sobota, 25 kwietnia 2020

O „polskich patriotach”.

Rok 2018.
O „polskich patriotach”.
Naiwność przekroczyła granice głupoty, a głupota przebiła się przez dno naiwności.
Otóż pewien żyd „z rozkoszną dupą”, jak to poetycko ujął niegdyś Pan Henryk Pająk, zwany (ten żyd) dla niepoznaki „Leninem” (w papierach miał Uljanow, po mamełe Blank), jest bodaj (pewności absolutnej nie mam) autorem przepisu na opozycję. Według unego Szpicbródki sposobem na jakąkolwiek opozycję jest jej wymyślenie, albo (jeśli już jakimś cudem zaistniała sama z siebie) zawładnięcie jej przywództwa.
Obrońcy Polski muszą pamiętać, że niebezpieczeństwo pochodzi nie tylko ze strony tzw. lewicy, lewactwa, establishmentu czy mainstreamu, lecz przede wszystkim z łona kościoła posoborowego oraz z tzw. prawicy i prawactwa, od „narodowców” i „patriotów” takoż, bo ychnie knucie polega na tym, żeby potajemnie przedostawać się zwłaszcza do tych sektorów, instytucji religijnych i opozycyjnych, żeby wyeliminować prawdziwych obrońców kraju i wiary, a przede wszystkim tych, którzy rozumieją, co oznacza żydowska zachłanność, a w ich miejsce zainstalować swoją agenturę. Dokładnie tak, jak zrobiono to z 37 lat temu z Solidarnością, o czym wszyscy powinniście wiedzieć. Tak jak wynaleźli „naród żydowski”, „antysemityzm” (chociaż sami nie są Semitami), „teorie spiskowe”, „holocaust” i jeszcze parę innych rzeczy służących do otumania, wymyślili też takie powiedzonko: „Aby kogoś zdyskredytować, żydzi przypinają mu łatkę żyda”. A co jeśli ta łatka jest prawdziwa? A co jeśli to „dyskredytowanie” ma służyć uwiarygodnieniu agenta w oczach coraz mniej myślących gojów?
W komentarzach powyżej przewijają się trzy nazwiska opatrznościowych mężów zaufania: Grzegorza Brauna, Janusza Korwina-Mikke i Stanisława Michalkiewicza. Hmm…
Do ostatniego, czyli pana Stanisława Michalkiewicza, w którego szczere intencje nie wierzę, nie będę się szerzej ustosunkowywał, bo, jak na razie, ambicji władczych on nie wykazuje. Dzierży on jedynie tubę propagandową. Niejasne są dla mnie jego powiązania, ani intencje, ot co. Najważniejsze do niego pytanie: Dlaczego promujesz pan „austriacką” szkołę ekonomiczną, która z Austrią ma tyle wspólnego, co śledź po japońsku z Japonią?
Ozjasz Goldberg, występujący pod pseudonimem artystycznym: Janusz Korwin-Mikke. Serdeczny przyjaciel Stanisława Michalkiewicza. Piastuje funkcję dyżurnego polityka od zagarniania części „elektoratu”, której nie dało się ogłupić za pierwszym podejściem. Posiada szczególną cechę: wadę wymowy odziedziczoną prawdopodobnie po „pszotkach. Najważniejsze do niego pytanie: Co robiłeś pan w towarzystwie Leszka Kołakowskiego (jakie ładne polskie nazwisko), Zygmunta Baumana i Włodzimierza Brusa (czyli Beniamina Zylberberga, męża Fajgi Mindla) w marcu 1968 roku?
Grzegorz Braun, zwierający szyki do drugiego podejścia na urząd Prezydenta RP, chociaż sam ponoć uważa, że Polska powinna być Królestwem. Poglądy pana Grzegorza Brauna, tylko te które publicznie wyraża, w wielu kwestiach pokrywają się z moim postrzeganiem „spraw politycznych”. Nie mam jednak do niego zaufania, bo to… nazwisko, rysy, korzenie, wada wymowy odziedziczona prawdopodobnie po „pszotkach”… Jest jedna rzecz szczególna, której mu nie można zarzucić, to głęboka znajomość problematyki „plemniennej”. Najważniejsze do niego pytania: Czy jest pan żydem w sensie pochodzenia i czy jest pan w stanie publicznie przedstawić historię swoją i swojej rodziny? Czy postuluje pan wprowadzenie prawnej emisji polskiej waluty? Bo Konstytucja Stolzmana vel Kwaśniewskiego z 1997 roku oddała emisję złotówki w ręce żydowskiej lichwy (Art. 220). Czy postuluje pan obniżenie podatków i likwidację żydowskiej biurokracji w rządzie, sądownictwie i „kulturze”? Jeśli tak, to jak ma pan zamiar to przeprowadzić? Czy w razie wygranej i już po upływie kadencji ma pan zamiar rozliczyć się sumiennie z obietnic przedwyborczych? Jeśli tak, to w jaki sposób ma pan zamiar to uczynić?
_______________________________
„Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i znów na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim”. – Grzesiu Orwell.
„Raz się skurwisz, kurwą zostaniesz”. – Grzesiu Orwell.
„Mogą cię zmusić, żebyś mówił, co chcą, absolutnie wszystko, ale nie uda im się sprawić, abyś uwierzył we własne kłamstwa”. – Grzesiu Orwell.
Tak… Wierzysz w duby smalone z własnej nieprzymuszonej woli. Dlaczego? Bo myśleć ci się nie chce!
________________________________
Oto wyjątek z listu pana Jana Kobylańskiego:
„Oczywiście im żywiej patrioci się organizują, żydokomuna czuwa i już „wsadziła” truciznę między młodych. Jedną z nich jest Robert Winnicki, przytaczamy co inni Polacy-patrioci o nim mówią: Kto ma kontakt z młodymi działaczami i sympatykami Ruchu Narodowego ten wie doskonale, że od dawna niepokoi ich dziwnie chwiejna i zmienna postawa takiego na przykład Roberta Winnickiego. Co lub kto powoduje, że ten młody polityk potrafi w jednej chwili zmienić zdanie? Dlaczego najpierw z uporem maniaka twierdzi, że nie czas na udział w wyborach, ale wieloletnią pracę u podstaw i grzmi o wywróceniu okrągłego stołu, ale dopiero wtedy, kiedy będzie już ojcem, a może nawet dziadkiem, po czym nagle zmienia zdanie i będzie obalał
III RP już dzisiaj?
Czy do Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego nie docierają głosy niezadowolenia i niepokoju tym, że cała para zamiast rozpędzać koła polskiej lokomotywy zaczyna iść w gwizdek walk frakcyjnych i pozbywania się najbardziej ideowych działaczy?
Ten sam Winnicki organizuje komitet Marszu Niepodległości 11 listopada i nie podaje go do wiadomości. I nieprawdopodobne rzeczy, jakie mają miejsce wewnątrz ruchu młodzieżowego. Na podstawie fałszywych doniesień, które nie mają podstaw, a jedynie są oszczerczymi, potwornymi prowokacjami, Robert Winnicki zażądał i zmusił polskie, katolickie i oddane sprawie polskiej małżeństwo Annę i Przemysława Holocherów do rezygnacji i odsunięcia się od działalności w ruchu. Pytamy: kto mu kazał to zrobić? Albo za ile? Na czyich usługach on jest? Wszyscy wiemy również z ostatnbiego zebrania na Teneryfie, że jest on antykatolikiem. I jest jak kameleon, zmienia się tyle razy, ile jest to potrzebne, aby wykorzystać każdą dogodną sytuację.”
Czy nie uważa Pan, żeby lepiej przyjrzeć się takim „patriotom” a nie osądzać ich tylko po gadce?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...