wtorek, 18 lutego 2020

Największy Polski Wieszcz Cyprian Kamil Norwid o Panu Tadeuszu Mickiewiczu

Największy Polski Wieszcz Cyprian Kamil Norwid o Panu Tadeuszu Mickiewiczu
mistrzowskie streszczenie:
„Pan Tadeusz: ulubiony i słynny poemat narodowy polski, w którym jedyną poważną i serio figurą jest kto?… Żyd (Jankiel). Zresztą: awanturniki, facecjoniści, gawędziarze, pasibrzuchy, którzy jedzą, piją, grzyby zbierają i czekają, aż Francuzi przyjdą zrobić im ojczyznę… Kobiet w tym arcytworze narodowym dwie: jedna-metresa petersburska, druga panienka pensjonarka, i wyrostek bez profilu wyrobionego. Tła mistrzowskie, pejzaże wyższe od Ruysdaela. Oto Pan Tadeusz! Poemat pejzażysty i satyryka.”
Dlaczego nowoczesna cywilizacja potrzebuje rycerstwa …
https://www.pch24.pl/dlaczego-nowoczesna-cywilizacja-potrzebuje-rycerstwa-,10474,i.html
Bartleby de Angola:
https://bartlebydeangola.blogspot.com/2014/12/komentarz.html
I. Powiedzmy to sobie otwarcie: ta książka nie powinna była powstać – z której strony by na to nie popatrzeć, Pan Tadeusz jest wydarzeniem absurdalnym, skandalicznym, aberracyjnym. Niby wszystko o nim wiemy, przez tych równych sto osiemdziesiąt lat, jakie dzieli nas od jego pierwszego wydania, został przez literaturoznawców rozebrany do poziomu poszczególnych liter
A przecież nie od razu tak było – gdy w roku 1834 w Paryżu wychodziły nakładem Aleksandra Jełowieckiego dwa tomy pierwszego wydania Pana Tadeusza, reakcje czytelników świadczyły jeśli już nie o jakimś piramidalnym nieporozumieniu i niedoczytaniu, to w każdym razie o sąsiadującym ze zdurnieniem niedowierzaniu. Pierwszorzędne czytające umysły polskiej emigracji – na czele choćby z Cyprianem Kamilem Norwidem, który przecież w momencie ukazywania się Pana Tadeusza był niewiele ponad dziesięcioletnim chłopcem, a w swoim czasie objawił się jako do dziś niezrównany interpretator Balladyny Juliusza Słowackiego – jeszcze wiele lat po tamtym pierwszym wydaniu dawały w listach, rozmowach i artykułach wyraz swemu zaskoczeniu, może nawet zniesmaczeniu…
Cyprian Kamil Norwid – „Myśli o Polsce i Polakach”
Cyprian Kamil NORWID – “Myśli o Polsce I Polakach”
Znacie ? Może, ale rzadko odwiedzacie, a warto. NORWID to wrzód na DU-szy polskiej Wielkiej Emigracji, „tak pięknie cierpiącej”. Mógł wrócić do Polski, zostać korepetytorem na jakimś szlacheckim dworze /miał takie propozycje/, a on tkwił w Paryżu, w przytułku dla bezdomnych starców i MENDZIŁ.
Wszystko krytykował nawet tzw. „Mazurka Dąbrowskiego”, który wiele lat póżniej Polacy, nie bacząc na krytykę marudy, za HYMN PAŃSTWOWY se wzięli: /str.41/
„…DA NAM PRZYKŁAD BONAPARTE JAK ZWYCIĘŻAĆ MAMY – Kiedy kto w swojej Epopei Narodu sam wyśpiewuje, że dopiero nauczy go ktoś obcy JAK ZWYCIĘŻAĆ – tedy naturalnie, że on z siebie wywieść tego nie umie..”
Gdy zniewolona Polska zachwycała się epopeją narodową „Panem Tadeuszem”, napisaną „ku pokrzepieniu serc i ducha” ten malkontent pisał: /str.93/
„…w całych dziełach tego wielkiego poety nic a nic na pokrzepienie ducha nie ma…. PAN TADEUSZ: ulubiony i słynny poemat narodowy polski, w którym jedyną poważną i serio figurą jest kto ? .. Żyd /Jankiel/.
Zresztą: awanturniki, facecjonisci, gawędziarze, pasibrzuchy, którzy jedzą, piją, grzyby zbierają i czekają, aż Francuzi zrobią im ojczyznę…
Kobiet w tym arcytworze narodowym dwie: jedna metresa petersburska, druga panienka pensjonarka, i wyrostek bez profilu wyrobionego… …Pan Tadeusz to genialna satyra!”
Jak się zawziął jucha na Adasia to raz mu wytknął, że: /str.68/
„Żydzi nawet raz w gazecie augsburgskiej, wyliczając swych znakomitych ludzi, zapisali: „Mośkowicz Adam”…..”
a drugim razem znowu, że: /str.95/
„…bohaterowie… ..wyrzucali mu, „że po Neapolu i willach włoskich kochał się w cudzych żonach wtedy, kiedy oni orężem zasłaniali ojczyznę”. Aż, aby dać sobie radę wśród tej atmosfery, zdecydował się Adam Mickiewicz wysadzić im prochem redutę Ordona i Ordona samego /do dziś zdrowego i żywego/”.
A najgorszy z nim ambaras, że głosił słowa i dziś aktualne, które rozdzierają nasze serca i sumienia, przeto słuchania ich unikamy:
Str.36 „…choćbyśmy dziś zwyciężyli Moskwę, to jutro będziemy z nią w stosunkach, i nawet we współdziałaniu – bo nie jesteśmy wyspą morzem opasaną, ale musimy przyjąć warunki globowe, ktore tak postawiły nas”.
Str.54 „Tylko społeczeństwa trzeżwe umieją oceniać – inne adorować albo bezcześcić. Polacy i nikogo i nigdy nie oceniali i nie cenili – nigdy ! Zawsze albo lekceważyli, albo bałwochwalili, z powodu iż rzeczy te dwie same same przez się robią się, bez osobistej usilnosci”.
Str. 57 „My pochodzimy ze społeczeństwa jedynego na globie, w którym nie ma ani jednego czymkolwiek bądż wyższego obywatela, który by zelżonym od rodaków albo upoliczkowanym i nawet obitym nie był”
I na koniec przykra konkluzja: /str.54/:
„Jestem zmęczony uczuciem obrzydzenia dla całego społeczeństwa polskiego, złożonego z lalek bez woli i serca, modlących się i robiących zbrodnie”.
I jak tego Norwida lubić?
Przypomina nadto Norwid o liście, którym „w epoce tak mało stałej” zaszczycił go papież Pius IX. O liście tym – o treści dotąd nie znanej – Norwid wspomina kilkakrotnie w listach do różnych osób, m.in. do Augusta Cieszkowskiego, z pierwszego półrocza 1861.
Aaplica by Wojciech Gołębiewski – Issuu
O wiele dosadniej wyrażał się NORWID: „Jestem zmęczony uczuciem obrzydzenia dla całego społeczeństwa polskiego, złożonego z lalek bez woli i serca, modlących się i robiących zbrodnie
Cyprian Kamil Norwid – lista cytatów – 2 – Lubimyczytać.pl
lubimyczytac.pl/cytaty/4995/autor/cyprian-kamil-norwid/2
Tylko społeczeństwa trzeźwe umieją oceniać – inne adorować albo bezcześcić
Odepchnięte dziecięcą nóżką | Przegląd
https://www.tygodnikprzeglad.pl/odepchniete-dziecieca-nozka
Cyprian Norwid, najgłębszy może nasz myśliciel, pisał półtora wieku temu: „Margrabia Wielopolski ma tę prawdę, którą wszelki patriota odepchnął od kolebki swojej jeszcze dziecięcą nóżką – prawdę tę, że choćbyśmy dziś zwyciężyli Moskwę, to jutro będziemy z nią w stosunkach, i nawet we współdziałaniu
„Norwid o Mickiewiczu” – Wiadomości, 1955 rok
retropress.pl/wiadomosci/norwid-o-mickiewiczu
W ogłoszonym obecnie liście Norwid określa „Pana Tadeusza” jako „genialną satyrę” i tak dowodzi Cybulskiemu: „Pan Tadeusz”: ulubiony i słynny poemat narodowy polski, w którym jedyną poważną i serio figurą jest kto?… Żyd! (Jankiel).
Ważne myśli Norwida o narodzie, państwie i historii
Dla Norwida bardzo charakterystyczny jest w różny sposób przejawiający się socjocentryzm, postawa i dziś tak bardzo pożądana. Znajduje ona wyraz m.in. w bardzo pozytywnie nacechowanym pojęciu narodu, stanowiącego w myśli Norwida organiczną całość, obejmującą również przeszłość historyczną, w pojęciu utożsamianym z ojczyzną jako „moralnym zjednoczeniem.” Warte dłuższego cytatu są piękne słowa o narodzie i ojczyźnie należące do przemówienia poety wygłoszonego na jubileuszu Powstania Listopadowego w Brukseli, w r. 1846:
[…] N a r ó d – Ziomkowie! – jest to najstarszy po Kościele obywatel na świecie:
Juliusz Słowacki pod koniec życia stwierdził że
„Cały „Tadeusz” jest ubóstwieniem wieprzowatości życia wiejskiego; – jest tam śmiech z pojedynku na szpady, a zupełne ubóstwienie tego, który kijem swojej obrazy poszukuje.”
Julia Bristygier Luna Bistygier Prajs Julia Brystygier, Bristiger, Brustiger, Briestiger, Brystygierowa, Bristigierowa, nick tortur: Luna, Bloody Luna, Daria, Ksenia, and Maria.
Tymczasem, w domu atmosfera robiła się coraz cięższa spowodowana widmem tow. Bristygierowej, ŻYDÓWY, Brystygier sekretarza KC d/s nauki. W tym też czasie zaczął się pierwszy exodus Żydów do Izraela, dopiero co utworzonego. Pamiętam dużo płaczu, jak przed wyjazdem nocowała u nas cudowna, zaprzyjażniona rodzina Steinlaufów z Nowego Sącza. Żegnałem ich na Dworcu Głównym, gdzie POLACY ukradli im tylko dwie walizki, dzięki przytomności umysłu polegającej na tym, że ci nie gonili złodziejow, tylko zwarli szeregi i pilnowali pozostałych 22 walizek.
W 1950 roku slynna Łuna LUNA tj Bristygierowa wyczyściła kadry uczelniane z wrogiego elementu, w tym z mego TATY, i nie pomógł mu „słuszny” wygląd, za który Niemcy kazali mu pokazywać fajfusa, a wcześniej koledzy-studenci proponowali miejsce w „getcie ławkowym”. Pokazali mu jakiś artykuł z 1937 r., w którym napisał, że „Związek Radziecki to krwawy tyran”. Oczywiście to był pretekst, a naprawdę jego CV nie pasowało, bo jak w sanacyjnej Polsce, syn niewykwalifikowanego robotnika i praczki miałby skończyć studia i obronić doktorat. Ale ponad wszystko zaszkodził mu niewyparzony język i permanentnie błędna ocena rozmówcy, dzięki czemu stos donosów powiększał się w zawrotnym tempie. Nie omieszkam wymienić tu nazwiska pomocnika Bristygierowej, a w przypadku ojca, był to prof. PETRUSEWICZ z SGGW. Szefowie ZSL-u, w którym ojciec działał, a byli to ŻYDZI: Ignar i Wycech, potraktowali go jako persona non grata, a przed śmiercią samobójczą, uratował go jego student z ANP [Akademii Nauk Politycznych, w której Ojciec, swego czasu, był dziekanem],
W 1956 roku nastał Gomułka. Miał żonę Zofię. Tylko, że jej prawdziwe nazwisko brzmiało LINA SZOKEN,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...