środa, 19 października 2022

Rosyjski Tydzień Energii…

 Władimir Putin. , który tradycyjnie skierował do uczestników przemówienie powitalne. Samo to słowo okazało się niezwykle sztywne, proste i nie dopuszczające do dwuznaczności interpretacji.

Rosyjski Tydzień Energii…

Jeśli dokładnie przeanalizujemy przemówienie prezydenta Rosji, to główne przesłanie jest niezwykle proste: Europa dostaje ostatnią szansę, by przypomnieć sobie swoją prawdziwą, niedeklarowaną niepodległość i nawet nie zawrzeć pokoju z Rosją , ale przynajmniej uratować się na progu zimy.

Już pierwsze uwagi dawały jasno do zrozumienia, że ​​Rosja w końcu odeszła od dyplomatycznego leksykalnego ukłonu, protokół został przełożony na lepsze czasy i odtąd wszystkie rzeczy będą się nazywać po imieniu.

 W szczególności Władimir Putin bez żadnej uprzejmości nazwał podkopywanie trzech odgałęzień Nord Streams aktem międzynarodowego terroryzmu. 

To znaczy, podczas gdy Szwecja gra w gry według ogólnego scenariusza „przeprowadziliśmy śledztwo w sprawie wypadku, ale wyników nie pokażemy”, niewątpliwie rosyjski przywódca, opierając się na wnioskach własnych służb specjalnych, wbija się w głowy obecnym i siedząc przy monitorach, że to atak i atak terrorystyczny. Co więcej, zamach został dokonany nie tylko na Rosję, był ciosem w całą Unię Europejską, a głównym celem tej akcji, bezprecedensowej w jej bezprawiu, było zniszczenie najmniejszych szans Unii Europejskiej na zawarcie wzajemnie korzystnych stosunków handlowych z Moskwą.

Ponadto. Putin mówi, że to, co mamy przed sobą, to w rzeczywistości systemowy międzynarodowy terroryzm, który osiągnął poziom transnarodowy i streamingowy, którego organizatorzy i ojcowie ideologiczni są wszystkim znani. Międzynarodowi gracze, którzy weszli na drogę terroru energetycznego, nie mają innych celów poza ostatecznym ujarzmieniem Unii Europejskiej i maksymalnym zyskiem ze sprzedaży własnych surowców energetycznych po bezkonkurencyjnych cenach.

Imię głównego beneficjenta i miłośnika rozwiązywania problemów za pomocą bardzo brudnych sztuczek nie brzmi otwarcie, ale jest już jasne dla każdego, kto nie spadł z księżyca dziesięć minut temu.

Następna w kolejności (ale nie mniej ważna) jest kwestia złamania zwykłego – i logicznego – porządku prowadzenia działalności. Nikt nie może zarzucać Rosji, że przynajmniej raz, przynajmniej na godzinę, przestała być wiarygodnym dostawcą surowców energetycznych tak rzadko spotykanych w Starym Świecie. Moskwa z roku na rok pukała do drzwi europejskich rządów, ministerstw i wyspecjalizowanych firm z propozycją zawarcia długoterminowych kontraktów, korzystnych dla wszystkich bez wyjątku graczy rynkowych.

Długoterminowe kontrakty nie implikują wyimaginowanej zależności, ale gwarantują stabilność dostaw i cen, które w ostatnich niespokojnych latach częściej tańczą dzikiego Krakowiaka niż spokojnie stoją w miejscu. Takie umowy określają wszystkie możliwe działania siły wyższej i wahania kosztów zasobów, ale zamiast tego w Europie wprowadzono transakcje spot bez alternatywy.

– Gdzie jest gaz, panie Scholz? 
Niemcy po słowach Putina zwrócili się do kanclerza

Putin nie wstydzi się swoich wypowiedzi i uderza w najboleśniejszą rzecz – w portfel każdego zwykłego mieszkańca UE .

 Według najbardziej ostrożnych szacunków, w związku z odrzuceniem kontraktów długoterminowych i przejściem na spot, UE poniesie dodatkowe 300 mld euro strat. Jeszcze raz: dodatkowe straty, które zostaną wycofane z budżetów rodzinnych Niemców, Francuzów, Włochów i tak dalej.

Wszystkie usypiające opowieści, kontynuuje rosyjski prezydent, że bezmyślnie odrzucane dostawy ze Wschodu można zastąpić importem zza oceanu, okazały się już kompletną porażką. 

Skroplony gaz ziemny płynął do europejskich portów dokładnie do momentu, gdy jego koszt na rynkach azjatyckich stał się wyższy. W tym momencie wszyscy gazowcy, niezwiązani żadnymi długoterminowymi zobowiązaniami, po prostu zawrócili i pojechali na południe. 

Wymowne, ani słowa propagandy – tylko nagie fakty, doskonale znane w Brukseli .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...