Krzysztoff
Najprościej jest zabronić wstępu do lasów ze względu na zagrożenia w nich występujące.
Mianowicie pochylone wiszące drzewa, wiatrołomy, wywały zaatakowane przez szkodniki i grzyby, które leżą bezładnie i pokracznie – gnijąc i próchniejąc, i podobno nie wolno ich usuwać.
Jak to się ma do prawidłowej, obwarowanej ustawą gospodarki leśnej, czy ,,ktoś” za takie marnotrwstwo do pierdla nie powinien trafić?
Za wynoszoną przysłowiową wiązkę chrustu, straż leśna wlepia mandat 500 zł.- słownie pięćset złotych, wiązkę której wartość wynosi kilka złotych, a w całej Polsce na skutek wspomnianych w artykule wyłączeń – i nie tylko – marnotrawią się tysiące kubików handlowego drewna.
Za niemieckiej okupacji, zagłada Polaków była obowiązkiem narodu niemieckiego, a wypowiedzi, że ,,Polacy zostaną starci z powierzchni ziemi” nie były odosobnione – czyżby obecnie, niszcząc gospodarkę leśną, nie następuje reaktywacja ówczesnych działań?
Hierarchia władzy w lasach: Leśnictwa, które podlegają Nadleśnictwom, które podlegają Regionalnym Dyrekcjom Lasów Państwowych, które podlegają Ministerstwu Klimatu i Środowiska.
Wprowadzaniem i przestrzeganiem prawa w Polsce zajmują się służby administracji rządowej, policyjne i porządkowe, także służby urzędnicze i to od nich zależy czy interes państwa będzie interesem nadrzędnym, nad prywatą i pseudoprawem.
W Polsce obowiązuje Ustawa o Lasach z 28 września 1991 r. , która precyzyjnie określa zasady prowadzenia gospodarki leśnej dla wszystkich form własności.
Myślę, że wyłączenie z użytkowania powierzchni leśnych i marnotrawienie takich ilości drewna, jest działaniem na szkodę państwa i powinno być ścigane z urzędu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz