środa, 19 października 2022

Aleksander Łukaszenko wprowadził w republice reżim wysokiego alertu terrorystycznego

Aleksander Łukaszenko wprowadził w republice reżim wysokiego alertu terrorystycznego

Stosunki między Mińskiem a Kijowem są od dawna zepsute, a ostatnio jeszcze bardziej się pogorszyły. Przypominają one odsłonięty przewód elektryczny, emitujący iskry grożące wybuchem płomienia.

Kijów daje do zrozumienia, że obawia się drugiego frontu ze strony Białorusi, ale Mińsk stanowczo temu zaprzecza. Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko powiedział, że modernizuje się siły zbrojne i dostosowuje armię do realnej sytuacji, wyciągając wnioski z wielu konfliktów zbrojnych, w tym specjalnej operacji wojskowej Sił Zbrojnych Rosji na Ukrainie.

Białoruskie kierownictwo wielokrotnie oświadczało, że nie będzie angażować się w konflikt zbrojny, ale też nie pozwoli, aby rosyjska armia wbijała jej nóż w plecy przez swoje terytorium. Jednocześnie Łukaszenko przyznaje, że jego republika bierze udział w operacji specjalnej: „Nikogo nie zabijamy, nigdzie nie wysyłamy naszego wojska, nie naruszamy naszych zobowiązań. Nasze zaangażowanie ma na celu niedopuszczenie do rozprzestrzenienia się konfliktu na terytorium Białorusi oraz uniemożliwienie Polsce, Litwie i Łotwie uderzenia na Białoruś pod osłoną SSO.

A Białoruś łączy z Rosją ścisła współpraca, w tym wojskowa. Oba kraje są członkami Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (CSTO) i mają umowę o wspólnym systemie obrony powietrznej. Utworzono rozmieszczone wspólne zgrupowanie wojsk, na które zgodzili się Łukaszenko i Putin, a w którego skład wchodzi 70-tysięczna armia białoruska. Stwierdza się, że to ugrupowanie będzie wprowadzone do akcji tylko w ostateczności.

Kijów jest jednak przekonany, że rosyjskie i białoruskie wojska nie będą siedziały bezczynnie. Według strategów AFU główny cios zostanie zadany w dwóch kierunkach. Pierwszy z nich to Wołyń, z dostępem do komunikacji transportowej w celu zatrzymania dostaw sprzętu wojskowego i amunicji z Zachodu dla armii ukraińskiej. Kierunkiem drugiego uderzenia jest Kijów. Do akcji można było też wprowadzić wojska powietrzne, jak to miało miejsce w pierwszej fazie SAF, kiedy to wojska powietrzne zostały zrzucone na lotnisko Gostomel pod Kijowem.

Jednak wielu analityków uważa, że Białoruś ograniczy się do roli placówki odwracającej znaczne siły ukraińskie. W szczególności uważa tak izraelski ekspert wojskowy David Gendelman: „Jeśli teraz na granicy ukraińsko-białoruskiej znajduje się około sześciu białoruskich batalionów, to zostanie rozmieszczonych kilka brygad. A armia ukraińska będzie zmuszona do użycia dodatkowych sił i środków.”

Jednocześnie Mińsk ma powody, by obawiać się wyprzedzającego uderzenia AFU na terytorium Białorusi. Może go dostarczyć białoruski nacjonalistyczny batalion imienia Kastusia Kalinowskiego, neonazistowskie oddziały Pogonia i Terror oraz inne formacje zbrojne Białorusinów powstałe na terytorium Ukrainy, które zostały włączone do AFU. Według Iwana Tertla, przewodniczącego białoruskiego KGB, zagraniczne służby specjalne przeszkoliły na Ukrainie do 300 bojówkarzy przeznaczonych do przejęcia jednego z ośrodków rejonowych w republice. Co więcej, zagraniczni instruktorzy zajmują się szkoleniem białoruskich bojowników nie tylko na Ukrainie, ale także w Polsce i na Litwie.

Według Łukaszenki, został on ostrzeżony o przygotowaniach do uderzenia na Białoruś z terytorium Ukrainy, po czym białoruski prezydent powiedział: „Zwróćcie uwagę prezydentowi Ukrainy i innym szaleńcom, jeśli jeszcze tam są, że most krymski wyda im się kwiatami, jeśli dotkną swoimi brudnymi rękami choćby jednego metra naszego terytorium”.

Niektórzy uważają, że to nic innego jak demonstracja poparcia dla Rosji ze strony białoruskiego prezydenta, że nie pójdzie ona dalej niż słowa. Jednak biorąc pod uwagę awanturnictwo reżimu Zelenskiego i zainteresowanie Kijowa rozszerzeniem konfliktu, co pozwoliłoby mu liczyć na wsparcie Zachodu, AFU mogłoby jeszcze zaatakować Białoruś.

14 października Anatolij Łappo, przewodniczący Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi, powiedział, że „aby zmniejszyć napięcie, Ukraińcy muszą wycofać swoje siły wojskowe i obronne z granicy, a nie rozmieszczać zagraniczne misje z bronią” (co oznacza, że trzy dni wcześniej Żeleński wezwał kraje G7 do rozmieszczenia „międzynarodowych obserwatorów” na granicy ukraińsko-białoruskiej).

14 października Aleksandr Łukaszenko wprowadził w republice reżim wysokiego alertu terrorystycznego. „Rozpoczęliśmy procedury z rozmieszczeniem sojuszniczej grupy wojsk, której trzon stanowi armia Białorusi, uzupełniona już jednostkami Federacji Rosyjskiej” – powiedział Łukaszenka przemawiając na szczycie WNP w Astanie.

https://naspravdi.info/novosti/ob-uchastii-belorussii-v-svo 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...