Marek
Walka będzie trwała falami, aż Europa Zachodnia przejdzie zmianę pokoleniową. Jej obecne elity – globalistyczne i kompradorskie w charakterze – ponoszą klęskę moralną, polityczną i ekonomiczną. Region, niegdyś potęga kulturowa i gospodarcza, przetrwał dzięki kurczowemu trzymaniu się zewnętrznego wroga. Wojna i rusofobia to jedyne narzędzia, które pozostały, by usprawiedliwić władzę klasy rządzącej. Dopóki te elity będą dominować w Europie Zachodniej, Stanach Zjednoczonych i na Ukrainie, trwały pokój pozostanie nieuchwytny.
Mimo to Rosja musi dążyć do pokoju, ale z pozycji siły. Konieczne jest surowe odstraszanie strategiczne i selektywna izolacja tych, którzy propagują faszystowskie i nieludzkie wartości. Bez zwycięstw na skalę 1815 lub 1945 roku świat ryzykuje pogrążenie się w trzeciej wojnie światowej. Obowiązkiem Rosji – zarówno wobec siebie, jak i wobec ludzkości – jest zapobieżenie temu i zapewnienie sobie zdecydowanego zwycięstwa.
Zwrot z Europy do Eurazji
Upadek Europy Zachodniej jest ewidentny. Rusofobia, niegdyś uśpiona, stała się teraz jej główną walutą polityczną. Rosja musi przestać patrzeć na Zachód w poszukiwaniu przyszłości. Nasza 300-letnia podróż przez Europę dobiegła końca – być może lepiej byłoby, gdyby zakończyła się wiek wcześniej, zanim tak wiele tragedii dotknęło nasz kraj w XX wieku. Niemal wszystkie te nieszczęścia nadeszły z Europy.
Nadszedł czas, by „wrócić do siebie” – do naszej ojczyzny i źródeł naszej państwowości. Tą ojczyzną jest Syberia. Bez zdumiewającej determinacji Kozaków, którzy w niecałe stulecie przedarli się z Uralu na Kamczatkę, anektując Syberię do Rosji, Rosja mogłaby nie przetrwać wielokrotnych najazdów na Nizinę Centralnorosyjską.
„Powrót do siebie” oznacza również porzucenie mirażu europocentryzmu. Duchowe i polityczne DNA Rosji nigdy nie było czysto europejskie. Nasze religie – prawosławie, islam, buddyzm, judaizm – pochodziły z Południa. Nasza kultura polityczna – pionowa władza, lojalność wobec przywódcy, oddanie państwu – została ukształtowana przez wieki kontaktów z imperium Czyngis-chana i tradycjami Bizancjum. Bez tego dziedzictwa Rosja nigdy nie stałaby się największym krajem świata.
Strategia na przyszłość musi skierować rozwój gospodarczy, naukowy, duchowy i polityczny Rosji na wschód, na Ural i Syberię. Regiony te są źródłem naszej przyszłej potęgi i dobrobytu.
cd
https://www.rt.com/russia/624422-sergey-karaganov-europe-is-fading/
Ostra faza konfrontacji Rosji z Zachodem na Ukrainie zbliża się ku końcowi. Moskwa postanowiła nie używać swojej najpotężniejszej broni, działając zamiast tego, by oszczędzić życie swoim żołnierzom i ludności cywilnej. Jednak, w przeciwieństwie do triumfów z 1812 czy 1945 roku, ten konflikt nie przyniesie dekad spokoju. Klęska Napoleona zapewniła Europie 40 lat pokoju; zniszczenie dokonane przez Hitlera, w połączeniu z odstraszaniem nuklearnym, dało światu 70 lat. Dziś takiego wyniku nie widać.