środa, 1 lutego 2023

Wielka Wojna Emu

 

Wielka Wojna Emu


2 listopada 1932 roku – w Australii rozpoczęła się Wojna Emu znana też jako Wielka Wojna Emu. Był to jeden z wielu najdziwniejszych konfliktów zbrojnych w historii. Rząd australijski wypowiedział wojnę ponad 20 tys. ptakom Emu, które żerowały na polach uprawnych w pobliżu miasteczka Campion.


Do walki z nimi posłano zaledwie 3 uzbrojonych żołnierzy. Ostatecznie operacja zakończyła się porażką i kompromitacją australijskiego ministerstwa obrony.

Po zakończeniu I wojny światowej do Australii powracało tysiące zdemobilizowanych i bezrobotnych żołnierzy z ANZAC (Australian and New Zealand Army Corps). Dla rządu australijskiego był to ogromny problem. Postanowiono zaoferować weteranom zasiedlenie do tej pory bezludnych, niezagospodarowanych ziem na zachodzie kontynentu. Mieli tutaj żyć i uprawiać m.in. w pszenicę w zamian mieli otrzymywać rządowe dotacje.

Jednak Australia nie była przyjaznym miejscem dla ludzi. Niekorzystne warunki klimatyczne i dzika przyroda powodowały, że życie tam jest ciężkie oraz niebezpieczne. Dodatkowo brak odpowiedniej infrastruktury drogowej, powodowało ciągłe problemy z zaopatrzeniem.

W 1929 roku wybuchł „Wielki kryzys”, jeden z największych kryzysów gospodarczych. Jego zaczątkiem był tzw. „Czarny czwartek” czyli krach giełdowy na Wall Street. Kryzys odcisnął swoje piętno na prawie całym świecie (oprócz ZSRR). Światowe ceny zbóż spadły o blisko 50%. Przyszła także niespodziewanie największa od 400 lat susza, która dawała się we znaki nie tylko rolnikom. Liczne pożary lasów i pustynnienie obszarów, powodowało migracje zwierząt.

Wkrótce rolnicy zauważyli, że na polach uprawnych zaczęły się pojawiać stada emu, które traktowały je jako źródło pożywienia. Na początku radzili sobie z nimi używając do tego zwykłej broni palnej. Jednak w 1932 roku stado emu urosło do ponad 20 tys. osobników, stwarzając większe zagrożenie niż króliki [1].

W październiku 1932 roku zrozpaczeni rolnicy, którzy nie mogli już sobie sami poradzić z problemem, wysłali prośbę o wsparcie do australijskiego ministerstwa obrony. Minister sir George Pearce zgodził się udzielić pomocy. Do walki wysłano zaledwie trzech żołnierzy, w tym dowódcę majora G.P.W. Mereditha z Australijskiej Akademii Królewskiej. Siły co prawda były niewielkie, ale żołnierze byli bardzo dobrze uzbrojeni, w dwa karabiny maszynowe Lewis i zapas 10 tys. sztuk amunicji [2]. Celem misji było zredukowanie liczby żerujących ptaków.

2 listopada 1932 roku rozpoczęły się walki w pobliżu miasta Campion. Rolnicy donieśli, że w okolicy grasuje stado w sile ok. 50 ptaków [3]. Plan wydawał się bardzo prosty. Rolnicy mieli wypłoszyć stado tak, aby te uciekając wpadły wprost pod lufy przygotowanych wcześniej ckm-ów. Jednak zamiast trafić pod lufę karabinów maszynowych, emu rozbiegły się na wszystkie strony. W dodatku broń okazała się mało skuteczna ze względu na słaby zasięg i celność. Udało się zastrzelić jedynie 12 sztuk [4].

Nad zbiornikiem wodnym w pobliżu Campion. Fot. pickeringbrookheritagegroup.com
Do kolejnego starcia doszło 4 listopada. Major Meredith dostał informacje, że w kierunku wodopoju, w pobliżu tamy zbliża się stado liczące ok. 1000 sztuk [5]. Postanowiono zorganizować zasadzkę, aby zaatakować z ukrycia. Ta pułapka również okazała się być farsą. Co prawda emu dały się podejść, ale niestety po kilku seriach jeden z karabinów się zaciął. Zastrzelono zaledwie kilkanaście sztuk, reszta uciekła.

W ciągu następnych dni postanowiono zmienić taktykę. Major Meredith rozkazał, aby zainstalować ckm na platformie ciężarówki i ruszyć na południe w pościg za emu. [6] To również nie przyniosło żadnych rezultatów. Nie mogli dogonić autem szybszych emu, które w dodatku dużo lepiej radziły sobie na australijskich bezdrożach.

8 listopada 1932 roku w australijskim parlamencie rozpoczęła się debata dotycząca tej operacji. Na pytanie jednego z deputowanych, czy dla uczestników przewidziano pamiątkowe medale inny zripostował, że tak, ale dla emu, bo to one póki co wygrywają każde starcie. Lokalna prasa złośliwa pisała o ”Wielkiej Wojnie Emu” i zabiciu „zaledwie kilkunastu sztuk”. W ciągu zaledwie sześciu dni operacji, zużyto 2500 sztuk amunicji, a według różnych niepewnych szacunków zginęło od ok. 50 do 300 ptaków [7]. Po tej kompromitacji rząd postanowił wycofać wojsko, jak się okaże na krótko.

Decyzja o wycofaniu nie spodobała się rolnikom, a emu znów zaczęły żerować na pola uprawnych. 15 listopada ponownie zwrócili się do ministra Pearce’a o pomoc. Do działań wysłano ponownie majora Mereditha i dwóch żołnierzy. Walki trwały do 10 grudnia, aż do momentu kiedy skończyła się amunicja. Wystrzelono łącznie 9800 sztuk amunicji, zabijając zaledwie 986 ptaków, a ok. 2500 zmarło potem z ran [8]. Jednak oficjalne dane mogą być mocno zawyżone. Major Meredith w swoim sprawozdaniu i wspomnieniach porównał emu do Zulusów:

„Jeśli mielibyśmy dywizję wojska z odpornością na kule jak te ptaki, pokonalibyśmy każdą armię świata. Są odporne na karabiny maszynowe jak czołgi. Są jak Zulusi, których nie powstrzymają nawet kule dum-dum”[9].

W kolejny latach rolnicy zmagający się z emu prosili o pomoc wojskową, ale rząd za każdym razem odmawiał. W latach 50-tych wybudowano siatki ochronne na farmach. A ludzie i emu zaczęli żyć ze sobą w zgodzie.

[Gdyby tak dało się wybudować takie siatki ochronne dla pewnego plemienia… – admin]

Autor: Jacek Czubacki

Literatura:

  1. Murray Johnson, „‚Feathered foes’: soldier settlers and Western Australia’s ‚Emu War’ of 1932”. Journal of Australian Studies, 2006
  2. Libby Robin, Leo Joseph, Rob Heinshoh, „Boom and Bust: Bird Stories For a Dry Country” CSIRO Publishing, 2009

Przypisy

[1]. „Emu War” defended”The Argus. 19 November 1932. s. 22.
[2][7]. Libby Robin, Leo Joseph, Rob Heinshoh, „Boom and Bust: Bird Stories For a Dry Country”, 2009 s. 256
[3][4][5][6][8]. Murray Johnson, „‚Feathered foes’: soldier settlers and Western Australia’s ‚Emu War’ of 1932”, 2006, s. 147–157
[9]. „New Strategy In A War On The Emu”. The Sunday Herald. 5 July 1953. s. 13.

https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...