Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zdezerterowało już 20% ukraińskich żołnierzy
Jak ujawnił “The Economist”, problemy ukraińskiej armii to nie tylko incydentalne dezercje. W ostatnim czasie są one już prawdziwą plagą, kt...
-
Polskie drewno opałowe ogrzeje Niemców. Co zostanie dla Polaków? Ilość drewna byłaby w Polsce wystarczająca, gdyby nie było ono sprzedawan...
-
Merdanie ogonem u psa jest dla większości ludzi czytelne. Świadczy o ekscytacji i pozytywnym nastawieniu zwierzęcia. A jeśli kot macha ogo...
-
… pokrzyżował plany Żydom z Chabad Lubawicz – czyli: mene, tekel, upharsin Junta planowała zasiedlenie Ukrainy Żydami z USA. 9 marca 2014 ro...
YN1
Wskazywanie na irracjonalną rusofobię Ok, ale….
„nie wpuszczono do polskiego portu rosyjskiego żaglowca z młodzieżą na pokładzie, który chciał uzupełnić zapasy żywności. I choć morski obyczaj wyklucza takie barbarzyństwa”
Autor chyba jest agentem PiS i pragnie bym polubił PiS, stosując irracjonalny język. Wszak można napisać: „Nie został wpuszczony do portu w Świnoujściu statek szkoleniowy Siedow, pod pretekstem ze przewozi słuchaczy kerczeńskiej szkoły morskiej z paszportami rosyjskimi”. Po co takie „pieprzenie” o barbarzyństwie z sugestią wręcz chyba dążenia do głodzenia ? Czy wizyta była planowana? Może nie, sądząc z artykułu. Zapewne w porcie Szczecin Świnoujście były w tym samym czasie, jakieś statki towarowe armatorów rosyjskich, może pod rosyjską flagą, a „Siedow” to taki statek państwowy. Być może nawet towarowy statek, gdy miał flagę rosyjską i port maciersysty Kercz, nie zostałby wpuszczony, ale zapewne unikano takich sytuacji lub takie sytuacje nie miały prawa zaistnieć (bo np. wszystkie statki armatorów co mają port macierzysty Kercz, nosza flagę cypryjską czy liberyjska).
O ile słyszałem – w 1983 r. Dar Młodzieży po drodze do Japonii, nie został wpuszczony do Francji. Pewnie Trybuna Ludu pisała niegościnności francuskiej mającej polityczne przyczyny, ale czy wspomnieli o barbarzyństwie czy głodzie?
Podobno – nie jestem pewien – były jakieś ograniczenia w cieśninach duńskich dla okrętów Układu Warszawskiego, ze np mogą przepłynąć 3 dziennie. Do takich okrętów zaliczały się także „statki rządowe”, jak np. Dar Ml.
A mi się nasuwa, dlaczego nikt nie badał/nie pytał, dlaczego lot był w niedzielę. Nie mógł więc polecieć któryś tam rab-n, co zawsze podróżował z LK.
Leciała prawie sama budżetówka i emeryci – miła odmiana w tygodniu pracy. Aż się nasuwa, że jeśli ktoś coś planował niedobrego i miał wpływ na termin rejsu, to np. nie chciał podpaść żymianom wierzącym lub na nich wskazać lub coś innego…
Nie spierając się co tam było, jakoś nie przekonuje mnie, że: „Kaczyński rękami Błasika zdemontował systemy bezpieczeństwa lotów szkolenia i pilotów”. Wymontowano coś z samolotów czy zaniechano szkoleń? Wzięto pilotów po szkoleniu szybowcowym?