wtorek, 16 września 2025

CZARNA NIEWDZIĘCZNOŚĆ SOJUSZNIKA.

CZARNA NIEWDZIĘCZNOŚĆ SOJUSZNIKA. Katar miał prawo sądzić, że goszczenie w Doha delegatury Hamasu nie ściągnie izraelskiego ataku. W końcu władze katarskie zrobiły to na prośbę amerykańską, a lokalizacja w Emiracie największej bazy wojskowej USA i Centralnego Dowództwa wraz z posiadaniem statusu głównego partnera USA spoza NATO miały dawać gwarancje bezpieczeństwa. Nic bardziej błędnego! Izraelski atak rakietowy na miejsce pobytu delegatów Hamasu w katarskiej stolicy na kilka godzin przed podjęciem przez nich decyzji o rozejmie w Gazie rozwiał złudzenia. Dotychczasowe kalkulacje legły w gruzach, a psychologiczny efekt ataku wstrząsnął nie tylko całym arabskim regionem Zatoki.

Jeśli ktoś po wydarzeniach ostatnich dwóch lat w Palestynie, Libanie, Syrii, Iranie, Jemenie czy Iraku, praktyce likwidacji przeciwników oraz wobec planów budowy wielkiego państwa żydowskiego miał jeszcze wątpliwości, że Izrael stał się supermocarstwem regionalnym, uważającym, że może robić co chce i gdzie chce – to obecnie został odarty ze złudzeń. Jednocześnie zasada America First została podważona, a amerykański parasol bezpieczeństwa okazał się dziurawy. „Nowy Bliski Wschód” rysuje się zupełnie inaczej, niż wyobrażały to sobie państwa regionu.

Katar od lat prowadzi aktywną dyplomację zorientowaną na polityczne rozwiązywanie konfliktów i budowę zaufania w stosunkach międzynarodowych. Doprowadził do podpisania porozumienia amerykańsko-talibskiego, które dało USA możliwie najmniej upokarzającego wycofania się z Afganistanu. Pośredniczył w kontaktach z Moskwą. Niedawno prezydent Trump gościł w Doha i w sąsiednich monarchiach, wywożąc deklaracje inwestycji rzędu trzech tysięcy miliardów USD. I samolot. Katarczycy wzięli też na siebie irański odwet za amerykańskie bombardowania Iranu. I otwarcie przyjmowali wysokich funkcjonariuszy Mosadu negocjujących z Hamasem.

Izraelski atak był szokiem dla państw regionu i podważył zaufanie do USA. Chodzi zarówno o relacje bilateralne jak trwały pokój na Bliskim Wschodzie, którego warunkiem jest rzeczywiste uregulowanie kwestii palestyńskiej. Władcy państw regionu będą zaś musieli zweryfikować doktrynę bezpieczeństwa, zakres gwarancji amerykańskich i charakter relacji z Izraelem. Z wzajemnością. Alternatyw jest niewiele, ale każda odległa od interesów Zachodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...