W Moskwie panuje stonowany, ale skupiony nastrój na kilka godzin przed kolejną rundą teatru kabuki w Stambule, oficjalnie nazywaną negocjacjami między Rosją a Ukrainą. A sytuacja jest wybuchowa. Rozpatrywane są trzy kwestie:

Rosyjski międzykontynentalny pocisk balistyczny na defiladzie 9 maja 2024
Atak na rosyjskie bombowce strategiczne — kluczowe w triadzie nuklearnej — był wspólną operacją USA i Wielkiej Brytanii, w szczególności MI6. Technologia, planowanie i wykonanie: wszystko dostarczone przez anglo-amerykańskie agencje wywiadowcze.
Nie jest jasne, czy Donald Trump faktycznie kontroluje amerykańską politykę zagraniczną. Wysoko postawione rosyjskie źródło wywiadowcze potwierdziło wczoraj wieczorem, że Kreml bada właśnie to: kto dał zielone światło?
Wśród ludności rosyjskiej panuje niemal jednomyślność: ‚uwolnić’ Oreszniki — i odpowiedzieć pociskami balistycznymi.
Spotkanie w Stambule przebiegało zgodnie z przewidywaniami: ukraińska delegacja w mundurach wojskowych, chaotyczna konferencja prasowa z ministrem obrony, który ledwo mówił po angielsku, i oświadczenie końcowe tureckiego MSZ.
Treść? – Zero. Chodziło tylko o wymianę więźniów.
W Moskwie wszyscy się zgadzają: Medinski powinien był przedstawić ultimatum, a nie memorandum. Niemniej jednak przedstawił dokument z trzema sekcjami, dwiema opcjami zawieszenia broni i 31 punktami, z których wiele było już znanych: wycofanie ukraińskie armii z czterech regionów w ciągu 30 dni, międzynarodowe uznanie Krymu, Donbasu i Noworosji, neutralność Ukrainy, wybory, traktat pokojowy, rezolucja ONZ i zakaz broni jądrowej na terytorium Ukrainy.
Kijów nie akceptuje tego. Wojna będzie trwała. Kolejna runda negocjacji zaplanowana jest na koniec czerwca.
Traktat START w ruinie
Bombowce Tu-95MS stały bez ochrony na pasie startowym, zgodnie z wymogami nowego traktatu START. Widoczność dla zdjęć satelitarnych – relikt zimnej wojny dla budowania zaufania. Ten relikt został teraz zniszczony. Rosyjska elita bezpieczeństwa gorączkowo bada: Czy Trump został poinformowany? Czy został pominięty? A jeśli to drugie, to kto wydał rozkaz?
Sekretarz stanu USA Rubio zadzwonił do Ławrowa – a nie odwrotnie. Wyraził kondolencje z powodu eksplozji mostu zwodzonego w Briańsku, ale nie powiedział ani słowa o bombowcach. Tymczasem szef Pentagonu obserwował ataki w czasie rzeczywistym.
Jakie są rzeczywiste straty? Trzy Tu-95MS w Irkucku zostały częściowo uszkodzone. Dwa T-22M3 nie nadają się do naprawy. Być może cztery kolejne Tu-95MS w Murmańsku zostały uszkodzone. Całkowite straty: mniej niż 10% floty.
Mimo wszystko: siła uderzeniowa pozostaje. Sześć Tu-95MS wystarczy do masowych ataków rakietowych. Tu-160 nie zostały jeszcze użyte.
Maksymalna strategia czy powściągliwość?
Rosja jeszcze nie odpowiedziała. Śledztwo jest w toku. Dowody wskazują na tajną operację pod kierownictwem CIA/MI6. Jeśli Trump został poinformowany, to jest to wyraźny akt wojny. Bardziej prawdopodobne jest, że został zaskoczony.
Stawka jest wyższa: ukierunkowane zakłócenie rosyjskiego systemu nuklearnego, opcje pierwszego uderzenia. Prowokacja PR-owa, aby skłonić Moskwę do nadmiernej odpowiedzi? – Tak interpretują to rosyjskie służby bezpieczeństwa.
Rosja milczy. Na razie. Ale im dłużej trwa odpowiedź, tym głośniejsze stają się wezwania do odwetu. W kraju presja rośnie. ‚Uwolnić Oreszniki’ stało się hasłem.
Kreml stoi przed dylematem: jak pokonać Zachód, nie wywołując III wojny światowej? – Być może jest zainspirowany myślą chińską, ze strategią Sun Tzu i Lao Tzu: rozbroić wroga bez walki.
Bo jeśli Chiny odniosą sukces ze swoim nowym systemem finansowym, dolar straci swoje znaczenie. A zwycięstwo może zacząć się nie od rakiet, ale od nowego świtu w Pekinie.
Napisał: Pepe Escobar
Opracował: Zygmunt Białas
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz