Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Przebudzenie
Marsze Polaków za pokojem – 19 października w Rzeszowie , 26 października w Szczecinie budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...
-
Sokrates – grecki filozof słynął ze swych opowieści dydaktycznych i innych moralnych rad z zakresu – dziś nazwalibyśmy to – stosunków międz...
-
Od czasu wyboru Donalda Trumpa na Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej tak zwana zjednoczona Europa wpadła w szał. Z każdej str...
-
Z Traktatu o Unii Europejskiej można wyczytać, że jedną z podstawowych wartości, na jakich opiera się UE jest demokracja. Gdy w 1993 r. przy...
YN1
Wskazywanie na irracjonalną rusofobię Ok, ale….
„nie wpuszczono do polskiego portu rosyjskiego żaglowca z młodzieżą na pokładzie, który chciał uzupełnić zapasy żywności. I choć morski obyczaj wyklucza takie barbarzyństwa”
Autor chyba jest agentem PiS i pragnie bym polubił PiS, stosując irracjonalny język. Wszak można napisać: „Nie został wpuszczony do portu w Świnoujściu statek szkoleniowy Siedow, pod pretekstem ze przewozi słuchaczy kerczeńskiej szkoły morskiej z paszportami rosyjskimi”. Po co takie „pieprzenie” o barbarzyństwie z sugestią wręcz chyba dążenia do głodzenia ? Czy wizyta była planowana? Może nie, sądząc z artykułu. Zapewne w porcie Szczecin Świnoujście były w tym samym czasie, jakieś statki towarowe armatorów rosyjskich, może pod rosyjską flagą, a „Siedow” to taki statek państwowy. Być może nawet towarowy statek, gdy miał flagę rosyjską i port maciersysty Kercz, nie zostałby wpuszczony, ale zapewne unikano takich sytuacji lub takie sytuacje nie miały prawa zaistnieć (bo np. wszystkie statki armatorów co mają port macierzysty Kercz, nosza flagę cypryjską czy liberyjska).
O ile słyszałem – w 1983 r. Dar Młodzieży po drodze do Japonii, nie został wpuszczony do Francji. Pewnie Trybuna Ludu pisała niegościnności francuskiej mającej polityczne przyczyny, ale czy wspomnieli o barbarzyństwie czy głodzie?
Podobno – nie jestem pewien – były jakieś ograniczenia w cieśninach duńskich dla okrętów Układu Warszawskiego, ze np mogą przepłynąć 3 dziennie. Do takich okrętów zaliczały się także „statki rządowe”, jak np. Dar Ml.
A mi się nasuwa, dlaczego nikt nie badał/nie pytał, dlaczego lot był w niedzielę. Nie mógł więc polecieć któryś tam rab-n, co zawsze podróżował z LK.
Leciała prawie sama budżetówka i emeryci – miła odmiana w tygodniu pracy. Aż się nasuwa, że jeśli ktoś coś planował niedobrego i miał wpływ na termin rejsu, to np. nie chciał podpaść żymianom wierzącym lub na nich wskazać lub coś innego…
Nie spierając się co tam było, jakoś nie przekonuje mnie, że: „Kaczyński rękami Błasika zdemontował systemy bezpieczeństwa lotów szkolenia i pilotów”. Wymontowano coś z samolotów czy zaniechano szkoleń? Wzięto pilotów po szkoleniu szybowcowym?