wtorek, 3 marca 2020

Polskie władze przygotowują ustawę koronawirusową, która przypomina dekret o stanie wojennym


Każdy kryzys jest zwykle dla rządzących okazją do wprowadzenia zamordyzmu. Nie inaczej jest w Polsce, gdzie politycy PiS postanowili walkę z koronawirusem rozpocząć od ustawy przypominającej dekret o stanie wojennym. Jej projekt pojawił się na witrynach rządowych wczoraj w nocy.
Umożliwia ona zrobienie z chorymi i zdrowymi, wszystkiego co tylko zechce władza, a chce bardzo wiele.
Po kilku godzinach od publikacji, projekt specustawy ds. walki z koronawirusem można już chyba nazywać kontrowersyjnym. Znajduje się w nim na przykład możliwość wprowadzenia obowiązkowej hospitalizacji oraz możliwość wprowadzenie obowiązkowej kwarantanny do 21 dni. Jeśli ktoś odmówi, może się to odbywać z użyciem siły, a nawet wojska.
Z ustawy nie wynika jednak jak ma zostać rozwiązany problem wynagrodzenia dla osoby skierowanej na przymusową kwarantannę. Czy zapłaci za to pracodawca?
Projekt umożliwia również swobodne przenoszenie wydatków między poszczególnymi częściami budżetu państwa. Przy okazji zapowiedziano już wyasygnowanie 40 mln zł na walkę w koronawirusem. Jak podczas wojny, premier oraz podlegający mu wojewodowie, mogą wydawać polecenia samorządom, osobom prawnym, a nawet przedsiębiorcom i będą one wymagały natychmiastowego wykonania, bez potrzeby uzasadnienia. Na dodatek rząd nie będzie ponosił odpowiedzialności za szkody związane z działaniami antywirusowymi. Minister zdrowia na drodze decyzji administracyjnej może zarządzić przejęcie na rzecz skarbu państwa dowolnych produktów do walki z wirusem.
Rząd może też ograniczyć działalność firm prywatnych na obszarach dotkniętych epidemią i wprowadzić reglamentację określonych towarów. W nowej ustawie zapisano również drakońskie kary dla hurtowni farmaceutycznych, które spróbują sprzedawać wyroby medyczne zaklasyfikowane jako strategiczne. Winni takiego procederu mogą się liczyć z grzywną do 5 mln zł!
Oprócz tego w ustawie zapisano możliwość zamknięcia uczelni i szkół wbrew woli podmiotów nimi zarządzających. Do tego dzięki ustawie będzie można zakazać zgromadzeń, co oznaczać będzie koniec trwającej obecnie w Polsce kampanii wyborczej do wyborów prezydenckich. Stworzy to niewątpliwie pokusę obozu władzy, aby odwołać wybory zaplanowane na 10 maja 2020.
Nowe przepisy ujęte w ustawie koronawirusowej przypominają dekret wprowadzający stan wojenny. Wygląda na to, że o ile ustawa ta zostanie przeforsowana w takiej treści, to rządzący dostają do ręki narzędzie do uruchomienia trybu funkcjonowania państwa, który przypomina wojnę, albo przynajmniej stan wyjątkowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...