozorów dorosłej koncepcji: „Świat jest taki, jaki jest i nie możemy nic zrobić” i przywraca zapytanie: „Naprawdę? Jak to działa? Czy jesteśmy z tego zadowoleni, czy możemy zrobić coś zupełnie innego?”.

Rozmawialiśmy wcześniej o marzeniu o zniesieniu systemu płci. Kilka lat temu w Polsce doświadczyliśmy strasznej porażki. Nowa ustawa, która miała uczynić proces uzgodnienia płci prostszym i mniej upokarzającym dla osób trans, nie przeszła procesu legislacyjnego i została odrzucona przez prezydenta Andrzeja Dudę. Z kolei w Niemczech wprowadzono niedawno nową ustawę o „trzeciej płci”. Mówiłaś o tym podczas jednego z wykładów w Lipsku. Co o tym myślisz?

To zależy od punktu widzenia. Z historycznego punktu widzenia jest to duży postęp, ponieważ Sąd Najwyższy i niemiecki rząd (czyli supermocarstwo Europy) przyznały, że idea binarnego systemu płci była sądową i prawną fikcją. Fikcją, która nigdy nie była prawdziwa. Uznali również, że zmuszanie ludzi do zapisu płci w paszportach jest dyskryminujące, jeśli ma się ograniczone możliwości wyboru płci. Sąd Najwyższy stwierdził, że istnieją dwie możliwości: albo pozbyć się przydziału płci dla wszystkich, albo dodać więcej możliwości płci. Pierwsza opcja to opcja preferowana przez ruch wyzwolenia seksualnego z 1917 roku. Po prostu się tego pozbądźmy. Dlaczego państwo powinno wiedzieć o płci obywateli? Niestety zrobili tak, aby zachować binarny system płci i dodać troszkę więcej. Jak powiedziałby Marks: poruszają się w granicach umożliwionych przez policję, ale logicznie niemożliwych („die bewegen sie sich innerhalb der Grenzen des polizeilich Erlaubten aber logisch Unerlaubten”). Stworzyli prawo, które nie jest logiczne. Teraz masz trzy płcie: męska, żeńską i różnorodną. Oczywiście, skoro trzecia jest „zróżnicowana”, to nie potrzebujemy dwóch pierwszych. W tym prawie działa niechciana logika subwersji. Zatem jeśli przyjrzeć mu się uważniej, to rzeczywiście jest ono okropne. Utracono szansę na zniesienie wszystkich płci, a tradycja patologizacji jest wciąż nienaruszona. Inaczej jest na Malcie, Urugwaju, Chile, Argentynie lub Danii, gdzie można po prostu powiedzieć: „Słuchaj, ta płeć jest przypisana źle, potrzebuję innej” – szybko i wygodnie. Tymczasem w Niemczech to nadal lekarze określają płeć. Wciąż rządzi tu medykalizacja i patologizacja, mimo że psychiatrzy i lekarze, którzy zajmują się tym od dziesięcioleci, napisali oświadczenie, że to jest złe. Kto powinien wiedzieć lepiej niż same osoby zainteresowane? Nowa ustawa chciała także podzielić grupy: osoby trans przeciwko osobom interseksualnym i myślę, że powinniśmy walczyć z tą polityką dzielenia.

W swojej książce Komunizm dla dzieci tworzysz kilka możliwych abstrakcyjnych utopii komunistycznych. Piszesz o potrzebie utopii, pragnieniu utopii. Z drugiej strony mam wrażenie, że lewica jest nieco zaślepiona przez antykomunizm i niepotrzebnie dystansuje się od rzeczywistych projektów NRD, PRL lub ogólnie powojennego socjalistycznego projektu Związku Radzieckiego. Oczywiście było w nich wiele skrzywień, ale dostępna była bezpłatna opieka medyczna, bezpłatna edukacja, publiczny system mieszkaniowy…

To temat mojej drugiej książki Wczoraj rano („Gestern morgen”). To, co próbuję w niej zrobić, to polityka żałoby po historii tradycyjnego socjalizmu i prób emancypacji w Związku Radzieckim. Ten proces zaczął się wcześniej niż wspomniany okres. Zaczął się w 1939 lub 1941 roku wraz ze szczytem stalinizmu, a następnie cofnął się. Pytanie brzmi: co było emancypacyjne w tej sytuacji politycznej, a co było kontrrewolucyjne? To dziwna mieszanka rewolucji i kontrrewolucji. Musimy tu dokonać także silnych rozróżnień między różnymi krajami. Bułgaria bardzo różniła się od Polski i Czechosłowacji. Pytanie brzmi, czy istniał silny lokalny rewolucyjny ruch ludzi, którzy chcieli spróbować komunizmu, czy też zostali do niego zmuszeni przez siły zewnętrzne. Właściwie tego rodzaju państwowy socjalizm zawsze był wymuszany odgórnie. To sprawia, że wszystko, co jest dobre, ostatecznie staje się gorzkie. Nie możesz wymusić szczęśliwego życia, nie możesz narzucać komuś socjalizmu. Komunizm musi być libertariański lub nie jest komunizmem. Socjalizm musi być demokratyczny lub nie jest socjalizmem. To samo dotyczy demokracji: musi być socjalistyczna lub nie jest demokratyczna.

W Niemczech w ostatnich latach nastąpiła zmiana. Dyskusja na temat NRD stała się bardziej złożona. Niektórzy bronią NRD, twierdzą, że był to socjalizm, w pewien sposób bronią także stalinizmu. Inni twierdzą, że była to tylko dyktatura i podążają za antykomunistyczną propagandą. Jednak gdy spojrzymy głębiej, przestajemy skupiać się na reprezentacji i zauważamy więcej. Widzimy rewolucyjny moment 1989/90. Nie tylko wołanie o kapitalizm czy wolę zjednoczenia i liberalnej demokracji. Nawet wtedy na ulicach było wielu ludzi, którzy chcieli humanitarnego socjalizmu. Innego socjalizmu, demokratycznego socjalizmu. Ich wizja różniła się od tego, co nastąpiło w latach 90. W świetle tych oddolnych ruchów otrzymujemy różne narzędzia do spojrzenia na rzeczywistość socjalizmu. Ludzie, z którymi rozmawiałam, to dysydenci tacy jak Bernd Gehrke, Renate Hürtgen, Judith Braband, Thomas Klein, Anne Seeck. Ważne jest, aby szukać takich ludzi. Byli uciskani w NRD, często więzieni. Nie dlatego, że formułowali prawicową krytykę, ale lewicową. Mówili: „Jestem socjalistą, jestem marksistą i to, co tutaj robicie, nie jest marksistowskie ani socjalistyczne”. Być może wielu z nich było anarchistami, ale głównie byli to marksiści i socjaliści. Po 1989 roku pozostają dysydentami. Pozostają wierni swojej demokratycznej i socjalistycznej krytyce. Nie zostali zintegrowani z RFN. To są głosy, których powinniśmy słuchać.

Wróćmy jeszcze do jednego z pierwszych pytań. Niedawno w USA ukazała się książka Kristen Ghodsee Why Women Have Better Sex Under Socialism and Other Arguments for Economic Independence. Jej lektura pokazuje, że niektóre pomysły wywodzące się z Rewolucji Rosyjskiej były przepełnione duchem egalitaryzmu i tak oddziaływały na codzienność ludzi, że ich życie seksualne było znacznie bardziej satysfakcjonujące niż w Niemczech zachodnich. To bardzo proste statystyki. Na pytanie, jak kobietom z Niemiec wschodnich i zachodnich podoba się ich życie seksualne i jak często osiągają orgazm, 80 proc. pierwszych odpowiedziało, że zawsze doświadczały orgazmu, w porównaniu z 63 proc. drugich. W jednym z badań 82 proc. kobiet ze wschodnich Niemiec stwierdziło, iż czuły się „szczęśliwe” po seksie, w porównaniu z nieco ponad połową tej liczby w zachodnich Niemczech. Pytanie brzmi: dlaczego? Jedna odpowiedź to autonomia ekonomiczna. To straszne widzieć, jak drastycznie postępuje utowarowienie kobiecości w Europie Wschodniej po 1990 roku. Kobiety muszą często szukać bogatego męża z powodów egzystencjalnych. Ze względu na przetrwanie. Tego nie było w NRD. Innym powodem jest właśnie utowarowienie kobiecości: jeśli od niektórych oczekuje się, że będą dobrze wyglądać dla kogoś innego, trudniej będzie im skupić się na tym, co w rzeczywistości im odpowiada, czego chcą.

Inny powód odsyła nas z powrotem do pytania o miłość. Kiedy więzi społeczne są stabilne, może nudne, niekoniecznie całkiem wolne, ale stabilne, nie trzeba szukać ucieczki w romantyczną miłość, małżeństwo i rodzinę. Jeśli te intymne lub seksualne relacje zostaną uwolnione od ciężaru wniesienia bezpieczeństwa do przepełnionego niepewnością życia, to być może staną się bardziej otwarte i seksualne niż w kapitalizmie.

Nazywasz moment historyczny z lat 1989/90 rewolucyjnym, podczas gdy wielu nazwałby go kontrrewolucyjnym? Dlaczego?

W historii państwowego socjalizmu istnieje wewnętrzna logika. Jako filozofka historyczna powiedziałbym, że w historii zawsze istnieje potencjał przypadkowości. Nigdy nie wiemy, jak będzie przebiegać historia i zawsze istnieje wiele możliwości historii. Mimo to, patrząc wstecz, można zauważyć pewną logikę. W tym przypadku logika jest taka, że państwowa partia socjalistyczna, partia komunistyczna, ustanowiła spiralę, w której coraz bardziej ograniczały się możliwości polityczne. Na początku komuniści walczyli przeciwko monarchistom i burżuazyjnym kontrrewolucjonistom. Potem przeciwko prawicowym socjaldemokratom, a następnie prawicowym rewolucjonistom społecznym, przeciwko anarchistom oraz przeciwko różnym frakcjom w ich własnej partii. W końcu zabroniono frakcji i zawsze należało podążać za linią partii. Stworzyło to jakąś formę paranoi. Nieufności i paranoi wobec wszystkiego, co powstaje oddolnie, pochodzi z dołu społeczeństwa. Jeśli ktokolwiek tworzy inicjatywę, tworzy różnicę, to nie może być ona słuszna, ponieważ nie pochodzi od przywódców, powiedzmy, Stalina czy Lenina. Nie pochodzi z góry. Ilekroć ktoś chciał stworzyć antyautorytarną perspektywę komunistyczną, był niszczony. Wydarzyło się to już w 1919 i 1920 roku z anarchistami. Następnie w 1953 roku w Berlinie, w 1956 roku na Węgrzech, w 1968 roku w Pradze i tak dalej. W pewnym sensie jest to samospełniająca się przepowiednia. Jeśli zawsze myślisz, że wszystko, co pochodzi z dołu, jest kontrrewolucyjne i trzeba to zabić, to każdy kolejny ruch będzie trochę bardziej kontrrewolucyjny, ponieważ oddolne socjalistyczne antyautorytarne tradycje są niszczone i brakuje ich następnym razem. Ruchy w 1953 i 1956 roku wciąż pragnęły demokratycznego i humanitarnego socjalizmu, ale zostały zmiażdżone. W takiej sytuacji za każdym razem trudniej było wrócić do obietnic z 1917 roku i odtworzyć prawdziwy libertariański komunizm. To samospełniająca się przepowiednia, ponieważ w końcu stała się ona prawdziwa i w latach 1989/90 była prawdziwsza niż kiedykolwiek. W 1989 roku we wschodnich Niemczech aktywiści i rewolucjoniści chcieli nowego NRD. Chcieli innego socjalizmu. Socjalizmu libertariańskiego. Widać to w haśle: „Jesteśmy ludźmi” (Wir sind das Volk). „Ludzie” nie są tu koncepcją narodową. To my przeciwko ludziom, którzy nami rządzą, dominują nad nami. Następnie slogan ten zmienił się w „jesteśmy jednym ludem” (Wir sind ein Volk). Stał się hasłem narodowym. To nie my tutaj jesteśmy przeciwko wam, którzy panujecie i macie władzę. To my, ludzie, naród przeciwko innym narodom. Tu zaczyna się okropny rasizm, który rozwija się w latach 90. we wschodnich Niemczech oraz we wschodniej Europie. To narodowa ideologia, która zawsze jest najgorszą formą społeczności, jaką można sobie wyobrazić. Naród jest zawsze wrogiem emancypacji.

I znowu chcę podkreślić, że nie od początku było jasne, że rewolucja 1989 roku pójdzie w tym kierunku. Obrała ten kierunek dzięki bardzo silnym mocom na Zachodzie. Mam na myśli wiele instytucji, bardzo dobrze finansowanych i promujących zjednoczenie i tak dalej. Przykładem jest Partia Chrześcijańsko-Demokratyczna z dużym kapitałem. Mimo to na początku lat 90. wciąż widać było to, o czym mówię. Widać to było, kiedy zostały opublikowane pierwsze sondaże (prawdziwe sondaże i prawdziwe statystyki, a nie jak w NRD, gdzie zawsze były fałszywe). Zachodni naukowcy przyjechali do NRD i zapytali ludzi, czy chcą zjednoczenia lub innego socjalizmu. 70 proc. stwierdziło, że chce tej drugiej opcji. Nie stało się tak, ale właśnie tego chcieli ludzie. Jeśli postrzegamy to jako demokratyczną rewolucję społeczną, to rewolucja ta nie powiodła się. Jednak nadal widać coś rewolucyjnego, co w niej tkwiło. Ta rewolucja była także radykalnym momentem demokratyzacji. Nie jest tożsama z jej wynikami: autorytarnymi, nacjonalistycznymi i kapitalistycznymi. Lecz wciąż można usłyszeć, jak wielu ludzi mówi, że rzeczywistość, w której żyją, nie jest rzeczywistością, o którą walczyli.

Moje ostatnie pytanie dotyczy nadziei. Co przynosi Ci nadzieję, gdy oglądasz wiadomości. Gdzie jest nadzieja?

Jest wiele nadziei. Napisałam Komunizm dla dzieci pod wpływem atmosfery „końca historii”. Liberalny filozof Francis Fukuyama stwierdził, że po śmierci Związku Radzieckiego historia dobiegła końca. To takie uczucie, że nic nie możesz zrobić. Jest jak jest. Nie możemy zmienić świata. Wolność to tylko coś, co możesz odnaleźć w życiu prywatnym. Nie możemy zmienić sposobu, w jaki razem żyjemy. To zostało zadecydowane. Ten „koniec historii” zakończył się w 2011 roku wraz z Arabską Wiosną. To rewolucja, która pojawiła się w czasie, gdy nikt nie wierzył już w rewolucję. Reporterzy z CNN, którzy nadawali na żywo z placu Tahrir, byli całkowicie zaskoczeni. Próbowali powiedzieć, że ta rewolucja wydarza się w ramach tego, co mówił Fukuyama: chcą wolności, którą mamy na Zachodzie. Jednak to nieprawda, ponieważ te rewolty zdarzają się również na Zachodzie. Występują w sercu imperialnej bestii, w Europie i USA. Staje się oczywiste, że neoliberalna ideologia jest także w kryzysie. Historia jest znowu otwarta. Potem nadszedł faszystowski zwrot i faszyzm staje się silniejszy, ale sprzeciw wobec faszyzmu i nacjonalizmu jest również silny w wielu obszarach, takich jak feminizm, queer-feminizm czy ekologia. Ekologia to dziedzina, w której widać wiele nadziei. Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że na kwestię ekologii nie można odpowiedzieć w ramach kapitalizmu. Drugą rzeczą jest walka z gentryfikacją. Neoliberalny kapitalizm zawsze dąży do nowych miejsc, na których da się zarobić. Walka przeciwko temu nasila się w Berlinie, który ma również tradycję antykomunistyczną. W 2019 roku omawiamy wywłaszczenie. 60 proc. berlińczyków opowiada się za wywłaszczeniem. Czy to jest demokratyczne, gdy niektórzy ludzie, którzy posiadają wiele domów i mieszkań, decydują co z nimi zrobić, nawet jeśli tam nie mieszkają? Mogą po prostu zmusić każdego, kto tam mieszka, do wyprowadzenia się lub eksmisji. To nie jest demokratyczne.

Istnieje zatem wiele ruchów, które przeciwstawiają się rasizmowi, seksizmowi i nacjonalizmowi skrajnej prawicy i jednocześnie starym neoliberalnym indywidualistycznym koncepcjom kapitalizmu. Żadna z tych opcji nie może zaspokoić naszych potrzeb.


Źródło: http://codziennikfeministyczny.pl/komunizm-dla-dzieci-milosc-rewolucja-rozmowa/

Czego sowieci mogą nas nauczyć o survivalu? Na podstawie porad Iwana Sierowa

Czego sowieci mogą nas nauczyć o survivalu? Na podstawie porad Iwana Sierowa

Swego czasu w “Rzeczpospolitej” opublikowano artykuł nt. 45 Zasad Zniewalania.  Autorem zasad podobno jest Iwan Sierow – swego czasu szef KGB. “Instrukcja Serowa”, bo i tak czasami zwane są poniższe zasady była znaleziona w kancelarii Bolesława Bieruta.  Zasady można przeczytać w dolnej części wpisu.

Skoro porady mają dotyczyć zniewalania ludzi, zwiększenia zakresu władzy i kontroli komunistów to możemy z nich wyciągnąć pewne  wnioski – wystarczy praktycznie odwrócić zawarte w nich zalecenia. Przeprowadzenie takiego procesu myślowego pozwoli nam poprawić komfort życia,  poziom niezależności i bezpieczeństwa w czasie Peak Oil czy innych katastrof. W  myśl założeń projektu Agepo pominięte zostaną “zalecenia ogólne” dotyczące tego co powinno robić państwo czy szeroko rozumiany “naród” – ocalenie narodu czy świata przed nieuchronnym jest i tak niemożliwe. Skupimy się jak zwykle na jednostce…

20 Zasad surwiwalu w czasie długotrwałego kryzysu

1. Nawiąż znajomości z policjantami i wojskowymi – “plecy” w czasach kryzysu, gdy aparat państwa będzie dużo bardziej skorumpowany mogą okazać się bezcenne.

2.
W dyskretny sposób gromadź bogactwo – ziemię, gotówkę, metale szlachetne. To da Ci większe możliwości.

3.By wiedzieć co się dzieje na świecie i w Polsce obserwuj wiele źródeł – krajowych i zagranicznych. Również takich z którymi się nie zgadzasz – choćby po to by wiedzieć jaka propaganda jest serwowana masom.

4.Jeśli prowadzisz gospodarstwo rolne postaraj się uczynić je produktywnym i jak najbardziej niezależnym.

5. Produkuj znacznie większą ilość żywności niż potrzebujesz, uprawiaj też wiele niekonwencjonalnych rzeczy, o których inni nie wiedzą, że nadają się do jedzenia. Lub miej znajomości lub rodzinę na wsi oraz pieniądze na zakup pożywienia.

6.Miej dobrego prawnika, radcę prawnego oraz znajomości w administracji. Wiele przepisów jest na tyle niejednoznacznych, że zależą od interpretacji urzędnika – dobry prawnik ułatwi przedzieranie się w gąszczu przepisów.

7.Naucz się skutecznie dawać łapówki – korupcja to smar pozwalający działać niesprawnemu mechanizmowi.

8.Jeśli masz biznes, postaraj się mieć w nim jak największą władzę.

9.Zdobądź dostęp do broni i przechowuj amunicję. Jak ją zdobyć? Patrz punkt 1, 6 i 7.

10. Posiadaj swój własny środek transportu i zapas paliwa.

11.Zadbaj o dostęp do źródła czystej wody. Najlepiej mieć co najmniej 2 niezależne źródła (np. studnia i deszczówka). W czasie wojen studnie bywają celowo zatruwane.

12.Jeśli budujesz dom uwzględnij w nim dodatkowe pomieszczenia do prowadzenia działalności gospodarczej i/lub hodowli zwierząt.

13.Jeśli budujesz dom uwzględnij w nim dodatkowe miejsce na gromadzenie żywności – światowe zapasy zbóż wynoszą kilkadziesiąt dni.

14.Jeśli jesteś rzemieślnikiem/przedsiębiorcą poznaj alternatywne źródła zaopatrzenia dla Twojego biznesu.

15.W czasach kryzysu bądź dyskretny w krytykowaniu władzy – państwo w czasach kryzysu będzie chciało znaleźć kozły ofiarne. Japońskie przysłowie głosi, że “gwóźdź dostaje bo wystaje”.

16.Myśl krytycznie – wiele rzeczy jest ze sobą bardziej połączone niż rządzący chcą by nam się to wydawało.

17.Zdobądź dobry zawód, który ma przyszłość w czasie kryzysu, bądź otwarty by cały czas uczyć się czegoś nowego i w razie potrzeby się przekwalifikować.

18.Jeśli uznasz, że chcesz 5 lat na studiować to zastanów się czy nie poświęcasz około 5000 godzin życia (czas potrzebny na zajęcia i naukę na studiach) tylko na “zdobycie papierka” – patrz punkt 17. Podobnie rozważania przeprowadź, jeśli Twoje dziecko chce studiować komunikację europejską, socjologię, pedagogikę (demografia się kłania) i tym podobne kierunki szkolące wykwalifikowanych bezrobotnych.

19.W miarę możliwości miej alternatywne źródła energii – możliwość zapalenia choć 1 żarówki energooszczędnej zimą zużywającej 15 W znacznie wydłuża czas w którym możesz pracować czy uczyć się.

20.Bądź gotów (emocjonalnie, finansowo) wyjechać z kraju gdy zajdzie taka potrzeba – historia uczy, że często nie jest lepiej przez dziesięciolecia.

Przestrzeganie powyższych zasad  wcale nie gwarantuje przetrwania. Odrobinę jednak zwiększa jego szanse oraz poprawia komfort życia i poczucie bezpieczeństwa.



Iwan Sierow *- – osoba która nauczyła praktycznego survivalu w warunkach realnego socjalizmu miliony osób. Jeszcze większa ich liczba procesu nauki niestety nie ukończyła.

Źródło: agepo.info

* Iwan Sierow - postać wielce złowroga i tajemnicza, o której w PRL-u nic nie pisano, mimo że to on dyrygował polskimi komunistami i był jednym z największych zbrodniarzy stalinowskich, nadzorujący masowe deportacje z Kresów Wschodnich i krajów bałtyckich, rozbijanie polskiej konspiracji i zaangażowany w zbrodnię katyńską i w aresztowania żołnierzy AK na Wileńszczyźnie i Nowogródczyźnie w 1944. Po wojnie też nie próżnował, tłumiąc powstanie na Węgrzech w 1956.

Iwan Sierow urodził się 16 września 1905 roku we wsi Afimskaja niedaleko Wołogdy (niektóre źródła jako miejsce jego urodzenia podają samą Wołogdę). W 1925 roku wstąpił do Armii Czerwonej. Wojskowa kariera Sierowa doprowadziła go dość szybko do stanowiska oficera artylerii, kolejne awanse umacniały zaś jego pozycję w strukturach służb siłowych Związku Sowieckiego. Wkrótce Sierow rozpoczął działalność w wywiadzie wojskowym Razwiedupru – IV Zarządu Sztabu Generalnego (późniejszemu GRU), czyli organu podporządkowanego kierownictwu Armii Czerwonej, odpowiedzialnego za koordynację służb wywiadowczych na niższym szczeblu wojskowym, gromadzącego informacje wynikające z m.in. z rozpoznania taktycznego i gospodarczego (w odniesieniu do spraw militarnych) wroga. Wtedy też aktywnie włączył się w zbrodnicze działania podczas stalinowskiej Wielkiej Czystki w Armii Czerwonej (dotykającej w jej szeregach wysokich rangą oficerów), samemu unikając represji. Skutecznie kierował również poprzedzającymi ją akcjami wymierzonymi przeciw ludności Ukrainy sowieckiej z okresu sztucznie wywoływanej tam klęski głodu.
W 1939 roku Sierow znalazł się w NKWD ZSRS (Ludowym Komisariacie Spraw Wewnętrznych ZSRS), a rychłe umocnienie tam jego pozycji nastąpiło wskutek osobistej protekcji Ławrientija Berii – wówczas szefa NKWD. W wyniku tak wysokiego poparcia Sierow prędko znalazł się na szczytach władz i mianowany został szefem Tajnego Wydziału Politycznego Zarządu Głównego Bezpieczeństwa Państwowego (GUGB).
2 września 1939 roku Sierow objął funkcję ludowego komisarza spraw wewnętrznych Ukraińskiej SRS. Po sowieckim ataku na Polskę rozpoczętym 17 września 1939 oraz po zaanektowaniu przez Sowietów innych ziem państw europejskich (zgodnie z paktem Ribbentrop – Mołotow) – wyznaczony przez Berię – stał się osobiście odpowiedzialny za nadzór części akcji przesiedleńczych ludności z obszarów zajętych przez Armię Czerwoną, w tym z Kresów Wschodnich II RP. Koordynował działaniami związanymi z deportacjami, sygnował raporty kierowane do Moskwy w kwestii zesłań i zawiadywał kolejnymi działaniami dotyczącymi wywózek z podległych mu terenów. Zdobyte wówczas doświadczenia Sierow wykorzystał nadzorując następne akcje przesiedleńcze przeprowadzane przez Związek Sowiecki, w późniejszym czasie m.in. przesiedlenia Litwinów, Łotyszy i Estończyków z obszarów państw bałtyckich, Niemców z Powołża oraz – w 1944 roku – Czeczeńców, Inguszów z Kaukazu, a także – w tym samym roku – Tatarów z Krymu.
Do tego czasu Iwan Sierow (w latach 1941 – 1943) sprawował stanowisko zastępcy szefa kontrwywiadu Smiersz (Specjalne Metody Wykrywania Szpiegów) oraz szefa NKGB ZSRS (Ludowego Komisariatu Bezpieczeństwa Państwowego ZSRS), by w 1943 roku stać się zastępcą Ławrientija Berii w NKWD.
Po wkroczeniu Sowietów do Polski w 1944 roku, Sierow koordynował działaniami mającymi na celu rozbicie polskiego podziemia niepodległościowego. Gdy w połowie lutego 1945 roku sowiecka policja polityczna rozpoczęła wielką prowokację, której celem było aresztowanie członków Rady Jedności Narodowej, Krajowej Rady Ministrów oraz dowództwa Armii Krajowej – akcją kierował właśnie Iwan Sierow. Występował wówczas jako gen.-płk Iwanow, który w rzeczywistości nie istniał. Był to pseudonim, pod którym ukrywał się kierujący operacją przeciw przywódcom polskiego podziemia Sierow, mianowany 11 stycznia 1945 roku pełnomocnikiem NKWD ZSRR przy 1. Froncie Białoruskim, a 6 marca doradcą NKWD przy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego ZSRS. Po aresztowaniu (w zasadzie porwaniu) przez Sowietów w marcu 1945 roku dowództwa Armii Krajowej, w okresie odbywającego się w Moskwie tzw. procesu szesnastu, Sierow osobiście przesłuchiwał i torturował Leopolda Okulickiego, późniejszego Komendanta Głównego AK, który został wówczas osadzony w moskiewskim więzieniu na Łubiance. Za porwanie polskich przywódców Stalin odznaczył go tytułem Bohatera Związku Sowieckiego i awansował do stopnia generała-pułkownika. (Bolesław Bierut nadał mu w kwietniu 1946 Krzyż Orderu Virtuti Militari IV klasy; order został odebrany Sierowowi dopiero w roku 1995 przez prezydenta RP, Lecha Wałęsę.) Sukcesy sprawiły, że Sierow dalej czynnie kierował działaniami NKWD na ziemiach polskich i nadzorował masowe aresztowania byłych akowców walnie przyczyniając się do rozbicia ostatecznego struktur Polskiego Państwa Podziemnego.
Po wojnie Iwan Sierow nadal miał silna pozycję w sowieckim aparacie władzy. Po śmierci Stalina w 1953 roku, w czasie walki o sukcesję, opowiedział się za Chruszczowem (rywalizującym wtedy z Ławrientijem Berią), za co otrzymał od niego stanowisko pierwszego zastępcy ministra w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych ZSRS. Później – już jako szef KGB, którym zawiadywał w latach 1954-1956 – m.in. brał udział w tłumieniu powstania węgierskiego z 1956 roku, gdzie udał się osobiście, by dowodzić operacjami wojsk sowieckich. W 1958 roku Sierow objął z kolei funkcję szefa wywiadu wojskowego GRU, kierując nim do 1963 roku. W 1965 przeszedł w stan spoczynku, zmarł prawdopodobnie 1 lipca 1990 roku.

Źródło: kresy-siberia.org

Instrukcja Sierowa
lub
45 Zasad Zniewalania wg. Iwana Sierowa

Poniżej przedstawiono tłumaczenie z języka rosyjskiego instrukcji, znalezionej w kancelarii Bolesława Bieruta, pierwszego powojennego prezydenta PRL - Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (i agenta NKWD jeszcze sprzed II wojny światowej). Z tekstu jasno wynika, ze jest to instrukcja NKWD z roku 1947 przeznaczona dla placówki KGB w ambasadzie sowieckiej w Warszawie.
Instrukcja była publikowana m. innymi na łamach pisma „Wychowawca” w roku 1995.

Ściśle tajne Moskwa, 2.VI.1947r. K.AA/OC 113 INSTRUKCJA NK/003/47

45 Zasad Zniewalania

1. W gmachu ambasady nie należy przyjmować żadnych informatorów terenowych rekrutujących się z krajowców. Spotkanie z tymi ludźmi organizują nasze służby specjalne w miejscach publicznych. Informacje przyjmuje ambasada za pośrednictwem naszych służb specjalnych.
2. Należy szczególnie zadbać o to, aby nie było żadnych kontaktów pomiędzy naszym wojskiem a ludnością cywilną kraju. Niedopuszczalne jest składanie wizyt w domach krajowców przez naszą kadrę oficerską, ani nawiązywanie kontaktów przez naszych żołnierzy szeregowych z miejscowymi kobietami, ludnością lub żołnierzami krajowców.
3. Przyspieszyć likwidację krajowców związanych z KPP, PPS, Walterowców, KZMP AK i BCh i innych ugrupowań, które powstały bez naszej inspiracji. Wykorzystać w tym celu fakt istnienia zbrojnej opozycji.
4. Dopilnować, aby do wszystkich akcji bojowych w pierwszej kolejności kierować żołnierzy, którzy przed wstąpieniem do Armii Kościuszkowskiej przebywali na naszym terytorium. Doprowadzić do ich całkowitej likwidacji.
5. Przyśpieszyć zjednoczenie wszystkich partii w jedną organizację i dopilnować, aby wszystkie kluczowe stanowiska obsadzone były przez ludzi zatwierdzonych przez nasze służby specjalne.
6. Doprowadzić do połączenia całego ruchu młodzieżowego w jedną organizację, a stanowiska od szczebla powiatowego wzwyż obsadzić przez ludzi zatwierdzonych przez nasze służby specjalne. Do czasu zjednoczenia zlikwidować znanych przywódców harcerstwa.
7. Spowodować i dopilnować, aby delegaci wyznaczeni na zjazdy partyjne nie zachowali mandatów na okres kadencji wybranych przez siebie władz partyjnych. W żadnym wypadku delegaci nie mogą zwoływać posiedzeń międzyzakładowych. W razie konieczności zwołania takiego posiedzenia należy wyeliminować ludzi, którzy wykazali się aktywnością w wysuwaniu koncepcji postulatów. Na każdy następny zjazd wybierać nowych kandydatów (ruchowo), tylko wytypowanych przez nasze służby specjalne.
8. Należy zwrócić baczną uwagę na ludzi wyróżniających się zmysłem organizacyjnym, umiejących sobie jednać popularność. Ludzi takich należy pozyskać, a w razie odmowy nie dopuszczać do wyższych stanowisk.
9. Doprowadzić do tego, aby pracownicy na stanowiskach państwowych (z wyjątkiem służb ścigania i pracowników przemysłu wydobywczego) otrzymywali niskie pobory. Dotyczy to w szczególności służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości, oświaty i kierowników różnych szczebli.
10. Do wszystkich organów władzy i większości zakładów pracy wprowadzić ludzi współpracujących z naszymi służbami specjalnymi (bez wiedzy władz krajowych).
11. Należy zwrócić szczególną uwagę, aby prasa krajowców nie podawała sumarycznych ilości rodzajów towarów wysyłanych do naszego kraju. Nie można też również nazwać to handlem. Należy dopilnować, aby prasa krajowa podkreślała ilość towarów wysyłanych przez nas do krajowców, ale wspominała, że to w ramach wymiany handlowej.
12. Wpłynąć na władze krajowców, aby nabywcy ziemi, parceli i gruntów nie otrzymywali aktów własności, a jedynie akty nadania.
13. Ukierunkować politykę w stosunku do rolnictwa indywidualnego tak, aby prowadzenie gospodarstw stało się nieopłacalne, a wydajność jak najmniejsza. W następnej kolejności przystąpić do kolektywizacji wsi. W razie wystąpienia silniejszej opozycji należy zmniejszyć dostawy środków produkcji dla wsi i zwiększyć powinność wobec państwa. Jeżeli to nie pomoże, spowodować, aby rolnictwo nie dawało pełnego pokrycia potrzeb żywnościowych kraju i oprzeć wyżywienie na imporcie.
14. Spowodować, aby wszystkie zarządzenia i akty prawne, gospodarcze, organizacyjne (z wyjątkiem wojskowych) nie były precyzyjne.
15. Spowodować, aby dla każdej sprawy powoływano kilka komisji, urzędów, instytucji społecznych, ale żadna z nich nie powinna mieć prawa podejmowania ostatecznej decyzji bez konsultacji z pozostałymi (nie dotyczy przemysłu wydobywczego).
16. Samorządy w zakładach pracy nie mogą mieć żadnego wpływu na kierunek działania przedsiębiorstw. Mogą się zajmować jedynie sposobem wykonywania zleconych zadań.
17. Związki zawodowe nie mogą mieć możliwości sprzeciwu wobec poleceń dyrekcji. Obciążyć związki inną pracą, jak organizowanie wczasów, zaopatrzenia, działalności rozrywkowej i oświatowej, wycieczki oraz rozprowadzanie atrakcyjnych towarów, potwierdzanie opinii i decyzji władz politycznych.
18. Należy spowodować, aby awansowano tylko tych pracowników i kierowników, którzy wzorowo wykonują przydzielone im zadania i nie wykazują skłonności do analizowania spraw wychodzących poza te działania.
19. Krajowcom na stanowiskach partyjnych, państwowych i gospodarczych należy stworzyć warunki do działań, które będą kompromitować ich w oczach podwładnych i zamykać im powrót do środowisk, z których pochodzą.
20. Kadrze oficerskiej rekrutującej się z krajowców można powierzać odpowiednie stanowiska pod warunkiem, że są tam już nasze służby specjalne.
21. Otoczyć szczególnym nadzorem ilości amunicji do wszystkich rodzajów broni, z każdego arsenału akcyjnego i ćwiczeń w ostrym strzelaniu prowadzić swoiste rozliczenia.
22. Objąć szczególnym nadzorem wszelkie laboratoria i instytucje naukowo-badawcze.
23. Należy zwrócić szczególną uwagę na ruch racjonalizatorski i wynalazczy, rozwijać go i popierać, ale wszystkie odkrycia dokładnie rejestrować i zapisem przekazywać do centrali. Dopuszczać do realizacji tylko te wynalazki, które przydatne są w przemyśle wydobywczym, wstępnej obróbki i określone w specjalnej instrukcji. Nie mogą być realizowane te odkrycia, które mogłyby doprowadzić do wzrostu produkcji kosztem ograniczenia wydobycia surowców lub zaniechania zalecanych działań. W wypadku głośnych odkryć spowodować ich sprzedanie za granicę. Nie dopuszczać do publikacji zawierających wartości i opisy wynalazków.
24. Spowodować zakłócenia w punktualności transportów (z wyjątkiem transportu określonego w instrukcji NK 552-46).
25. Inspirować zwoływanie narad środowiskowych i problemowych, zbierać stawiane tam wnioski i propozycje, rejestrować wnioskodawców, a realizować linię określoną w instrukcjach.
26. Spopularyzować wywiady z ludźmi pracy na aktualne tematy produkcyjne, w których zawarta jest krytyka przeszłości lub lokalnego bałaganu, ale nie doprowadzać do likwidacji przyczyn krytykowanych zjawisk.
27. Wystąpienia publiczne władz krajowców mogą zawierać akcenty narodowe i historyczne, ale nie mogą prowadzić do zjednoczenia ducha narodu.
28. Zwrócić baczną uwagę, czy w odbudowywanych i nowych większych miastach i osiedlach nie budowano ujęć wodnych niezależnych od głównej sieci wodociągowej. Stare ujęcia wodne i studnie uliczne systematycznie likwidować.
29. Przy odbudowie i rozbudowie przemysłu dopilnować, aby ścieki przemysłowe spływały do rzek mogących stanowić rezerwaty wody pitnej.
30. Mieszkania w nowych osiedlach i odbudowywanych miastach nie mogą zawierać dodatkowych pomieszczeń pozwalających na hodowlę inwentarza lub gromadzenie żywności na dłużej i w większych ilościach.
31. Spowodować, aby prywatne przedsiębiorstwa i rzemieślnicy otrzymywali surowce i urządzenia nie pozwalające na produkcję artykułów dobrej jakości, a ceny tych produktów powinny być wyższe od podobnych wytwarzanych przez państwo.
32. Doprowadzić do maksymalnej rozbudowy administracji biurowej wszystkich stopni. Można dopuszczać krytykę działalności administracyjnej, ale nie wolno pozwolić na jej zmniejszenie ani sprawną pracę.
33. Należy dopilnować wszystkich planów produkcyjnych w przemysłach wydobywczych i w działach określonych odpowiednimi instrukcjami i nie wolno dopuścić do wykonania zaopatrzenia rynku krajowego.
34. Szczególnej obserwacji poddać Kościół i tak ukierunkować działalność oświatowo-wychowawczą, aby wzbudzić powszechny wstręt do tej instytucji. Objąć baczną uwagą i kontrolą kościelne drukarnie, biblioteki, archiwa, kazania, kolędowania, treści nauk religijnych oraz obrzędy pogrzebowe.
35. W szkolnictwie podstawowym, zawodowym, a w szczególności w szkołach średnich i wyższych doprowadzić do usunięcia nauczycieli cieszących się powszechnym autorytetem i uznaniem. Na ich miejsce wprowadzić ludzi mianowanych. Doprowadzić do zerwania korelacji między przedmiotami, do ograniczenia wydawania materiałów źródłowych, do usunięcia ze szkół średnich łaciny, greki, filozofii ogólnej, logiki i genetyki. W historii nie można podawać, co który władca chciał zrobić lub zrobił dla kraju, trzeba natomiast ukazywać tyranię królów oraz walki uciemiężonego ludu. W szkolnictwie zawodowym doprowadzić do wąskich specjalizacji.
36. Inspirować organizowanie imprez państwowych związanych z walką krajowców z zaborcami (z wyjątkiem zaboru rosyjskiego), szczególnie z Niemcami i walki o socjalizm.
37. W publikacjach krajowych nie dopuszczać opracowań traktujących o krajowcach przebywających w naszym państwie do rewolucji i w czasie II wojny światowej.
38. W razie powstania organizacji popierającej sojusz z naszym państwem, ale zmierzającej do kontroli działalności gospodarczej oficjalnych władz kraju, należy natychmiast podjąć działalność (niezależnie od władz kraju) obciążając te organizacje tendencjami nacjonalistycznymi i szowinistycznymi. Formy działalności: burzenie naszych pomników i cmentarzy, publikowanie ulotek wyszydzających nasz naród, naszą kulturę, sens zawartych układów. Do prac propagandowych angażować krajowców i wykorzystywać istniejącą nienawiść do nas.
39. Zadbać o budowę i rozbudowę mostów, dróg i licznych połączeń, aby w razie konieczności interwencji wojskowej można było szybko i z każdej strony dotrzeć do punktu oporu lub koncentracji sił opozycji.
40. Pilnować, aby aresztowano przeciwników politycznych. Rozpracować przeciwników z autorytetem wśród krajowców. Likwidować w drodze tzw. zajść sytuacyjnych przypadkowych, zanim staną się głośnymi lub aresztować ich wcześniej za wykroczenia kryminalne.
41. Nie dopuszczać do rehabilitacji osób skazanych w procesach politycznych. W razie konieczności rehabilitacji można ją przeprowadzić tylko pod warunkiem, że sprawa będzie uznana za pomyłkę sądową, bez wszczynania dochodzenia i stawiania przed sądem winnych pomyłki (sędziów, świadków, oskarżycieli, informatorów).
42. Nie wolno stawiać przed sądem ludzi na stanowiskach kierowniczych obsadzonych przez partię, którzy swą działalnością spowodowali straty lub wywołali niezadowolenie podwładnych. W sytuacjach drastycznych należy ich odwołać ze stanowiska i przenieść do innych miejscowości na stanowiska równorzędne lub wyższe. W skrajnych sytuacjach ulokować na stanowiskach niekierowniczych i traktować jako rezerwę kadrową do późniejszej wymiany.
43. Ogłaszać publicznie procesy ludzi ze stanowisk kierowniczych (wojsko, ministerstwa, główne zarządy, szkolnictwo) oskarżonych o działalność przeciwko ludowi, przeciwko socjalizmowi, przeciwko industrializacji. Będzie to mobilizować czujność mas pracujących.
44. Dbać o wymianę ludzi na stanowiskach roboczych przez dopuszczenie do tych funkcji ludzi z awansów, mających najniższe kwalifikacje.
45. Spowodować napływ do szkół wyższych ludzi pochodzących z najniższych grup społecznych, którzy nie wykazują zainteresowań zawodowych, a tylko chęć zdobycia dyplomu

Źródło: <!-- w -->[url=http://www.4lomza.pl]www.4lomza.pl<!-- w -->[/url]

Poniżej rozmowa o 45 zasadach na portalu historycy
<!-- m -->http://www.historycy.org/index.php?showtopic=18788<!-- m -->

Oznaki upadku państwa

Przejdź do treści                 Aktualizacja strony została wstrzymana … Facebook-f   Twitter   Google-plus-g   Instagram   Youtube Menu O...