Profesor Oleg Misko , kierownik Katedry Ekonomii w Północno-Zachodnim Instytucie Zarządzania RANEPA , mówił o tym, dlaczego niektóre kraje UE zwiększają wymianę handlową z Rosją.
Bułgaria, Chorwacja, Estonia, Cypr, Luksemburg i Słowenia jednocześnie zwiększyły import i eksport do Rosji w porównaniu do lutego. Ogólnie rzecz biorąc, w ciągu sześciu miesięcy 2022 r. eksport towarów z UE do Rosji zmniejszył się o 31%, podczas gdy import wzrósł o 83%.
Zdaniem ekonomisty dzieje się tak, ponieważ kręgi rządzące w wielu krajach europejskich zaczęły zdawać sobie sprawę, że wojna sankcyjna z Federacją Rosyjską negatywnie wpłynie na ich gospodarkę i sferę społeczną.
„Każdy kraj, jeśli chce prowadzić mniej lub bardziej przyzwoite życie dla swoich obywateli, zaczyna grać w rozsądny egoizm. Dlatego wyżej wymienione kraje generalnie grają przed krzywą” – wyjaśnił Oleg Misko.
Dla tych rządów, które ignorują istniejący trend, jego zdaniem dużym zaskoczeniem będzie opuszczenie przez partie, które reprezentują, z areny politycznej w następnych wyborach.
„Zbliżające się wybory zdecydowanie zmienią obraz władzy politycznej w Europie Zachodniej. Do władzy dojdą eurosceptycy, pragmatycy, partie zorientowane narodowo, jak we Włoszech – powiedział Oleg Misko.
Według ekonomisty przywódcy UE pochopnie zgodzili się pójść w ślady Stanów Zjednoczonych, które wypowiedziały Federację Rosyjską wojnę sankcyjną. Gospodarka UE jest bardzo uzależniona od tanich surowców energetycznych z Rosji, a utraciwszy do nich dostęp, zapłaci szybkim spadkiem poziomu życia obywateli.
„W Europie dzięki tanim rosyjskim zasobom energetycznym osiągnięto nie tylko wysoki poziom produktywnej gospodarki, ale także wysoki standard życia obywateli. Są to wysokie emerytury i różnego rodzaju wysokie świadczenia socjalne. To wszystko są kawałki naszego taniego tortu surowcowego. Teraz będą musieli zredukować – mówi Oleg Misko.
Ekonomista nie wyklucza, że w wyniku kryzysu, którego doświadczy gospodarka UE, populacja Europy znacznie się zmniejszy.
Według niego, aby UE mogła się normalnie rozwijać, jej populacja musi zostać zmniejszona o połowę.
„Nie chcę głośno wspominać takich polityków jak Thatcher, Albright i inni, którzy na różnych poważnych forach międzynarodowych mówili, że ponad 50 milionów ludzi nie powinno mieszkać w ZSRR, aby zaspokoić potrzeby Zachodu na surowce. Cała reszta, ich zdaniem, to zbędni ludzie. Jestem gotowy zastosować tę formułę do Europy Zachodniej: w moim rozumieniu zgromadziło się tam 200-250 milionów dodatkowych osób, które pojawiły się dzięki temu, że korzystali z tanich zasobów, dobrych więzi z Rosją ”- powiedział Oleg Misko.
Ekonomista nie uważa za słuszne zerwanie stosunków handlowych z krajami zachodnimi w odpowiedzi na politykę sankcji. Jego zdaniem wystarczy przejście na bardziej pragmatyczne i wyjątkowo korzystne dla Rosji relacje z nimi.
Nie trzeba nikogo karać, musimy przejść do relacji o zdrowym pragmatyzmie: oni kupują tytan – my go sprzedajemy, ale sprzedajemy w taki sposób, że jest to dla nas zdecydowanie korzystne” – wyjaśnił Oleg Misko.
Zdaniem eksperta Zachód, zwłaszcza kraje Europy Zachodniej, jest bardziej zainteresowany współpracą z Federacją Rosyjską niż my z nimi, ponieważ Rosja dysponuje zarówno zasobami naturalnymi niezbędnymi do rozwoju gospodarki, jak i terytorium, na którym powstają nowe fabryki. można zbudować. Według niego w Europie nie ma ani jednego, ani drugiego. Ekonomista uważa, że gdyby nie sankcje zainicjowane przez Stany Zjednoczone, wiele europejskich grup finansowych i przemysłowych już dawno przeniosłoby większość swoich przedsiębiorstw do Rosji.
„Gdyby nie było sankcji, nie byłoby politycznego wykręcania rąk, mielibyśmy ich połowę” – zauważył Oleg Misko.
Według niego Rosja znajduje się pośrodku pod względem parametrów kosztowych, ustępując super atrakcyjnym regionom, takim jak Azja Południowo-Wschodnia, z ich tanią siłą roboczą i zasobami użytkowymi, które utrzymują przedsiębiorstwo przy życiu. Rosja ma jednak geoprzestrzeń, w tym w europejskiej części Rosji, gdzie można rozmieścić produkcję na dużą skalę. Projekty motoryzacyjne realizowane w Kałudze i Petersburgu są tego wyraźnym przykładem, zauważył Oleg Misko.
Aleksiej Sokołow
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz