Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Przebudzenie
Marsze Polaków za pokojem – 19 października w Rzeszowie , 26 października w Szczecinie budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...
-
Sokrates – grecki filozof słynął ze swych opowieści dydaktycznych i innych moralnych rad z zakresu – dziś nazwalibyśmy to – stosunków międz...
-
YN1 ” Polska, która dzięki …. małżeństwu królowej Jadwigi z litewskim księciem Władysławem Jagiełłą w 1386 roku, poprzedzonemu unią w Kr...
-
Wiele się obecnie rozprawia o znaczeniu wszechoceanu, z drugiej zaś strony lądów – głównie Eurazji – w starciu o panowanie nad światem. Zas...
leśnik
@...
Oczywiście. Nie mówiłbym jednak o prymacie przyrody nad człowiekiem, chociaż słyszałem że w ostatnim czasie ideologia ruchów ekologicznych zaczęła w tym kierunku ewoluować. Wyższość przyrody w stosunku do człowieka miałaby skutkować głębokimi zmianami w życiu ludzi opartymi na poglądzie że np. zwierzęta mają większe prawo do życia i ekspansji niż ludzie, na zasadzie że one są u siebie, a my jesteśmy intruzami. Na razie mamy do czynienia z ideologią zrównania statusu ludzi i zwierząt, opartą na twierdzeniu że człowiek nie jest niczym szczególnym, jest częścią natury, ma takie same prawa jak inne gatunki.
Nie uważam że te ideologie powstały i rozwinęły się samorzutnie, chociaż można u źródeł powstania umieścić reakcję na drugą skrajność, którą jest bezmyślna dewastacja środowiska albo bardzo złe traktowanie zwierząt. Myślę że zostały sztucznie i celowo rozwinięte jako środki do realizacji zupełnie innych celów. Mają fundament pogański, celowo zwrócony przeciwko tradycyjnemu sposobowi postrzegania świata, narzucają ludziom własną perspektywę i burzą tradycyjny model życia. Napisałem wyżej o porządku opartym na doświadczeniu wiary: człowiek jest w centrum. Ten skrajny ekologizm jest więc zwrócony u podstaw przeciwko Bogu i Jego porządkowi, walczy przeciwko Bogu o umysły ludzi. Myślę że został pomyślany jako narzędzie pomocnicze do reorganizacji życia ludzi i zawiązania wobec nich ścisłej kontroli. Ekologizm jest ściśle powiązany z celami zrównoważonego rozwoju. To co widzimy w rolnictwie, narastające restrykcje w hodowli a także utrzymaniu domowych zwierząt, być może planowany całkowity zakaz hodowli, ma uzasadnienie w ochronie praw zwierząt. W rzeczywistości chodzi o odcięcie ludzi od możliwości samodzielnego zapewnienia sobie pożywienia.
To jedna skrajność, na drugim biegunie jest dewastacja środowiska, genetyczne modyfikowanie roślin i haniebne traktowanie zwierząt, dla osiągnięcia zysku. Obie skrajności spotkały się w przypadku o którym wspomniałem. Jak przypuszczam, ktoś wypuścił do lasu wilki, a wkrótce ktoś inny zaczął w tych samych lasach masowo wycinać drzewa. Mnie się wydaje że obie skrajności generują jednak mniej więcej ci sami ludzie. My zaś powinniśmy trzymać się w swoich umysłach od tych skrajności z daleka, mimo że ich skutek może nam mocno utrudniać życie. Myślę że nie ma tu nikogo kto by w swoich myślach posługiwał się skrajnościami i je pochwalał, więc nie ma się o co spierać.