Koty jako część uzbrojenia. Opowiada jedna z postaci Opowieści, której Nikt Nie Przeczyta. Około roku 6 AD.
– Lat temu może sześćset, albo i siedemset, król Asyryjczyków Sennacherib, przeszedłszy ze swymi wojskami przez Judeę, a pragnąc zawładnąć Rzymem, stanął u murów Pelusium i rozłożył się obozem, by sił nabrać przed atakiem na miasto. Zarządca grodu, przerażony wielce liczebną i zbrojną przewagą wroga, frasował się niezmiernie, zamyślając, w jaki sposób powinien stawić opór oblegającym. I tak, pojawił mu się ichni bóg imieniem Ptah, taka pokraka o postaci człowieka z ptasią głową, a pewnie i ptasim mózgiem. Polecił mu ów Ptah uzbroić wszystkich mieszkańców miasta, a to rzemieślników, kucharzy, wozicieli nieczystości, a nawet kobiety i dzieci. W międzyczasie, w ciągu nocy myszy i inne polne szkodniki pozjadały Asyryjczykom wszelkie części oręża, które sporządzone były ze skór zwierzęcych: cięciwy łuków, imaki tarcz, rzemienie od szłomów, rękojeści mieczy, popręgi siodeł, a pewnie i same siodła, a nawet paski od portek. Wskutek tego cała armia w sromocie i popłochu uciekła na powrót ku wschodowi, a uzbrojeni mieszkańcy miasta wyszli poza mury i w pościgu zabili wielu wrogów. Podróżujący Herodot obaczył potem w świątyni Hefajstosa upamiętniający to wydarzenie posąg Seta, boga nieszczęścia, z myszą w garści. Mysz w wierzeniach Egipcjan kojarzona jest ze zniszczeniem, zagładą, a litera egipska oznaczająca klęskę, ma wygląd polnego szkodnika.
Ale to nie wszystko. Wiele lat później, armia perska pod wodzą króla Kambisa Drugiego, takoż udała się na podbój Egiptu. Tym razem naprzeciw najeźdźcy stanęły regularne egipskie wojska, gotowe bronić krainy, a działo się to dokładnie w tym samym miejscu, pod Pelusium. Ale Persowie znali historię Asyryjczyków i przywiedli ze sobą całe tabuny kotów, które przed sobą popędzili na Egipcjan, coby odstraszyły myszy. Ponieważ miejscowi oddają kotom cześć boską, jako że uważają te stworzenia za poświęcone bogini Bast, padli na twarze i nie podnieśli oręża, aż koty przeszły, a Persom łacno przyszło zwycięstwo i nie zatrzymując się na długo w mieście, zaraz skierowali się na południe do Memfis. Kambis wkrótce zawładnął całą krainą. Ten sam Herodot oglądał peluzyjskie pobojowisko, wciąż pokryte kośćmi poległych po obydwóch stronach i zauważył, że czaszki Egipcjan są o wiele twardsze od głów perskich. Wytłumaczył to tym, iż Egipcjanie golą głowy, wystawiając je na działanie słońca, podczas gdy Persowie przykrywali je wieloma warstwami tkaniny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz