niedziela, 17 maja 2020

O tym w oficjalnych informatorach, przewodnikach nie poczytamy.

Sytuacja etniczna- wydaje się Ukraińcom dziś prosta. Nie ma już Polaków ( co nie jest prawdą), nie ma Żydów, Niemców, Ormian, więc zostali sami Ukraińcy. Tak chcieliby widzieć sprawę zwolennicy dawnej OUN – UPA i Stiepana Bandery. Ich aktywność widoczna jest w zachodniej części Ukrainy. Przede wszystkim w obwodzie lwowskim i stanisławowskim, na Wołyniu, w tarnopolskim i na Podolu. Im dalej na wschód, ich wpływy wyraźnie maleją. Dotyczy to rejonu Krymu, samego Kijowa, nie mówiąc już o lewobrzeżnej Ukrainie, na której dziś przeważa żywioł rosyjski, zarazem silnie prorosyjski, z mentalnością postsowiecką. Ale wróćmy do zachodnich regionów tego niepodległego (?) państwa. Z punktu widzenia władz państwowych i nacjonalistów, np. ze Lwowa, pojęcie Ukrainiec jest pojęciem uniwersalnym, obejmującym wszystkich mieszkańców państwa. W sensie administracyjnej podległości – tak, ale czy pod względem etnicznym, kulturowym, wyznaniowym i świadomościowym? Tu sprawa się już komplikuje. Przy granicy z Polską,w kierunku Sambora znajdziemy Łemków i Bojków, przesiedlonych w l. 1946- 47 z Polski. W stanisławowskim i zakarpackim znajdziemy zwarte i rdzenne osady Hucułów, zaś w kierunku Chustu, Mukaczewa, i Użhorodu – miejscowych, zakarpackich ruskojęzycznych mieszkańców ( sami siebie określają jako Rusinów karpackich, podobnie jak, żyjący tu Węgrzy, do których teren ten należał do 1918 roku, a później, po likwidacji Czechosłowacji w X 1938 roku do wiosny 1945). Trudno się dziwić – z tamtej strony Karpat to przecież żadne Zakarpacie, stąd węgierskie określenie Karpatalja). Wystarczy przyjrzeć się dialektom używanym przez wymienione wyżej grupy Rusińskie, aby pojąć, że ich stosunek do oficjalnej Ukrainy jest albo obojętny, albo, jak w przypadku zakarpackich Rusinów, dążących do autonomii i silniejszych związków z Węgrami oraz Słowacją ( z tą drugą łączy Rusinów Zakarpackich z Rusinami Słowackimi silna więź kulturowa i językowa), albo…nie bardzo chętny. O tym w oficjalnych informatorach, przewodnikach nie poczytamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...